USA – Australia. Najsilniejsze składy na mecz o fotel lidera

    Gabriel Stach

    19 czerwca 2026

    Po imponujących zwycięstwach na inaugurację mistrzostw świata 2026 reprezentacje Stanów Zjednoczonych i Australii zmierzą się w jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań drugiej kolejki fazy grupowej. Obie drużyny rozpoczęły turniej od kompletu punktów i doskonale zdają sobie sprawę, że kolejna wygrana może znacząco przybliżyć je do awansu do fazy pucharowej.

    USA

    USA zachwyciło ofensywną siłą przeciwko Paragwajowi, natomiast Australijczycy pokazali charakter, dyscyplinę i niezwykłą odporność w starciu z Turcją. Piątkowy mecz w Seattle będzie więc nie tylko walką o punkty, ale także próbą odpowiedzi na pytanie, kto naprawdę jest gotowy na wielkie rzeczy podczas tego mundialu.

    USA wysłały mocny sygnał rywalom

    Przed rozpoczęciem turnieju wokół reprezentacji Stanów Zjednoczonych pojawiało się wiele znaków zapytania. Kadra Mauricio Pochettino pokazywała jednak coraz większy potencjał już w meczach towarzyskich, a zwycięstwa i dobre występy przeciwko wymagającym rywalom sugerowały, że gospodarze mogą być jedną z rewelacji turnieju.

    Potwierdzenie przyszło w meczu z Paragwajem. Amerykanie od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i szybko objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Damiána Bobadilli. Później show skradł Folarin Balogun, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i przeszedł do historii jako dopiero drugi zawodnik USA z więcej niż jednym golem w meczu mistrzostw świata.

    Paragwajczycy zdołali odpowiedzieć tylko jednym trafieniem, a wynik ustalił Giovanni Reyna, pieczętując efektowne zwycięstwo 4:1. Tak przekonujący triumf sprawił, że oczekiwania wobec drużyny Pochettino jeszcze wzrosły.

    Czy tego wieczoru ponownie czeka nas kanonada strzelecka? Sprawdźcie naszą ofertę zakładów i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Liczba goli: Powyżej 2.5
    Kurs 1.85
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Oferta powitalna mundial

    Australia udowodniła, że nie należy jej lekceważyć

    Jeszcze większym zaskoczeniem była postawa Australii. Wielu ekspertów przed turniejem wskazywało Socceroos jako jednego z najsłabszych uczestników grupy D, jednak podopieczni Tony’ego Popovicia błyskawicznie uciszyli krytyków.

    Zwycięstwo 2:0 nad Turcją było pokazem konsekwencji i cierpliwości. Australia oddała rywalowi inicjatywę, mając jedynie 28 procent posiadania piłki, ale perfekcyjnie realizowała plan oparty na kontratakach i szczelnej defensywie.

    Na listę strzelców wpisali się Nestory Irankunda oraz Connor Metcalfe, lecz prawdziwym bohaterem został Patrick Beach. Debiutujący bramkarz zanotował osiem skutecznych interwencji i był głównym architektem czystego konta.

    To zwycięstwo znacząco zwiększyło wiarę Australijczyków we własne możliwości. Ewentualny sukces w Seattle praktycznie otworzyłby im drzwi do fazy pucharowej i uczynił jedną z największych sensacji turnieju.

    Przewidywane składy. Czy Pulisic będzie gotowy?

    Największym znakiem zapytania w obozie USA pozostaje sytuacja zdrowotna Christiana Pulisicia. Lider amerykańskiej ofensywy opuścił boisko już po pierwszej połowie meczu z Paragwajem z powodu urazu, jednak zarówno sztab szkoleniowy, jak i kapitan Tyler Adams uspokajają, że zawodnik powinien być gotowy do gry.

    Mauricio Pochettino nie ma większych powodów do zmian po tak udanym występie i najprawdopodobniej postawi na niemal identyczne ustawienie.

    Przewidywany skład USA:

    Freese – Freeman, Richards, Ream, Robinson – Adams, Tillman – Dest, McKennie, Pulisic – Balogun.

    Również Tony Popović powinien zachować zaufanie do jedenastki, która pokonała Turcję. Szczególnie dobrze prezentował się blok defensywny z Harrym Souttarem na czele oraz znakomicie dysponowanym Patrickiem Beachem między słupkami.

    Przewidywany skład Australii:

    Beach – Circati, Souttar, Burgess – Italiano, O’Neill, Okon-Engstler, Bos – Metcalfe, Irankunda – Toure.

    Mecz o coś więcej niż trzy punkty

    Choć do zakończenia fazy grupowej pozostanie jeszcze jedna kolejka, znaczenie tego spotkania trudno przecenić. Zwycięzca znajdzie się w znakomitej sytuacji przed decydującymi meczami i może praktycznie zapewnić sobie awans do kolejnej rundy.

    Historia ostatnich bezpośrednich spotkań przemawia za Amerykanami, którzy wygrali dwa poprzednie mecze z Australią, w tym starcie rozegrane w 2025 roku (nadchodzący pojedynek będzie jednak ich pierwszym w historii na mistrzostwach świata). Dodatkowym atutem gospodarzy będzie wsparcie kibiców w Seattle, gdzie reprezentacja USA czuje się wyjątkowo komfortowo.

    Australia pokazała jednak przeciwko Turcji, że potrafi skutecznie neutralizować nawet silniejszych rywali. Jeśli Beach ponownie będzie bronił na równie wysokim poziomie, a Irankunda utrzyma swoją dynamikę w ofensywie, Socceroos mogą sprawić kolejną niespodziankę.

    Wszystko wskazuje więc na to, że kibice zobaczą niezwykle interesujące starcie dwóch drużyn będących w doskonałych nastrojach. A w turniejach tej rangi właśnie takie mecze często definiują dalszą drogę do sukcesu.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy