Jan Urban się gubi. Czas prawdy dla selekcjonera

    Radosław Laudański

    27 września 2026

    Zremisowany 0:0 mecz z Bośnia i Hercegowina mocno rozczarował wielu kibiców reprezentacji Polski. Poza obiecującymi początkami w kadrze Wiktora Nowaka oraz Kacpra Potulskiego, trudno było szukać większych pozytywów. Jan Urban w ostatnich miesiącach nie ma dobrej passy. Zaufanie do selekcjonera bardzo mocno spadło. 64-latkowi często zarzuca się brak otwarcia się na zmiany oraz zbyt uparte stawianie na rozwiązania, które nie działają. 

    Jan Urban przeżywa trudny okres w roli selekcjonera reprezentacji Polski

    Słuchając wielu wypowiedzi Jana Urbana, można odnieść wrażenie, że selekcjoneroza dopadła go zdecydowanie szybciej niż poprzednich trenerów pracujących z reprezentacją narodową. Wspomniany termin w ostatnich latach jest bardzo często spotykany, ponieważ obecny opiekun kadry nie jest pierwszą postacią, która chce udowodnić, że jest mądrzejsza od całego narodu. Potencjalna porażka ze Szwecją może całkowicie popsuć nastroje, które już teraz nie są zbyt optymistyczne. 

    Czas się podnieść 

    Jan Urban źle zareagował na pierwsze potknięcia. Po przegranym w ładnym stylu barażu ze Szwecją okres miodowy się skończył. Od tego momentu były trener Górnika Zabrze komunikacyjnie i decyzyjnie zaczął przypominać poprzednich selekcjonerów. Zaskakujące wydaje się deprecjonowanie piłkarzy z Ekstraklasy, którzy bardzo mocno się rozwijają. Mowa chociażby o Wojciechu Mońce, Michale Gurgulu oraz Karolu Czubaku, którzy regularnie zaliczają bardzo dobre występy. Odstawienie Mońki przed pierwszym meczem Ligi Narodów było kontrowersyjną decyzją, która nie spodobała się wielu osobom.

    Dziwnie wygląda również brak powołania dla Bartosza Mazurka, który zaliczył świetne wejście do Red Bulla Salzburg. Najwięcej wątpliwości można mieć jednak co do ustawienia. Polska zamiast budować zespół od nowa wokół nowych twarzy i formacji z czwórką obrońców, wróciła do hybrydy z trójką środkowych defensorów, która nie działała. Selekcjoner nie miał wystarczająco dużo odwagi, by postawić na Tymka Puchacza, bądź powołać Michała Gurgula i wrócić do dawnej koncepcji, która za kadencji Adama Nawałki dobrze się sprawdziła. Efekt? Fatalnie wygrlądająca gra w meczu z Bośnia i Hercegowina i całkowicie jałowa postawa w ataku.

    Oglądając ostatni występ Biało-Czerwonych można było odnieść wrażenie, że selekcjoner w najmniejszym stopniu nie wykorzystał czasu, którego otrzymał bardzo dużo w obliczu braku wyjazdu na mundial. Początek pracy Urbana wyglądał obiecująco. Dobra postawa w meczach z Holandią czy Finlandią oraz pełna polotu postawa w finału baraży przeciwko Szwecji. Reakcja na tamtą porażkę nie była jednak właściwa, co pokazał przegrany 0:2 mecz z Ukrainą oraz zremisowany 2:2 z Nigerią. Bezbarwny remis z Bośniakami wzmocnił krytyczne głosy. Polska na boisku zaczęła wyglądać jak za późnego Michała Probierza. Obecnie mamy zdolne pokolenie i czas na to, by zbudować od nowa solidną reprezentację. a wciąż stoimy w miejscu.

    Przykładem odpowiedniego rozwoju mogą być dla nas Grecy, którzy ostatnio pokonali  na wyjeździe 2:1 Serbię i udowodnili, że wracają na właściwe tory. Mając Karetsasa, Pavlidisa, Tzolisa potrafią wykorzystać maksimum z potencjału kadry, u nas absolutnie tego nie widać.

    Kurs 10.0 na to, że Polska nie przegra ze Szwecją

    Jak skorzystać z kursu 10.0 na to, że Polska nie przegra ze Szwecją?

    1. Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
    2. Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
    3. Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na wygraną lub remis Polski ze Szwecją po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
    4. Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!

    Jeżeli Polska wygra lub zremisuje ze Szwedami, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!

    Szwecja – Polska: Zgarnij 176 zł na KONTO GŁÓWNE za wygraną lub remis Polski z kursem 10.0!

    Czas na rewanż za finał baraży o mistrzostwa świata! Polska zmierzy się tym razem w Lidze Narodów ze Szwecją, a polski, legalny bukmacher przygotował specjalny boost kursowy 10.0 na to, że reprezentacja Polski nie przegra tego meczu! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN! Nasi zawodnicy doskonale wiedzą, jak grać przeciwko fizycznie usposobionym rywalom ze Skandynawii, co pokazywali w kluczowych spotkaniach o wysoką stawkę. Szwedzi u siebie będą starali się narzucić mocne tempo, jednak pragmatyczna i stabilna gra Biało-Czerwonych w defensywie stwarza doskonałe perspektywy na wywiezienie z trudnego terenu co najmniej jednego punktu.

    Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Zagraj wygraną lub remis Polski ze Szwecją po kursie 10.0 z wygraną na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Wystarczy zarejestrować nowe konto z kodem SPORTBETFAN i zaznaczyć wszystkie wymagane zgody marketingowe. W kolejnym kroku zrób pierwszy depozyt w wysokości dokładnie 20 zł oraz zagraj swój premierowy kupon SOLO za stawkę dokładnie 20 zł na wygraną lub remis Polski ze Szwecją po specjalnym kursie 10.0. Jeżeli Polska wygra lub zremisuje ze Szwedami, wygrana 176 zł trafia bezpośrednio na Twoje KONTO GŁÓWNE – bez zbędnych obrotów! Dodatkowo za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć łącznie aż do 400 zł w bonusach.

    Moment prawdy 

    Jeśli Polska przegra ze Szwecją, Urban może mieć ciężko, aby podnieść się z kryzysu. Brak zwycięstwa w czterech meczach z rzędu nie wygląda zbyt dobrze. Szwedzi po przyjściu Grahama Pottera radzą sobie zdecydowanie lepiej, co zobaczyliśmy na mundialu, chociażby w wygranym wysoko meczu z Tunezją. Nasi rywale zostali wzmocnieni Patrykiem Walemarkiem, który w obecnym sezonie znajduje się w znakomitej formie, a selekcjoner zapowiedział, ze w meczu z Polską może otrzymać większą liczbę minut. Porażka ze Szwecją oznacza wzrost niepokoju przed dwoma następnymi meczami i słanianie się na linach.

    Urban nie pomógł sobie również wypowiedzią o braku chęci rewanżu na Szwedach. Tamto spotkanie złamało serca wielu kibicom, którzy dostrzegli w drużynie narodowej poświęcenie. Wtedy swoje trzy grosze do odpadnięcia dołożył również sędzia Slavko Vincić. Poniedziałkowe spotkanie pokaże jak ostatnie miesiące wykorzystali obaj selekcjonerzy. Wydaje się, że nasi rywale posiadają więcej argumentów niż podczas finału baraży. Początek meczu Szwecja – Polska w dywizji B Ligi Narodów w poniedziałek o godzien

    Autor tekstu

    Radosław Laudański

    Pasjonat piłki nożnej, szczególnie aktualnego mistrza Polski. Na futbol zagraniczny spoglądam z sympatią i ciekawością. Najbardziej lubię calcio oraz Amerykę Łacińską. Piłka mnie ciekawi, ponieważ za każdym talentem stoi inspirująca lub po prostu ciekawa historia.

    Najnowsze wpisy