Bayern z wysokim zwycięstwem. „Lewy” w jedenastce kolejki

Bayern Monachium po raz kolejny gwarantuje ciekawe widowisko, wygrywając z Arminią Bielefeld 4:1. Swój dorobek bramkowy polepszył Robert Lewandowski.

W KOŃCU BEZ STRESU

Początek sezonu nie był najlepszy z możliwych dla mistrzów Niemiec. Najpierw Hoffenheim rozbiło podopiecznych Hansiego Flicka 4:1, a później rzutem na taśmę wywalczyli zwycięstwa z Borussią Dortmund i Herthą Berlin. Brakowało spokoju, co – choć widowiskowe – nie ułatwiało zadania zawodnikom. W sobotę Bayern gościła Arminia Bielefeld, która po trzech kolejkach miała na swoim koncie zwycięstwo, remis i przegraną. Trzy punkty były wręcz obowiązkiem monachijczyków. Na szczęście udało im się pewnie pokonać beniaminka Bundesligi. Wynik spotkania już w 8. minucie otworzył Thomas Mueller. Później dwoma trafieniami popisał się Robert Lewandowski, który po meczu został wyróżniony jako piłkarz kolejki, a do szatni zawodnicy schodzili z wynikiem 3:0. Niedługo po wznowieniu gry kolejnego gola zdobył Mueller, któremu asystował napastnik reprezentacji Polski. Po kilku minutach honorową bramkę dla gospodarzy zdobył Ritsu Doan, Japończyk wypożyczony do Niemiec z PSV. Od 76. minuty Bayern musiał radzić sobie w dziesiątkę. Czerwoną kartkę po ostrym faulu ujrzał bowiem Tolisso. Wynik jednak już się nie zmienił.

KIEDY BAYERN ZAGRA „NA ZERO Z TYŁU”?

Mimo udanego meczu nie obyło się bez krytycznych uwag. Po spotkaniu kilka minusów w grze zauważył Hansi Flick. Zachwalał on pierwszą połowę, jednak był zupełnie niezadowolony z przebiegu drugiej odsłony meczu, która skończyła się remisem. Szkoleniowiec mistrza kraju był również zawiedziony postawą wyrzuconego z boiska Tolisso. Dodatkowo Bayern po raz kolejny w tym sezonie nie zachował czystego konta – na razie ta sztuka nie udała im się ani razu. Flick argumentuje to jednak napiętym terminarzem. Bayern kolejne spotkanie rozegra już w środę – na Allianz Arenę przyjedzie w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów Atletico Madryt.

Zostaw komentarz

kod-sport-betfan