Yield. Co to za wskaźnik? Jak go obliczyć?

Yield. Jeden z najistotniejszych terminów, które powinniśmy przyswoić sobie przed rozpoczęciem grania u bukmacherów na większe kwoty, stanowi tajemniczo brzmiący yield. Co to jest? Jak obliczyć ten wskaźnik? Okazuje się, że to naprawdę proste, a pilnowanie stopy zwrotu z zakładów może przynieść nam długofalowo cenne informacje co do obieranej strategii.

Z artykułu na temat wskaźnika yield w zakładach bukmacherskich dowiesz się:

Jeśli chcesz lepiej zarządzać bankrollem, dowiedz się co to jest yield

Kiedy odnosimy w bukmacherce pierwsze sukcesy i zaczynamy myśleć o obstawianiu na poważniej, koniecznie powinniśmy wprowadzić w swoją grę nieco porządku. Oprócz najbardziej podstawowych działań, takich jak zapisywanie i śledzenie wszystkich puszczanych przez nas kuponów, warto trzymać rękę na pulsie także w kwestii naszej efektywności. Pomaga w tym obliczanie współczynnika yield.

Co to jest yield? Terminem tym określamy wydajność lub efektywność naszej gry, a więc nie tylko skuteczność obstawiania, ale również stosunek wygranych pieniężnych do poniesionych kosztów. Choć stopa zwrotu może być ciekawym wskaźnikiem nawet dla graczy hobbystycznych, obliczanie jej wydaje się nieodzowne w zarządzaniu bankrollem oraz nadzorowaniu depozytu. Pozwala bowiem określić, czy nasza gra ma sens i czy nie jesteśmy czasami na bukmacherce do tyłu, stale próbując się odkuć i nawet tego nie zauważając!

Jak obliczyć yield w zakładach bukmacherskich?

Liczenie stopy wzrostu nie wymaga od nas wybitnych umiejętności matematycznych, chociaż w przypadku nierównych kwot zdecydowanie lepiej skorzystać z kalkulatora niż dokonywać rachunków na kartce albo w głowie. Jak obliczyć yield? To naprawdę proste: od całej zdobytej przez nas kwoty (przychód brutto) z danego okresu odejmujemy koszty (czyli wkład), co daje nam zysk netto. Tę kwotę dzielimy następnie przez koszty, po czym mnożymy razy 100, aby uzyskać wartość procentową.

Jak obliczanie yieldu wygląda w praktyce? Załóżmy, że postawiliśmy dziesięć zakładów singlowych po sto złotych, z czego 6 okazało się trafionych, a w przypadku 4 myliliśmy się. Na naszym koncie bukmacherskim po rozliczeniu wszystkich zakładów zostaje 1158 zł. Po odjęciu od tej kwoty 1000 zł wkładu, a następnie podzieleniu przez taką samą liczbę, uzyskujemy wynik 0,158, co przekłada się ostatecznie na yield rzędu 15,8%. 

Choć na papierze zarobek 158 zł wydawać może się niski, szczególnie jeśli wcześniej z rozmarzeniem obserwowaliśmy potencjalne zyski z taśm z olbrzymim AKO, w przypadku regularnej gry stopa zwrotu na takim poziomie jest olbrzymia. Najlepsi gracze długodystansowo dobijają do zaledwie 15%, a w przypadku tradycyjnych inwestycji rentowność uważanego za świetny biznes wynajmu nieruchomości sięga w ostatnich latach 6-7%. Jeżeli taki yield utrzymywałby się przez dłuższy okres, oznaczałoby to, że nasza strategia przynosi efekty i zdecydowanie powinniśmy się jej trzymać.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.