Chelsea za trzy punkty. W grupie E bez niespodzianek

Chelsea podtrzymało dobrą passę, wygrywając kolejne spotkanie. Dopiero w czwartej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów stracili oni pierwszą bramkę, co jednak ostatecznie nie przeszkodziło im w zdobyciu kompletu „oczek”.

MENDY POKONANY PRZEZ BYŁEGO KOLEGĘ Z DRUŻYNY

Początkowo wydawało się, że zawodnicy Chelsea pokonają graczy Rennes z podobną łatwością, jak miało to miejsce w ich poprzednim starciu. „The Blues” wyszli na prowadzenie w 22. minucie po uderzeniu Hudsona-Odoia, który otrzymał świetne podanie od Masona Mounta. Angielski zespół kontrolował przebieg meczu, jednak zabrakło pazerności na kolejne gole i przez kolejne minuty utrzymywała się tylko jednobramkowa przewaga. Do sytuacji zaczęli dochodzić gospodarze, którzy w 85. minucie doprowadzili do wyrównania. I kiedy wydawało się, że już nic nie uratuje angielskiego zespołu przed podziałem punktów, w doliczonym czasie gry popisał się Olivier Giroud, który doskonałym strzałem głową dał swojemu zespołowi zwycięstwo.

CHELSEA GŁOWAMI JUŻ NA DERBACH

Podopieczni Franka Lamparda zapewnili sobie awans do fazy pucharowej, dzięki czemu mogą w najbliższym czasie skupić się przede wszystkim na dobrych wynikach w lidze. W najbliższy weekend czeka ich niełatwe zadanie, gdyż podejmą oni obejmujący fotel lidera Premier League Tottenham. Mecz ten rozegrany zostanie w niedzielę o 17:30.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.