F1: klasyfikacja kierowców i konstruktorów 2025

    Patryk Śliwiński

    08 grudnia 2025

    Za nami 24. – ostatni weekend wyścigowy w sezonie 2025. Wyścig w Abu Zabi wygrał Max Verstappen, drugi był Oscar Piastri, a trzeci Lando Norris. Brytyjczyk dzięki zajęciu miejsca na podium został mistrzem świata.

    McLaren Norris

    Max Verstappen wygrał wyścig o GP Abu Zabi. Holender robił co mógł, ale Lando Norris nie podejmował ryzyka, a solidny weekend w jego wykonaniu i miejsce na podium sprawiło, że został mistrzem świata! Sprawdź jak wygląda końcowa klasyfikacja generalna i klasyfikacja konstruktorów w F1. Zapoznaj się także z zasadami punktacji w F1.

    Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    F1: zasady punktowania

    Wyścig

    Od sezonu 2010 obowiązuje całkowicie nowy system punktacji. Kierowca, który ukończy 90% wyścigu uwzględniany jest w punktacji, o ile znajdzie się w TOP 10.W Formule 1 za jeden wyścig można otrzymać maksymalnie 25 punktów. W 2025 byliśmy świadkami jednej zmiany. Usunięto czas za najszybsze okrążenie.

    Liczba punktów

    1. miejsce – 25 punktów
    2. miejsce – 18 punktów
    3. miejsce – 15 punktów
    4. miejsce – 12 punktów
    5. miejsce – 10 punktów
    6. miejsce – 8 punktów
    7. miejsce – 6 punktów
    8. miejsce – 4 punkty
    9. miejsce – 2 punkty
    10. miejsce – 1 punkt

    Sprint

    Od 2021 roku można zdobyć punkty także w sprincie. W pierwszym sezonie z tym nowym formatem dla królowej motorsportu tylko trzech pierwszych kierowców otrzymywało punkty. Od kilku sezonów punktuje czołowa ósemka.

    Liczba punktów

    1. miejsce – 8 punktów
    2. miejsce – 7 punktów
    3. miejsce – 6 punktów
    4. miejsce – 5 punktów
    5. miejsce – 4 punkty
    6. miejsce – 3 punkty
    7. miejsce – 2 punkty
    8. miejsce – 1 punkt

    F1: klasyfikacja kierowców 2025

    Mistrzem świata w sezonie 2024 został ponowie Max Verstappen. Nową kampanię jednak lepiej rozpoczął Lando Norris. Brytyjczyk wygrał GP Australii i po raz pierwszy od dłuższego czasu, liderem klasyfikacji generalnej nie jest Max Verstappen. Jako trzeci na metę dojechał George Russell, a tuż za podium (po odjęciu kary) znalazł się debiutant – Kimi Antonelli.

    Drugi weekend wyścigowy przyniósł mieszane emocje dla wszystkich kibiców. Tifosi mogli być zadowoleni w sobotę, ponieważ Lewis Hamilton triumfował w sprincie. W niedzielę jednak obaj kierowcy Ferrari zostali zdyskwalifikowani. Wyścig wygrał Oscar Piastri, który uplasował się przed Lando Norrisem i Georgem Russellem. Kolejny słaby weekend ma za sobą Liam Lawson, przez co pojawiły się plotki o tym, że zastąpić w Red Bullu może go Yuki Tsunoda.

    Stało się, w Japonii Tsunoda zastąpił Lawsona, ale ponownie punktował tylko Max Verstappen i to jak skutecznie. Holender wygrał wyścig o GP Japonii. Rywalizacja przypominała procesję, a TOP 6 dojechało do mety w tej samej kolejności co startowało do wyścigu. Podium domknęli kierowcy McLarena: Norris i Piastri.

    W Bahrajnie najlepszy był Oscar Piastri, który przejechał perfekcyjny weekend. Australijczyk nawet na moment nie był zagrożony. Za nim uplasował się George Russell, który na ostatnim kółku stoczył batalię z Lando Norrisem. Tuż za podium znaleźli się kierowcy Ferrari, którym samochód bezpieczeństwa nieco zrujnował plany. Na SC skorzystał za to Max Verstappen, który dojechał na P6.

    W Arabii Saudyjskiej mógł ponownie zaskoczyć Verstappen, który wygrał kwalifikacje. Piastri ruszył dużo lepiej, a Max nie zmieścił się z T1. Kara pięciu sekund sprawiła, że Holender wyjechał za Australijczykiem po pit stopie i nie zdołał już podjąć walki. Wyjątkowo dobre tempo, jak na realia trwającego sezonu, zaprezentował Charles Leclerc. Monakijczyk dojechał na trzeciej pozycji, nie dając Norrisowi szans na atak.

    W Miami najlepsi ponownie byli kierowcy McLarena, najpierw dublet w sprincie (P1 Norris, P2 Piastri), a na drugi dzień dublet w wyścigu, ale w odwrotnej kolejności. Byli w swojej lidze i podczas wyścigu uzyskali przewagę na darmowy pit stop. Kolejny raz na podium stanął George Russell.

    Przeszliśmy do europejskiej części sezonu. Na Imoli najszybszy był Max Verstappen, a za nim uplasowali się kierowcy McLarena. Po fatalnych kwalifikacjach poprawili się kierowcy Ferrari, którzy dojechali na P4 i P6, a przyzwoite tempo potwierdził Williams.

    Wyniki w Monako ustawiły kwalifikacje. Wprowadzenie zasady dwóch pit stopów nie zmieniło zbytnio przebiegu rywalizacji. Wygrał Norris, drugi był lokalny bohater – Leclerc, a na trzecim miejscu dojechał Oscar Piastri. Europejski tryplet zakończył weekend w Barcelonie. Kierowcy McLarena zdobyli dublet w kolejności Piastri, Norris, a podium uzupełnił Charles Leclerc.

    W Kanadzie pierwszy raz w tym sezonie wygrał George Russell. Brytyjczyk dojechał przed Maxem Verstappenem i Kimim Antonellim, dla którego było to pierwsze podium w karierze. Był to też pierwszy wyścig w tym sezonie, kiedy na podium nie było kierowcy McLarena.

    Powrót to Europy był udany dla kierowców McLarena. Zdobyli kolejny dublet w kolejności Norris – Piastri, a podium uzupełnił Leclerc. Max Verstappen odpadł z wyścigu, a jego strata jest na tyle duża, że nie bierze się go pod uwagę w walce o klasyfikację konstruktorów. GP Wielkiej Brytanii zakończyło półmetek sezonu. Po głupim błędzie karę dostał Oscar Piastri, który niemal zatrzymał się na prostej po tym, jak zgasły światła samochodu bezpieczeństwa. Sędziowie byli bezlitośni i wlepili Australijczykowi 10 sekund kary. Po restarcie kontrolę nad bolidem stracił Max Verstappen, który spadł o kilka pozycji i nie liczył się w walce o podium. Lando Norris otrzymał więc niemal darmowe zwycięstwo, a drugi był Oscar Piastri. Wygraną Lando przyćmił jednak Nico Hulkenberg. Niemiec czekał na podium aż 15 lat i w 239 wyścigu w karierze był trzeci. Udało mu się to w bolidzie, który miał być w tym sezonie jednym z najgorszych w stawce.

    Po trzytygodniowej przerwie Formuła 1 zawitała do Belgii, gdzie odbył się sprinterski weekend. W sobotę sprint wygrał Max Verstappen, którego ustawienie bolidu sprawiało, że nie miał sobie równych na długiej prostej, a Piastri nie był w stanie odzyskać pozycji. W niedzielę Australijczyk startował z P2. Wyścig był opóźniony z powodu małej widoczności po opadach deszczu, a gdy wznowiono rywalizację, to od razu wyprzedził Lando Norrisa, który mimo innej strategii, nie odrobił strat po zmianie na suche opony. Podium uzupełnił Charles Leclerc. Świetny występ zanotował Lewis Hamilton, który ze startu z pit lane wywalczył P7.

    Przed przerwą wakacyjną czekał nas jeszcze wyścig o GP Węgier. Charles Leclerc startował z pole position, a Oscar Piastri za bardzo skupił się na walce z kierowcą Ferrari, zapominając o Lando Norrisie, który zepsuł swój start i na pierwszym stincie utknął za Russellem. Duża strata sprawiła, że Brytyjczyk był bardziej skłonny do ryzyka, a jazda na jeden pit-stop okazała się kluczem do sukcesu. Podium uzupełnił Russell, który wykorzystał problemy Ferrari na ostatnim stincie.

    Po przerwie wakacyjnej kierowcy ścigali się w wyścigu o GP Holandii. Oscar Piastri nie miał najmniejszych problemów, aby w nim zatriumfować. Drugi był Max Verstappen, a trzeci Isack Hadjar, dla którego było to pierwsze podium w karierze. Lando Norris przez awarię bolidu nie ukończył wyścigu i dlatego jego strata do Australijczyka, zdecydowanie wzrosła.

    We Włoszech na najwyższy stopień podium wrócił Max Verstappen, który jest na ziemi niczyjej. Jego bolid nie pozwala mu na regularną walkę z McLarenami, ale zdecydowanie wyprzedza w generalce Russella i Leclerca. Drugi na podium był Lando Norris, który nadrobił trzy oczka do trzeciego Oscara Piastriego.

    GP Azerbejdżanu sprawiło, że do walki o mistrzostwo wrócił Max Verstappen. Holender wygrał na ulicznym torze w Baku, a DNF Oscara Piastriego i odległa pozycja Lando Norrisa sprawiła, że odrobił mnóstwo punktów w klasyfikacji generalnej i jeśli Red Bull dalej będzie się tak dobrze spisywał, to wciąż ma szanse na mistrzostwo.

    Końcówka sezonu to popis Lando Norrisa. Brytyjczyk nie schodzi z podium od Grand Prix Singapuru, a triumfował w Meksyku i Brazylii. Na Interlagos triumfował także w sprincie i to właśnie na tym torze Lando zdecydowanie powiększył swoją przewagę nad Oscarem Piastrim.

    Las Vegas wywróciło sytuację w mistrzostwach! Gdy wydawało się, że po P2 Norrisa już nikt nie ma szans na dogonienie Brytyjczyka, to dyskwalifikacja obu kierowców McLarena w połączeniu z wygraną Verstappena sprawiła, że przewaga Lando wynosi nad Oscarem i Maxem tylko 24 punkty, a przed nimi jeszcze dwa wyścigi i sprint. Biorąc pod uwagę, jaką presję potrafi wywołać Max, to nic nie jest stracone.

    W GP Kataru ponownie wygrał Max Verstappen, a w sprincie triumfował Oscar Piastri. Obaj kierowcy nadrobili więc kilka punktów do lidera klasyfikacji generalnej – Lando Norrisa, a więc wszystko rozstrzygnie się w ostatnim wyścigu. Choć przewaga Brytyjczyka nie jest całkiem spora, to nie może być zbyt pewny swego, a błąd może kosztować go mistrzostwo.

    W Abu Zabi Lando Norris co prawda nie wygrał, ale nie popełnił żadnego większego błędu. Dojechał na trzecim miejscu, ustępując Verstappenowi i Piastriemu. Było to wystarczająco, aby zgarnąć tytuł. Podgryzać próbował go Charles Leclerc, ale Scuderia Ferrari na dystansie całego wyścigu nie była konkurencją dla McLarena. Verstappenowi zabrakło więc dwóch punktów, aby obronić tytuł.

    1. Lando Norris (McLaren) 423
    2. Max Verstappen (Red Bull) 421
    3. Oscar Piastri (McLaren) 410
    4. George Russell (Mercedes) 319
    5. Charles Leclerc (Ferrari) 242
    6. Lewis Hamilton (Ferrari) 156
    7. Andrea Kimi Antonelli (Mercedes) 150
    8. Alexander Albon (Williams) 73
    9. Carlos Sainz (Williams) 64
    10. Fernando Alonso (Aston Martin) 56
    11. Nico Hulkenberg (Kick Sauber) 51
    12. Isack Hadjar (Racing Bulls) 51
    13. Oliver Bearman (Haas) 41
    14. Liam Lawson (Racing Bulls) 38
    15. Esteban Ocon (Haas) 38
    16. Lance Stroll (Aston Martin) 33
    17. Yuki Tsunoda (Red Bull) 33
    18. Pierre Gasly (Alpine) 22
    19. Gabriel Bortoleto (Kick Sauber) 19
    20. Franco Colapinto (Alpine) 0
    21. Jack Doohan (Alpine) 0

    F1: klasyfikacja konstruktorów

    Mistrz świata – McLaren był bardzo bliski dubletu. Deszcz pod koniec wyścigu pokrzyżował jednak plany obu kierowcom i wypadli za tor. Lando szybko wrócił do rywalizacji, a Piastri przez dłuższy czas nie mógł wyjechać z trawy. Mimo to McLaren jest pierwszy w klasyfikacji generalnej, ale ma tyle samo punktów co Mercedes. Podium zamyka Red Bull. Co ciekawe, Kick Sauber w pierwszym wyścigu sezonu 2025 zdobył więcej punktów niż w całej poprzedniej kampanii. W Chinach McLaren nie mógł być zadowolony ze sprintu, ale w wyścigu zgarnął dublet i zwiększył przewagę nad rywalami. Japonia to kolejny weekend, w którym Norris i Piastri ponownie oddalili się od pozostałych zespołów. Różnica punktowa nad innymi nie była tego weekendu aż tak duża, bo to Max Verstappen triumfował.

    Kierowcy McLaren nie schodzą z podium. W Bahrajnie triumfował Oscar, a trzeci był Lando Norris. Sporo punktów zdobyło Ferrari, którego kierowcy dojechali na P4 i P5. W Arabii Saudyjskiej reprezentanci trzech różnych zespołów stanęli na podium. Najwięcej punktów ponownie zgarnął jednak McLaren. Papajowi kierowcy rządzili i dzielili również w Miami. Zarówno w sprincie jak i wyścigu zgarnęli dublet.

    Na Imoli kierowcy McLarena co prawda nie wygrali, ale obaj stanęli na podium, a więc ponownie powiększyli przewagi nad rywalami. GP Monaco wygrał Norris, a trzeci był Piastri, a więc McLaren ponownie ucieka rywalom. Dobrze pokazali się kierowcy Ferrari, którzy odrobili sporo punktów do Red Bulla i Mercedesa. McLaren dołożył kolejną cegiełkę w kierunku obrony mistrzostwa. W Hiszpanii zdobył dublet, a z czwartej na drugą pozycję awansowali kierowcy Ferrari.

    Kanada to pierwszy weekend wyścigowy bez kierowców McLarena na podium. Sporo punktów zdobył Mercedes, który był na P1 i P3. Po wyścigu w Austrii Red Bull powiększył swoją przewagę. Ferrari za to wyprzedziło Mercedesa o jedno oczko. Scuderia na Silverstone powiększyła przewagę nad Mercedesem, a McLaren po kolejnym dublecie, ma już ponad dwa razy więcej punktów niż kierowcy Ferrari.

    Po trzytygodniowej przerwie, McLaren po raz kolejny zdobył dublet. Zgarnął też najwięcej punktów w sprincie. W tym sezonie jest po prostu nie do zatrzymania. Solidnie zapunktował także Williams, za sprawą P6 Alexandra Albona. Kolejny wyścig i znowu dublet McLarena – nie miał sobie równych na Węgrzech. Trochę punktów do Scuderii odrobił Mercedes za sprawą podium George’a Russella. Ciekawie prezentuje się walka w środku stawki – bardzo blisko siebie są Aston Martin, Kick Sauber i Racing Bulls.

    Po przerwie wakacyjnej możemy po raz kolejny pasjonować się walką w środku stawki. Racing Bulls i Aston Martin nieco dogonili Williamsa. Podwójny DNF Ferrari sprawił za to, że do Scuderii sporo punktów odrobił Mercedes i Red Bull. Choć w McLarenie punktował tylko jeden kierowca, to ponownie brytyjski zespół zwiększył przewagę nad resztą stawki. Na Monzy ponownie to McLaren zdobył najwięcej punktów. Choć najwyższy stopień podium przypadł Verstappenowi, to Lando i Oscar byli tuż za Holendrem. McLaren przekroczył granicę 600 punktów.

    W Azerbejdżanie zmniejszyły się różnice między zespołami na miejscach 2 – 4. Walka o wicemistrzostwo zapowiada się pasjonująco, a na prowadzeniu w niej, wyszedł Mercedes. Swoja przewagę w środkowej części stawki powiększył Williams.

    Pod koniec sezonu dobrą dyspozycję pokazał Haas, a szczególnie Ollie Bearmann. Brytyjczyk punktował wysoko i tak więc po wyścigach w Singapurze, USA, Meksyku i Brazylii, Haas włączył się do walki o szóste miejsce. Ciekawie także wygląda rywalizacja o wicemistrzostwo konstruktorów, choć podwójnie DNF Ferrari komplikuje sytuację Scuderii. Wygrana Verstappena w Las Vegas i podwójne podium Mercedesa sprawia, że trudno będzie w TOP 4 o zamianę pozycji.

    Po GP Kataru sporo się wyklarowało, a walki możemy oczekiwać jedynie w dolnych rejonach stawki. O siódme miejsce wciąż biją się Aston Martin, Haas i Sauber. Aston Martin miał niezwykle udany ostatni weekend w Abu Zabi, ale mimo to zabrakło mu trzech punktów, aby wyprzedzić Racing Bulls. Różnice punktowe w czołówce były na tyle duże, że nic się nie zmieniło.

    1. McLaren 833
    2. Mercedes 469
    3. Red Bull 451
    4. Ferrari 398
    5. Williams 137
    6. Racing Bulls 92
    7. Aston Martin 89
    8. Haas 79
    9. Kick Sauber 70
    10. Alpine 22

    Autor tekstu

    Patryk Śliwiński

    Piłką nożną interesuję się od ósmego roku życia. Ze względu na część życia spędzoną we Włoszech, wierny kibic włoskiego calcio. Poza piłką nożną, pasjonat Formuły 1. W kręgu zainteresowań sportowych są też tenis, siatkówka, skoki narciarskie i lekkoatletyka. W przeszłości redaktor HalaMadrid.pl i Goal.pl. Kiedy nie śledzę informacji ze świata sportu, gram w piłkę albo podróżuję. Moje wywiady ze sportowcami i ekspertami sportowymi znajdziesz na Futbolnews.pl.

    Najnowsze wpisy