Rumunia – Holandia: zapowiedź, analiza, statystyki

    Tomasz Dmytruszyński

    27 czerwca 2024

    Przedostatni mecz 1/8 finału Euro 2024! Sprawdź zapowiedź spotkania Rumunia – Holandia, statystyki przedmeczowe oraz analizę!

    rumunia-euro-2024

    Na papierze w teorii lepiej wygląda reprezentacja Holandii, mimo że to ona awansowała z trzeciego miejsca, a Rumunia z pierwszego. Niemniej jednak nie zaprezentowali oni swojego pełnego potencjału w fazie grupowej, więc przy dobrym dniu, Rumunii mogą sprawić dużo kłopotów drużynie „Oranje”. Szczególnie, jeżeli wciąż będą strzelali tak dobrze z dystansu.

    Rumunia – Holandia: zapowiedź meczu Euro 2024

    Dla Rumunii jest to szóste EURO, ale dopiero drugi raz wychodzą z fazy grupowej. Wcześniej im się to udało w 2000 roku, gdy dotarli do ćwierćfinału. Na dużym turnieju z Holandią zagrali tylko raz… w 2008 roku i przegrali 0:2 w ostatnim meczu fazy grupowej. Teraz z grupy wyszli w trochę kuriozalnych okolicznościach, bo wszystkie cztery drużyny zakończyły ją z czteroma punktami, ale dzięki lepszemu bilansowi bramek, awansowali z pierwszego miejsca. Rywal i tak okazał się jedną z czołowych reprezentacji na świecie. Holendrzy od dwudziestu lat nie awansowali do strefy medalowej i w końcu mają nadzieję, że uda im się przełamać tą złą passę, w końcu to właśnie w Niemczech zdobyli swoje jedyne Mistrzostwo Europy.

    SPRAWDŹ TYPY BUKMACHERSKIE NA MECZ RUMUNIA – HOLANDIA

    Poziom reprezentacji w grupie te drużyny miały całkowicie inny. Widać to chociażby po punktach, gdzie 4 punkty wystarczyły Holandii na awans z zaledwie trzeciego miejsca. Mimo, że nie zajęli dwóch pierwszych czołowych miejsc w grupie to i tak będą faworytem tego spotkani, a taka Francja, która awansowała z drugiego miejsca ma dużo lepszego rywala na papierze. Rumunia gra o historyczny wyczyn, Holendrzy chcą w końcu pokazać, że wracają na dobre do dużej piłki.

    Rumunia – Holandia: analiza ostatnich wyników i meczów bezpośrednich

    Rumunia - Holandia: zapowiedź, analiza, statystyki

    Obie drużyny mają taki sam bilans spotkań w fazie grupowej. Rumunia zaczęła od imponującego zwycięstwa 3:0 z Ukrainą po przepięknych trafieniach Stanciu i Marina. W meczu z Belgią natomiast nie istnieli i przegrali 0:2, co było najniższym wymiarem kary, bo sam Lukaku, który ostatecznie bramki nie zdobył, mógłby mieć hat-tricka. Na zakończenie fazy grupowej zremisowali ze Słowacją 1:1 i dzięki bilansowi bramkowemu z pierwsze meczu, awansowali z pierwszego miejsca. Holendrzy zaczęli jak dobrze wiemy od pokonania Polski 2:1. Później w meczu, które miało być o pierwsze miejsce, zremisowali bezbramkowo z Francją, a w ostatniej kolejce przegrali z Austrią 2:3, co spowodowało, że spadli na trzecie miejsce, ale z czteroma punktami spokojnie awansowali do następnej rundy.

    Mecze bezpośrednie Rumunii z Holandią w piłce nożnej sięgają aż 1924. To wtedy w ramach 1/8 finały Igrzysk Olimpijskich Holendrzy rozgromili Rumunów 6:0. Później rozegrali jeszcze 9 spotkań i wszystkie w XXI wieku, w których sześć razy wygrali „Oranje” i tylko raz Rumunia Ostatnie 3 mecze to wygrane Holendrów, ale ostatni raz mierzyli się w meczu towarzyskim, w 2017 roku.

    Rumunia – Holandia: statystyki

    • Holandia i Rumunia miały taki sam bilans spotkań (1-1-1) w fazie grupowej
    • Holandia wygrała 4 ostatni mecze bezpośrednie z Rumunią, tracąc zaledwie jedną bramkę
    • Holandia w 15/16 ostatnich meczów strzelała minimum jedną bramkę
    • Na siedem ostatnich spotkań, Rumunia wygrała tylko raz

    Rumunia – Holandia: tabele grup D i E

    Grupa D

    Miejsce Drużyna Mecze Punkty Wygrane Remisy Przegrane Bramki zdobyte Bramki stracone Bilans bramkowy
    1. Austria 3 6 2 0 1 6 4 +2
    2. Francja 3 5 1 2 0 2 1 +1
    3. Holandia 3 4 1 1 1 4 4 0
    4. Polska 3 1 0 1 2 3 6 -3

    Grupa E

    Miejsce Drużyna Mecze Punkty Wygrane Remisy Przegrane Bramki zdobyte Bramki stracone Bilans bramkowy
    1. Rumunia 3 4 1 1 1 4 3 +1
    2. Belgia 3 4 1 1 1 2 1 +1
    3. Słowacja 3 4 1 1 1 3 3 0
    4. Ukraina 3 4 1 1 1 2 4 -2

    Autor tekstu

    Tomasz Dmytruszyński

    Ogromny fan piłki angielskiej i niespełniony koszykarz. W Premier League od 2015 roku sympatyzuje z West Hamem, a w NBA od zawsze za Houston Rockets. W sporcie poza piłką nożną i koszykówką jestem na bieżąco także z KSW, UFC, F1 oraz należę do nielicznego w Posce grona fanów NFL. Na sport.befan.pl piszę od początku istnienia portalu.

    Najnowsze wpisy