Usyk wygrywa z Chisorą. Świetne wejście Ukraińca w wagę ciężką

Oleksandr Usyk będzie miło wspominać swój początek w wadze ciężkiej. Wczorajszego wieczoru na gali w Londynie wystąpił po raz drugi w tej kategorii wagowej i zmierzył się z Dereckiem Chisorą. Ukrainiec wygrał na punkty.

NOWE CELE

Po osiągnięciu wszystkich możliwych celów w wadze junior ciężkiej Usyk poszedł krok dalej. W debiutanckiej walce w królewskiej wadze pokonał przed czasem pokonał Chazza Witherspoona, a wczoraj w swoim drugim pojedynku w tej kategorii podjął Derecka Chisorę ważącego niemal o 20 kilogramów więcej od Ukraińca. Były mistrz kraju w wadze ciężkiej stanowi dla bokserów swojego rodzaju „miernik”, czy mogą oni spróbować się w rywalizacji z najlepszymi. Już w drugiej rundzie zeszłorocznego pojedynku znokautował on ciężko Artura Szpilkę.

BEZ NIESPODZIANKI

Wczorajsza walka Usyka z Chisorą wyglądała dokładnie tak, jak mogliśmy się spodziewać – w początkowych rundach dominował pochodzący z Zimbabwe brytyjski bokser, któremu dodatkowo pomagał niewielki ring, a jego rywal głównie chronił się przed ciosami. Z każdą kolejną rundą to jednak świetny technicznie Ukrainiec coraz bardziej przeważał. Chisora opadał z sił, lecz pod koniec walki udało mu się wykonać jeszcze kilka zrywów. To niestety nie wystarczyło i ostatecznie Usyk został ogłoszony zwycięzcą tego starcia.

USYK – JOSHUA?

Zdany egzamin oznacza, że Usyk może iść dalej. Środowisko bokserskie dyskutuje nad potencjalną walką Ukraińca z Joshuą lub Furym. Byłoby to niebywale trudne zadanie, gdyż ci bokserzy – oprócz większej masy – mają znaczną przewagę wzrostu i zasięgu nad mistrzem wagi junior ciężkiej. „Jeżeli Usyk chce z nimi wygrać, musi zrobić coś więcej, niż dziś” – mówił po walce David Haye, menedżer Chisory i były mistrz świata. Niewątpliwie przed Ukraińcem są największe wyzwania w jego karierze bokserskiej, a już wkrótce dowiemy się, z kim czeka go walka w najbliższej przyszłości.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.