Benfica kontra Celtic. Wielkie nazwiska, bogata historia i ogromna stawka
Benfica i Celtic ponownie spotkają się na europejskiej arenie, a czwartkowa rywalizacja w Lizbonie zapowiada się jako starcie dwóch drużyn znajdujących się w zupełnie odmiennych sytuacjach. Portugalczycy rozpoczęli Ligę Europy od efektownego zwycięstwa nad AC Milanem, natomiast mistrzowie Szkocji przegrali przed własną publicznością z Ferencvárosem.
Gospodarze pozostają niepokonani na Estádio da Luz w obecnym sezonie, a ich największą bronią jest Vangelis Pavlidis, który zdobył już czternaście bramek. Celtic ma natomiast poważne problemy z regularnością i defensywą. Historia również przemawia za Benficą. Szkoci przegrali wszystkie cztery dotychczasowe mecze wyjazdowe z portugalskim zespołem. Teraz spróbują wreszcie odmienić niekorzystny bilans.
Benfica znalazła właściwy rytm
Zmiana trenera nie przeszkodziła Benfice w udanym rozpoczęciu sezonu. Po odejściu José Mourinho do Realu Madryt portugalski klub zatrudnił Marco Silvę, który szybko zaczął budować zespół zdolny do rywalizacji na kilku frontach.
Początek nie był jednak idealny.
Benfica przegrała pierwszy mecz eliminacji Ligi Europy ze St. Gallen 1:2. W rewanżu odpowiedziała zwycięstwem 5:0, rozpoczynając znakomitą serię.
Portugalczycy nie przegrali kolejnych dwunastu spotkań, a w międzyczasie wyeliminowali Hearts i AGF, zapewniając sobie miejsce w fazie ligowej.
Najważniejszy rezultat przyszedł jednak we wrześniu.
Benfica pokonała AC Milan 2:0 na San Siro, rozpoczynając zasadniczą część Ligi Europy od niezwykle cennego zwycięstwa. Bramki zdobyli Dodi Lukebakio oraz Jakub Kamiński.
Estádio da Luz pozostaje twierdzą
Jednym z największych atutów gospodarzy jest własny stadion.
Benfica rozegrała w obecnym sezonie siedem spotkań na Estádio da Luz, odnosząc sześć zwycięstw i notując jeden remis.
Drużyna Marco Silvy zajmuje drugie miejsce w portugalskiej ekstraklasie, a po pierwszej kolejce Ligi Europy plasuje się na siódmej pozycji.
Nie oznacza to jednak, że ostatnie tygodnie przebiegały bez problemów.
Przed przerwą reprezentacyjną Benfica przegrała z FC Porto 1:3, kończąc dwunastomeczową serię bez porażki. Odpowiedź przyszła w niedzielę, kiedy pokonała Vitórię Guimarães 2:0.
Zwycięstwo nad Celtikiem pozwoliłoby gospodarzom rozpocząć Ligę Europy od kompletu sześciu punktów.
Pavlidis imponuje skutecznością
Największym zagrożeniem dla szkockiej defensywy będzie Vangelis Pavlidis.
Grecki napastnik rozpoczął sezon w znakomitym stylu. W czternastu występach zdobył czternaście bramek, osiągając średnią jednego trafienia na spotkanie.
Pavlidis jest jednak tylko jednym z elementów ofensywy Marco Silvy.
Na skrzydłach mogą wystąpić Lukebakio i Andreas Schjelderup, natomiast pomiędzy liniami powinien operować Gianluca Prestianni.
Właśnie różnorodność ofensywy stanowi jeden z najważniejszych atutów Benfiki.
Portugalczycy potrafią atakować skrzydłami, wykorzystywać przestrzeń za linią obrony i tworzyć sytuacje poprzez kombinacyjną grę w środkowej strefie.
Przeciwko Celticowi szczególne znaczenie może mieć szybkość wymiany podań. Szkocka defensywa w ostatnich tygodniach wielokrotnie pokazywała bowiem, że można ją zaskoczyć dynamicznymi atakami.
Celtic potrzebuje europejskiego przełamania
Sytuacja mistrzów Szkocji wygląda zdecydowanie gorzej.
Podopieczni Martina O’Neilla rozpoczęli sezon od czterech zwycięstw, ale później przyszło ogromne rozczarowanie w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Celtic pokonał LASK 4:0 w pierwszym spotkaniu, by następnie przegrać rewanż 1:5 i odpaść z rozgrywek.
Kolejny kryzys rozpoczął się we wrześniu.
Najpierw Celtic przegrał z Rangers 0:3 w Pucharze Ligi, następnie uległ Ferencvárosowi 1:3 w Lidze Europy, a później ponownie przegrał z Rangers, tym razem 0:1 w lidze.
Serię trzech porażek zakończyło dopiero niedzielne zwycięstwo 2:0 nad Motherwell.
Dzięki niemu Celtic utrzymał prowadzenie w szkockiej ekstraklasie, ale jego sytuacja w Europie pozostaje trudna.
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
O’Neill nie zamierza się poddawać
Szkoleniowiec Celticu zdaje sobie sprawę ze skali wyzwania.
Podczas środowej konferencji prasowej Martin O’Neill podkreślał, że Benfica należy do zespołów mogących walczyć o końcowy triumf w Lidze Europy.
Jednocześnie zaznaczył, że jego drużyna nie przyjechała do Lizbony wyłącznie po to, aby ograniczać straty.
Celem Celticu pozostaje awans do fazy pucharowej, a trener zamierza wykorzystać doświadczenie swoich zawodników w europejskiej rywalizacji.
O’Neill przypomniał również, że Benfica pokonała Milan na wyjeździe, co najlepiej pokazuje jej możliwości.
Szkoci będą jednak szukać własnych okazji, szczególnie podczas szybkich przejść z defensywy do ataku.
Historia zdecydowanie przemawia za gospodarzami
Benfica i Celtic mają bogatą historię europejskich pojedynków.
Dotychczas spotkały się osiem razy. Benfica wygrała cztery mecze, Celtic trzy, a jedno spotkanie zakończyło się remisem.
Najbardziej niezwykła konfrontacja miała miejsce w sezonie 1969/1970.
W Pucharze Europy obie drużyny wygrały swoje domowe spotkania po 3:0. O awansie zadecydował wówczas rzut monetą, który okazał się szczęśliwy dla Celticu.
Późniejsze pojedynki również przynosiły emocje.
W sezonach 2006/2007 i 2007/2008 zespoły spotykały się w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Za każdym razem wygrywali gospodarze.
Ostatnia rywalizacja odbyła się w sezonie 2012/2013. Celtic zremisował u siebie 0:0, natomiast Benfica zwyciężyła w Lizbonie 2:1.
Szkoci przegrali wszystkie cztery dotychczasowe wyjazdy na stadion Benfiki, zdobywając zaledwie jedną bramkę i tracąc dziewięć.
Problemy kadrowe przed spotkaniem
Marco Silva nie będzie mógł skorzystać z Enzo Barrenechei, który leczy kontuzję kolana.
Pod znakiem zapytania pozostaje również występ Jakuba Kamińskiego. Polski pomocnik zmaga się z problemem mięśniowym.
Celtic ma więcej nieobecnych.
Cameron Carter-Vickers, Alistair Johnston oraz Yang Hyun-jun są niedostępni, natomiast występ Calluma Osmanda pozostaje niepewny.
Dobrą wiadomością dla O’Neilla jest powrót Austona Trusty’ego do dyspozycji.
Promocja bukmacherska na 15 października
Jagiellonia Białystok będzie zdecydowanym faworytem w spotkaniu z Araratem Armenia! Duma Podlasia powinna zgarnąć 3 punkty w Lidze Europy! BETFAN ma świetną promocję dla nowych graczy na wygraną Jagiellonii z Araratem! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!
Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Zagraj wygraną Jagi po kursie 10.0 z wygraną na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu!

Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną Jagiellonii Białystok z Araratem Armenia?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na wygraną Jagiellonii z Araratem po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli Jagiellonia Białystok wygra, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Benfica faworytem, Celtic pod presją
Wszystkie najważniejsze argumenty przemawiają obecnie za gospodarzami.
Benfica wygrała sześć z siedmiu domowych spotkań, rozpoczęła Ligę Europy od triumfu nad Milanem i dysponuje jednym z najskuteczniejszych napastników początku sezonu.
Celtic natomiast przegrał pierwszy mecz fazy ligowej, ma problemy kadrowe i nie potrafi ustabilizować formy.
Dla szkockiego zespołu nawet remis w Lizbonie byłby wartościowym rezultatem.
Historia pokazuje jednak, że Estádio da Luz pozostaje dla Celticu wyjątkowo trudnym miejscem. W czwartek mistrzowie Szkocji spróbują dokonać czegoś, czego nie udało im się osiągnąć podczas czterech poprzednich wizyt – wywieźć z Lizbony choćby jeden punkt.
Przewidywane składy
Benfica: Trubin – Bah, Circati, Tomás Araújo, El Karouani – Palhinha, Aursnes – Lukebakio, Prestianni, Schjelderup – Pavlidis.
Celtic: Sinisalo – Donovan, Murray, Scales, Tierney – McGregor, Bauer – Durán, Nygren, Tounekti – Høgh.


