Jagiellonia musi się przebudzić. Kolejna porażka może kosztować bardzo wiele
Jagiellonia Białystok przystępuje do drugiego spotkania fazy ligowej Ligi Europy w wyjątkowo trudnym momencie. Drużyna Adriana Siemieńca przegrała cztery ostatnie mecze o stawkę, spadła do dolnej połowy tabeli Ekstraklasy i nadal czeka na pierwsze punkty w europejskich rozgrywkach. Po porażce 1:2 z Olympiakosem w Pireusie białostoczanie podejmą Ararat-Armenia, który również rozpoczął rywalizację od przegranej.
Dla gospodarzy będzie to jednak coś więcej niż walka o trzy punkty. Zwycięstwo może zakończyć niepokojącą serię, przywrócić pewność siebie i pokazać, że zespół wciąż potrafi realizować założenia, które w poprzednich sezonach pozwalały mu odnosić sukcesy na krajowym oraz europejskim podwórku.
Jagiellonia znalazła się w trudnym położeniu
Jeszcze niedawno Jagiellonia Białystok imponowała odwagą, ofensywnym podejściem i umiejętnością narzucania przeciwnikom własnych warunków. Obecny sezon pokazuje jednak, jak szybko w piłce nożnej mogą zmienić się okoliczności.
Zespół Adriana Siemieńca przegrał cztery ostatnie oficjalne spotkania. Serię rozpoczęła wyjazdowa porażka 0:2 z Wisłą Kraków. Następnie przyszła przegrana 1:2 z Olympiakosem w Lidze Europy, a później dwa niepowodzenia przed własną publicznością – po 1:3 z Legią Warszawa i Górnikiem Zabrze.
Bilans tych czterech spotkań jest wyjątkowo niepokojący: trzy zdobyte bramki i dziesięć straconych. Co istotne, Jagiellonia potrafiła wcześniej pokazywać znacznie lepsze oblicze. Wygrała między innymi 5:2 na wyjeździe z Rakowem Częstochowa i 2:1 ze Śląskiem Wrocław.
Problemem nie jest więc całkowity brak ofensywnego potencjału, lecz przede wszystkim utrzymanie odpowiedniej jakości przez pełne 90 minut.
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Defensywa największym problemem Siemieńca
Liczby jasno pokazują, w którym miejscu Jagiellonia potrzebuje największej poprawy. Po dziewięciu rozegranych spotkaniach Ekstraklasy białostoczanie mają 12 punktów i zajmują dziesiąte miejsce w tabeli. Ich bilans bramkowy wynosi 13:16.
Oznacza to średnio niemal 1,8 straconego gola na mecz. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w ostatnich tygodniach. Drużyna regularnie pozwala rywalom dochodzić do sytuacji, a błędy w defensywie przekładają się na utratę kolejnych punktów.
Po porażce z Górnikiem Zabrze uwagę na ten problem zwrócił Cezary Polak. Obrońca przyznał, że jego zespół zbyt łatwo traci bramki, nawet w spotkaniach, w których przez długie fragmenty kontroluje przebieg rywalizacji.
To ważna obserwacja również w kontekście Ligi Europy. Na arenie międzynarodowej przeciwnicy często potrzebują zaledwie kilku okazji, aby wykorzystać błędy. Jagiellonia przekonała się o tym już podczas pierwszej kolejki.
Olympiakos pokazał, jak kosztowne są błędy
Europejską rywalizację białostoczanie rozpoczęli 16 września od wyjazdowego spotkania z Olympiakosem. Początek był obiecujący. Kajetan Szmyt zdobył bramkę już w 20. minucie, dając Jagiellonii prowadzenie na trudnym terenie.
Gospodarze odpowiedzieli jednak jeszcze przed przerwą. W 43. minucie wyrównał González, a w końcówce spotkania zwycięskiego gola zdobył Roman Jaremczuk. Ostatecznie Olympiakos wygrał 2:1, pozostawiając polski zespół bez punktów.
Statystyki UEFA pokazują, że Jagiellonia miała w tym spotkaniu 45 procent posiadania piłki, a celność jej podań wyniosła 76 procent. Zawodnicy odzyskali futbolówkę 32 razy, ale nie zdołali utrzymać korzystnego rezultatu.
Właśnie ten aspekt może okazać się kluczowy w kolejnych spotkaniach. Jagiellonia potrafi zdobywać bramki i stwarzać zagrożenie, lecz musi lepiej zarządzać przebiegiem meczu, szczególnie po objęciu prowadzenia.
Liga Europy może stać się punktem zwrotnym
W czwartek, 15 października, do Białegostoku przyjedzie Ararat-Armenia. Ormiański zespół również rozpoczął fazę ligową od porażki, przegrywając ze Spartą Praga aż 1:4.
Dla Jagiellonii to okazja, aby zdobyć pierwsze punkty i poprawić sytuację przed kolejnymi wymagającymi spotkaniami. Terminarz nie pozostawia bowiem złudzeń. Już 22 października białostoczanie podejmą Anderlecht, a później zmierzą się między innymi z Sunderlandem, Crystal Palace, Olympique Lyon i Viktorią Pilzno.
Trudno więc wyobrazić sobie lepszy moment na przełamanie. Trzeba jednak pamiętać, że Ararat-Armenia nie przyjeżdża do Polski wyłącznie w roli statysty. Ormianie w ostatnich tygodniach potrafili regularnie zdobywać bramki, dlatego problemy defensywne gospodarzy mogą zostać ponownie wystawione na próbę.
Siemieniec musi odbudować pewność siebie
Największym wyzwaniem szkoleniowca Jagiellonii może być obecnie nie tyle zmiana ustawienia, ile odbudowanie mentalności zespołu.
Cztery kolejne porażki sprawiają, że zawodnicy zaczynają funkcjonować pod coraz większą presją. Każda stracona bramka może potęgować nerwowość, a każda niewykorzystana okazja zwiększać frustrację. Siemieniec nie ukrywa, że drużyna musi wrócić do podstaw i przede wszystkim poprawić funkcjonowanie w defensywie.
– Musimy lepiej prezentować się jako zespół i przestać tracić tyle bramek – podkreślił trener podczas konferencji poprzedzającej spotkanie z Araratem-Armenia.
W ofensywie ważne role nadal powinni odgrywać Jesús Imaz i Kajetan Szmyt. Pierwszy pozostaje jednym z najbardziej doświadczonych zawodników drużyny, drugi udowodnił w Pireusie, że potrafi zdobywać bramki również przeciwko wymagającym przeciwnikom. Niepokój budzi natomiast sytuacja zdrowotna Nika Prelca, który doznał urazu podczas spotkania z Górnikiem Zabrze.
Promocja bukmacherska na 15 października
Jagiellonia Białystok będzie zdecydowanym faworytem w spotkaniu z Araratem Armenia! Duma Podlasia powinna zgarnąć 3 punkty w Lidze Europy! BETFAN ma świetną promocję dla nowych graczy na wygraną Jagiellonii z Araratem! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!
Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Zagraj wygraną Jagi po kursie 10.0 z wygraną na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu!

Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną Jagiellonii Białystok z Araratem Armenia?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na wygraną Jagiellonii z Araratem po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli Jagiellonia Białystok wygra, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Jeden mecz może zmienić bardzo wiele
Jagiellonia ma za sobą trudne tygodnie, ale europejski sezon dopiero się rozpoczyna. Po pierwszej kolejce białostoczanie pozostają bez punktów, jednak przed nimi jeszcze siedem spotkań fazy ligowej. Nowy format rozgrywek daje możliwość odrabiania strat, choć wymaga regularnego punktowania.
Zwycięstwo nad Araratem-Armenia nie rozwiąże wszystkich problemów Jagiellonii. Nie sprawi automatycznie, że defensywa zacznie funkcjonować bezbłędnie, a ligowe porażki przestaną mieć znaczenie.
Może jednak przynieść coś równie istotnego: przekonanie, że obrany kierunek nadal ma sens. Dla Siemieńca to okazja, aby udowodnić, że potrafi wyprowadzić drużynę z trudnego momentu. Dla piłkarzy – szansa na odzyskanie pewności siebie. Dla kibiców – możliwość ponownego przeżywania europejskich emocji.
Jagiellonia nie potrzebuje dziś efektownej deklaracji ani wielkiej rewolucji. Potrzebuje zwycięstwa, które pozwoli jej odzyskać kontrolę nad własnym sezonem. A Liga Europy może okazać się najlepszym miejscem, aby ten proces rozpocząć.


