Bayern Monachium musi postawić kropkę nad i

Bayern Monachium – Chelsea. Dla jednej z tych drużyn dzisiejsze spotkanie będzie ostatnim w sezonie 2019/2020. Najprawdopodobniej będzie to Chelsea, ponieważ gdy gościła w lutym Bayern u siebie, to przegrała 0:3, a teraz sama będzie gościem na Allianz Arena.

BAYERN MONACHIUM CHCE WYGRAĆ LM

25 lutego Bayern Monachium dobitnie pokazał wszystkie słabości The Blues w obronie. Po dwóch bramkach Gnabry’ego oraz golu Lewandowskiego Bawarczycy czuli, że są już jedną nogą w ćwierćfinale.

Nikt się jeszcze nie spodziewał, że na rewanż przyjdzie poczekać prawie pół roku. Jon Phipss, reporter UEFA zajmujący się Chelsea tak ocenia szanse w dzisiejszym meczu.

– Nawet przy optymalnym składzie Chelsea miałaby ciężko odrobić taką stratę na wyjeździe z tak dysponowanym Bayernem. Po kontuzjach w finale Pucharu Anglii paru kluczowych piłkarzy szanse spadają niemal do zera. Nie wydaje mi się również, by ryzykowano zdrowie dochodzącego do siebie N’Golo Kante. Być może na ich korzyść przemawia to, że są w lepszym rytmie meczowym od niemieckiej drużyny, ale to niewiele zmienia – zakończył Phipps.

Hans Flick i Frank Lampard w swoich wypowiedziach skoncentrowali się na tym, jak ich drużyna podejdzie mentalnie do tego spotkania w Lidze Mistrzów.

CHELSEA PRAGNIE NIESPODZIANKI

– Mamy szacunek dla Chelsea. Widzieliśmy, jak sobie radziła po wznowieniu gry. Podejdziemy do tego meczu tak jak do każdego innego, czyli skupieni w 100% na swoich celach. Możemy szanować rywala, ale przede wszystkim chcemy pokazywać w każdym meczu nasze atuty – powiedział Flick, szkoleniowiec, który prowadzi Bayern Monachium.

– Wierzę w to, że możemy to jeszcze odwrócić. Musimy w to wierzyć. To ogromne wyzwanie. Powinniśmy zrozumieć sytuację w jakiej się znajdujemy. Będziemy grać z pewnością siebie, a czy ona odblokuje w nas tyle potencjału, by zmienić bieg dwumeczu? Tego właśnie oczekuję od zespołu, by poradzili sobie z tym we właściwy sposób – rzekł Lampard.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.