Lipsk rzutem na taśmę. Thriller w Stambule dla Niemców

RB Lipsk w ostatnich minutach meczu zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Niespodziewanie mecz, w którym Niemcy byli zdecydowanym faworytem, przerodził się w kanonadę.

KAHVECI NAPSUŁ KRWI NIEMCOM

Scenariusz meczu w pierwszych minutach ułożył się na korzyść gości. Lipsk pod koniec pierwszej połowy prowadził dwoma bramkami, a autorami trafień byli Poulsen i Mukiele. Tuż przed gwizdkiem gola kontaktowego dla gospodarzy zdążył zdobyć Irfan Kahveci. Po powrocie do gry znów dominowali zawodnicy niemieckiego klubu, co udało się dopełnić trzecim trafieniem. I choć wydawało się, że niewiele już się w tym meczu wydarzy, do gry wróciła turecka drużyna. Po raz kolejny popisał się Kahveci – jego świetne uderzenie w 72. minucie przyniosło kolejnego gola dla zespołu, a chwilę później Basaksehir już remisował. Hat-trick reprezentanta Turcji po fenomalnie wykonanym rzucie wolnym doprowadził do wyrównania i choć do końca spotkania zostało zaledwie kilka minut, gra zaczęła się od nowa. Niestety gospodarze skapitulowali, gdy w doliczonym czasie gry gola na wagę trzech punktów zdobył Alexander Sorloth.

LIPSK ZAGRA O LIGĘ MISTRZÓW

Mecz, który miał być „spacerkiem” dla klubu z Bundesligi, okazał się prawdziwą batalią. Lipsk wyszedł z niej szczęśliwie i przy rozstrzygnięciu drugiego meczu w grupie mają oni tyle samo punktów, co Manchester United i PSG. W ostatniej kolejce zmierzą się oni z „Czerwonymi Diabłami” i tylko od nich zależeć będzie ewentualny awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.