Bayern w fotelu lidera lidera. Lewandowski bohaterem meczu

Bayern Monachium w meczu „na szczycie” odwrócił losy spotkania, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę w doliczonym czasie gry. Obie bramki dla mistrzów Niemiec zdobył wyróżniony przed kilkoma dniami w plebiscycie FIFA Robert Lewandowski.

„LEWY” RATUJE BAYERN

Mecz nie rozpoczął się najlepiej dla podopiecznych Hansiego Flicka. Gospodarze już w 13. minucie wyszli na prowadzenie po efektownym trafieniu z woleja Patricka Schicka.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1340353320389660674?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1340353320389660674%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2Fh6FTFi7OD%2F

Chwilę później Czech mógł mieć na koncie dublet, ale dobrą interwencją popisał się Manuel Neuer. W końcu po 20 minutach przewagi „Aptekarzy” do sytuacji bramkowych zaczęli dochodzić Bawarczycy, ale zawodziła skuteczność. Wkrótce golkiper gości musiał po raz drugi wyciągać piłkę z siatki, lecz krótko cieszył się Schick – arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Wydawało się, że Bayer zejdzie do szatni z prowadzeniem, jednak na chwilę przed zakończeniem pierwszej połowy spotkania wyrównującego gola zdobył Robert Lewandowski. Polak przywrócił ekipie z Monachium nadzieje na pozytywny wynik. W drugiej odsłonie meczu nieco lepiej prezentowali się goście, ale sytuacji nie brakowało po żadnej ze stron. Mimo dobrych okazji do zdobycia bramki, wynik wciąż pozostawał niezmieniony. Gdy niemal wszyscy pogodzili się z podziałem punktów, polski napastnik w ostatniej akcji meczu uratował swój zespół i pokonał Lukasa Hradecky’ego. Bayern zgarnął trzy punkty, a „Lewy” po raz kolejny udowodnił swoją fantastyczną dyspozycję.

MISTRZOWIE ZNÓW NA SZCZYCIE

Dzięki zwycięstwu Bawarczyków udało im się przesunąć na pozycję lidera tabeli Bundesligi kosztem „Aptekarzy”, którzy spadli na drugie miejsce. Pomimo porażki we wczorajszym starciu, sezon ekipy Petera Bosza jest naprawdę bardzo dobry i wciąż mogą oni rywalizować z najmocniejszymi drużynami o najwyższe lokaty.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.