Real mimo problemów wygrywa z Interem! Hit LM nie zawiódł
Real Madryt wygrał 2:1 z Interem Mediolan w 1. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Podopieczni Jose Mourinho od początku zaatakowali swojego przeciwnika z animuszem i zasłużenie objęli prowadzenie po bramce Kyliana Mbappe. W 23. minucie trafił do siatki Fede Valverde, Królewscy bez większych problemów wykorzystali błędy w obronie Nerazzurrich. Inter zdołał jednak się obudzić, w drugiej połowie wyglądał znacznie lepiej, gola dla gości strzelił Carlos Augusto.
Po porażce z Betisem nastroje w stolicy Hiszpanii stały się nietęgie. Los Blanco nie potrafili bowiem wykorzystać swoich szans i przegrali to spotkanie przede wszystkim przez nieskuteczność. Tym razem minuty sprzyjające udało się wykorzystać. Jose Mourinho kończy to spotkanie z podniesioną głową, ponieważ prowadzona przez niego drużyna pokazała się z dobrej strony na tle mistrzów Włoch.
Ofensywa Realu zdała egzamin
Real od początku napierał na swojego rywala i pokazał się z dobrej strony w ataku pozycyjnym. Mecz z Interem potraktował w sposób szczególny Brahim Diaz, dla którego mecze z Interem stanowią wspomnienie derbów Mediolanu, ponieważ przez długi czas był piłkarzem Milanu. Marokańczyk obok Kyliana Mbappe był najgroźniejszym piłkarzem w ofensywie klubu ze stolicy Hiszpanii. To piłkarz nieoczywisty wobec którego nie ma wielkich oczekiwań, takich graczy często lubi Jose Mourinho, ponieważ stają się żołnierzami, którzy dają z siebie wszystko.
Inter miał spore problemy z atakami faworytów, a bramka Kyliana Mbappe z 14. minuty była tylko potwierdzeniem dobrego początku w wykonaniu Realu. Kolejna bramka padła przez duży błąd defensywy Interu, która na Santiago Bernabeu nie była dobrze dysponowana. Brak Federico Dimarco mocno wpłynął na dyspozycję wahadłowych, jednak większy problem był ze stoperami. Mistrzowie Włoch nie przypominali siebie z czasów gdy docierali do finału tych rozgrywek, a pierwsze skrzypce grał Francesco Acerbi. Można było mieć sporo wątpliwości co do dyspozycji Yanna Bissecka.
🚨 José Mourinho: “I don’t want to play well and lose, like vs Betis.
I prefer playing badly and winning.” pic.twitter.com/F50QxcohXD
— Madrid Xtra (@MadridXtra) September 8, 2026
FC Barcelona – Feyenoord: Zgarnij 176 zł na KONTO GŁÓWNE za gola Raphinhi z kursem 10.0!
Bramka w każdym meczu w tym sezonie? Mowa oczywiście o Raphinhi, który wszedł w nowe rozgrywki w fenomenalnym stylu i z pewnością nie zamierza się zatrzymywać! Brazylijski skrzydłowy stał się absolutnym motorem napędowym i liderem ofensywy Blaugrany, imponując nie tylko kosmiczną skutecznością w wykańczaniu akcji, ale i ciągłym niebezpieczeństwem stwarzanym pod bramką rywali. W starciu przeciwko Feyenoordowi u siebie na europejskiej scenie będzie miał z pewnością wiele okazji, żeby po raz kolejny wpisać się na listę strzelców. Holenderska defensywa znana jest z mocno otwartej gry, co na stadionie Barcelony stworzy Brazylijczykowi mnóstwo wolnego miejsca do zabójczych ataków.
Z tej okazji polski, legalny bukmacher BETFAN przygotował specjalną ofertę właśnie na tego zawodnika! W dedykowanej promocji możesz zagrać na gola Raphinhi po kosmicznym kursie 10.0 z wygraną bezpośrednio na konto główne. Wystarczy założyć konto z kodem SPORTBETFAN, wpłacić dokładnie 20 zł i postawić swój pierwszy kupon SOLO za 20 zł na trafienie Raphinhi z Feyenoordem. Jeżeli Raphinha w tym meczu zdobędzie minimum jednego gola, wygrana 176 zł trafia bezpośrednio na Twoje KONTO GŁÓWNE – bez zbędnych obrotów i dodatkowych haczyków! Dodatkowo za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć łącznie aż do 400 zł w bonusach.
Po dwóch bramkach Real miał swoje szanse w pierwszej połowie, jednak na wysokości zadania stanął golkiper Josep Martinez. W drugiej połowie Nerazzurri wyglądali lepiej. Tym razem to defensywa Królewskich zaczęła przeciekać. Nic sobie nie robił jednak z tego Thibaut Courtois, który nie od dziś potrafi wychodzić obronną ręką z sytuacji beznadziejnych. Inter jednak nie odpuścił i regularnie tworzył zagrożenie pod bramką rywala. Ostatecznie podopieczni Cristiana Chivu dopięli swego, ponieważ Carlos Augusto zdobył bramkę kontaktową. Po przyjściu Jose Moutinho Real wygrał 4 z 5 oficjalnych meczów. Jest to niezły początek sezonu, który może dawać nadzieję kibiców na lepsze jutro.
