Ekstraklasa: podsumowanie 7. kolejki, wyniki, strzelcy

Zakończyła się 7. kolejka Ekstraklasy. Po raz kolejny nie brakowało sensacyjnych rozstrzygnięć. Zapraszam na podsumowanie minionych wydarzeń z polskiej ligi.

Ekstraklasa: sobota 11.09

Warta Poznań – Termalica 0:0

Nie oglądaliśmy bramek w spotkaniu otwierającym zmagania 7. kolejki Ekstraklasy. Mecz był niezwykle wyrównany, zarówno Warta jak i Termalica stwarzały sobie sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystać. Najbliżej zdobycia bramki był Corryn. Belg oddał mocne uderzenie z wolnego, ale dobrą interwencją popisał się Loska.

Cracovia – Górnik Zabrze 2:2

W drugim sobotnim meczu Cracovia podejmowała Górnik Zabrze. Oba kluby niezbyt dobrze rozpoczęły sezon, ale powoli zaczęły wracać na właściwe tory. Rywalizacja rozpoczęła się zdecydowanie lepiej dla gości. Już w drugiej minucie gola zdobył Jimeneza, a do przerwy prowadzili już 0:2. Wydawało się, że Górnik sięgnie po komplet, ale w końcówce spotkania Cracovia rzuciła się do ataku. Podopieczni Michała Probierza po dwóch gola Rodina w 85 i 93 minucie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Jagiellonia Białystok – Stal Mielec 1:1

Jagiellonia Białystok po świetnym otwarciu sezonu zdecydowanie obniżyła formę. Remis ze Stalą Mielec jest czwartym z rzędu spotkaniem bez zwycięstwa. Duma Podlasia powtórzyła błąd z poprzednich rywalizacji, zaczęła dobrze grać dopiero w drugiej połowie. Pierwszego gola strzelił De Amo, a w 21. minucie po uderzeniu głową wyrównał Puerto. Jaga mimo zmasowanych ataków po przerwie nie zdołała sięgnąć po komplet punktów.

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 1:0

Pojedynek Śląska Wrocław z Legią Warszawa był hitem 7. kolejki Ekstraklasy. Spotkanie było dosyć wyrównane. W pierwszej części oba kluby grały dosyć zachowawczo, ale zdecydowanie więcej działo się po przerwie. W 85. minucie prowadzenie objęli piłkarze Śląska Wrocław. Błąd popełnił liniowy, który na chwilę podniósł chorągiewkę, ale szybko się zreflektował. Piłkarze Legii byli pewni, że jest spalony, choć nie było gwizdka sędziego głównego i błąd rywali wykorzystał Garcia. Wojskowi pod koniec mogli wyrównać, ale w słupek trafił Ernest Muci.

Ekstraklasa: niedziela 12.09

Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0:1

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 7. kolejki Ekstraklasy Piast Gliwice podejmował Zagłębie Lubin. Faworytem tego starcia byli oczywiście gospodarze. Przeważali w pierwszej połowie, ale nie znaleźli sposobu na bramkarza Miedziowych. Druga część spotkania była już zdecydowanie bardziej wyrównana. Rzut na taśmę komplet gościom zapewnił wpuszczony z ławki Bashkhirov, który wykorzystał dośrodkowanie Patryka Szysza.

Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 2:2

W pierwszej połowie lepiej grała Wisła Kraków, ale nie potrafiła wykorzystać swoich okazji, co dwukrotnie wykorzystała Lechia Gdańsk. Najpierw do siatki trafił Kubicki, a tuż przed przerwą prowadzenie podwyższył Durmus. Po przerwie ataki Wisły nie były już tak zmasowane, ale za to piłkarze zdecydowanie lepiej je wykańczali. W 72. minucie gola kontaktowego strzelił Frydrych, a w doliczonym czasie gry przepiękną bramkę na wagę remisu zdobył Frydrych.

Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:2

Mecz Rakowa z Lechem Poznań był jednym z najciekawiej zapowiadających się niedzielnych spotkań 7. kolejki Ekstraklasy. Gospodarze dosyć szybko objęli prowadzenie. W 14. minucie rzut karny wykorzystał Cebula. Gospodarze podwyższyli w drugiej połowie i wydawało się, że Kolejorza czeka pierwsza porażka w sezonie. Lechici wzięli się jednak za odrabianie strat. W 57. minucie do siatki trafił Amaral, a chwilę później rzut karny wykorzystał Ishak, który ustalił końcowy wynik na 2:2.

Ekstraklasa: poniedziałek 13.09

Górnik Łęczna – Wisła Płock 3:2

Górnik Łęczna przed spotkanie z Nafciarzami była jedną z dwóch drużyn, które jeszcze nie wygrały w tym sezonie ani jednego meczu. Wydawało się, że gospodarze utrzymają niechlubną serię, gdyż od 53. minuty przegrywali 2:0 po bramkach Rasaka i Szwocha. Trener Górnika dokonał jednak kilku zmian. Bartosz Śpiączka strzelił dwie bramki i doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry gola na wagę zwycięstwa zdobył Marcel Wędrychowski.

Radomiak Radom – Pogoń Szczecin 1:1

Faworytem tego starcia była oczywiście Pogoń Szczecin. Portowcy dosyć szybko chcieli wywiązać się z przypisanej im roli i już w drugiej minucie objęli prowadzenie po uderzeniu Parzyszka. W drugiej połowie zdecydowanie bardziej ofensywnie grali piłkarze Radomiaka Radom, którzy mogli pozwolić sobie na coraz więcej. W 90. minucie Leandro oddał potężny strzał z dystansu i zapewnił swojemu klubowi jeden punkt.

Ekstraklasa: tabela po 7. kolejce

Liderem polskiej ligi po siedmiu kolejkach jest Lech Poznań. Kolejorz wciąż jest w tym sezonie niepokonany, ale nie uciekł za bardzo rywalom, gdyż zremisował z Rakowem. Na drugim miejscu jest Śląsk, który traci do klubu z Poznania dwa oczka. Podium uzupełnia Pogoń Szczecin, która ma dwanaście punktów na koncie. W strefie spadkowej znalazła się Legia Warszawa, która ma do rozegrania jeszcze dwa zaległe spotkania.

Klasyfikacja strzelców po 7. kolejce Ekstraklasy

Mimo że za nami już 7. kolejka Ekstraklasy, to w dalszym ciągu nie mamy samodzielnego lidera klasyfikacji strzelców. Po cztery gole mają Exposito, Amersfoort, Jimenez oraz Ishak. Trzy trafienia ma na koncie aż siedmiu piłkarzy.

Klasyfikacja strzelców:

Cztery gole:
Exposito (Śląsk)
van Amersfoort (Cracovia)
Jimenez (Górnik Zabrze)
Ishak (Lech Poznań)

Trzy gole:
Imaz (Jagiellonia)
Vida (Piast)
Yeboah (Wisła Kraków)
Drygas (Pogoń)
Warchoł (Wisła Płock)
Cebula (Raków)
Śpiączka (Górnik)

Obstaw Ekstraklasę w BETFAN.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.