F1: klasyfikacja kierowców i konstruktorów 2024

Patryk Śliwiński

10 czerwca 2024

Za nami dziewiąty weekend wyścigowy w sezonie 2024. Wyścig w Kanadzie wygrał Max Vestappen, który uplasował się przed Lando Norrisem i Georgem Russellem.

F1: klasyfikacja kierowców i konstruktorów

Był to słaby weekend dla kierowców Ferrari, którzy łapali wiatr w żagle. Dwa DNF to koszmarna wiadomość dla zespołu z Maranello. Sprawdź jak wygląda klasyfikacja generalna i konstruktorów. Na torze w Miami bardzo dobre tempo prezentował McLaren, a po prawkach wprowadzonych na Imolę, szybkie zaczęło być też Ferrari. W Kanadzie tempem zaskoczył Mercedes. Walka o klasyfikację konstruktorów zapowiada się niezwykle ciekawie. Zapoznaj się także z zasadami punktacji w F1.

F1: klasyfikacja kierowców i konstruktorów 2024

F1: zasady punktowania

Wyścig

Od sezonu 2010 obowiązuje całkowicie nowy system punktacji. Kierowca, który ukończy 90% wyścigu uwzględniany jest w punktacji, o ile znajdzie się w TOP 10.W Formule 1 za jeden wyścig można otrzymać maksymalnie 26 punktów. Oprócz oczek za zdobycie miejsca, od 2019 roku przyznawany jest jeden punkt za uzyskanie najlepszego czasu w wyścigu.

Liczba punktów

  1. miejsce – 25 punktów
  2. miejsce – 18 punktów
  3. miejsce – 15 punktów
  4. miejsce – 12 punktów
  5. miejsce – 10 punktów
  6. miejsce – 8 punktów
  7. miejsce – 6 punktów
  8. miejsce – 4 punkty
  9. miejsce – 2 punkty
  10. miejsce – 1 punkt

Najszybsze okrążenie wyścigu – 1 pkt

Sprint

Od 2021 roku można zdobyć punkty także w sprincie. W pierwszym sezonie z tym nowym formatem dla królowej motorsportu tylko trzech pierwszych kierowców otrzymywało punkty. W tym sezonie punktowana jest pierwsza ósemka.

Liczba punktów

  1. miejsce – 8 punktów
  2. miejsce – 7 punktów
  3. miejsce – 6 punktów
  4. miejsce – 5 punktów
  5. miejsce – 4 punkty
  6. miejsce – 3 punkty
  7. miejsce – 2 punkty
  8. miejsce – 1 punkt

F1: klasyfikacja kierowców 2024

Mistrzem świata w sezonie 2023 został Max Verstappen. Holender w dobrze rozpoczął sezon 2024. Wygrał w Bahrajnie, a potem triumfował też w Arabii Saudyjskiej. Nie przywiózł jednak żadnych punktów z Australii. Brak punktów w Melbourne zrekompensował sobie triumfem w Japonii i wygrywając wyścig i sprint w Chinach. Szósty weekend w Miami to wygrany sprint przed Holendra, ale w wyścigu lepszy był Lando Norris. Imola to powrót do tego, do czego się przyzwyczailiśmy, czyli kolejna wygrana Verstappena. Holendra mocno gonił jednak Lando Norris. Nowe rozdanie obserwowaliśmy w Monako – rządzili tu kierowcy Ferrari. Triumfował Leclerc, a trzeci był Sainz. Red Bull wciąż ma przewagę punktową, ale szybko zaczyna topnieć. W loteryjnym wyścigu w Kanadzie najlepiej spisał się Max Verstappen, choć przez jakiś czas zdawało się, że zatriumfuje Lando Norris, który musiał zadowolić się drugim miejscem. Pierwsze podium dla Mercedesa w tym sezonie wywalczył w Montrealu Russell.

  1. Max Verstappen (Red Bull) 194
  2. Charles Leclerc (Ferrari) 138
  3. Lando Norris (McLaren) 131
  4. Carlos Sainz (Ferrari) 108
  5. Sergio Perez (Red Bull) 107
  6. Oscar Piastri (McLaren) 81
  7. George Russell (Mercedes) 69
  8. Lewis Hamilton (Mercedes) 55
  9. Fernando Alonso (Aston Martin) 41
  10. Yuki Tsunoda (RB) 19
  11. Lance Stroll (Aston Martin) 17
  12. Daniel Ricciardo (RB) 9
  13. Oliver Bearman (Ferrari) 6
  14. Nico Hulkenberg (Haas) 6
  15. Pierre Gasly (Alpine) 3
  16. Alex Albon (Williams) 2
  17. Esteban Ocon (Alpine) 2
  18. Kevin Magnussen (Haas) 1
  19. Zhou Guanyu (Kick Sauber) 0
  20. Valtteri Bottas (Kick Sauber) 0
  21. Logan Sargeant (Williams) 0

F1: klasyfikacja konstruktorów

Mistrz świata – Red Bull, rozpoczął sezon od dubletu, podobnie jak rok temu. Taki start sezonu daje ekipie z Austrii sporo pewności siebie, a atmosfera w zespole staje się coraz lepsza i o aferze z Hornerem mało kto pamięta. W Arabii Saudyjskiej potwierdziła się znakomita dyspozycja i Red Bull zdobył drugi dublet z rzędu. Aspiracje do tego, aby dogonić Red Bulla zgłaszają Ferrari i McLaren. Scuderia lepiej zaprezentowała się w Australii, a w Miami triumfował Lando Norris. Na Imoli wygrał Verstappen, ale daleko był Perez przez co Red Bull nie uciekł w klasyfikacji generalnej. Monako to natomiast jeden z najgorszych weekendów dla Red Bulla w ostatnich latach. Przez słabszą dyspozycję Pereza, nieco punktów do Red Bulla odrobili McLaren i Ferrari. Dwa DNF Ferrari w Kanadzie pozwoliły Red Bullowi na chwilę oddechu, a w Barcelonie to Byki powinny dominować.

  1. Red Bull 301
  2. Ferrari 252
  3. McLaren 212
  4. Mercedes 124
  5. Aston Martin 58
  6. RB Visa Cash App 28
  7. Haas 7
  8. Alpine 5
  9. Williams 2
  10. Kick Sauber 0

Autor tekstu

Patryk Śliwiński

Piłką nożną interesuję się od ósmego roku życia. Ze względu na część życia spędzoną we Włoszech, wierny kibic włoskiego calcio. Poza piłką nożną, pasjonat Formuły 1. W kręgu zainteresowań sportowych są też tenis, siatkówka, skoki narciarskie i lekkoatletyka. W przeszłości redaktor HalaMadrid.pl i Goal.pl. Kiedy nie śledzę informacji ze świata sportu, gram w piłkę albo podróżuję. Moje wywiady ze sportowcami i ekspertami sportowymi znajdziesz na Futbolnews.pl.

Najnowsze wpisy