Po El Clásico nie ma litości. Barcelona może pogrążyć kolejny klub
Barcelona zdobyła mistrzostwo Hiszpanii, ale sezon dla drużyny Hansiego Flicka jeszcze się nie skończył. Katalończycy jadą do Vitorii z zamiarem podtrzymania imponującej serii zwycięstw, podczas gdy Alavés walczy o pozostanie w La Liga i nie może pozwolić sobie na kolejną stratę punktów.
Środowy mecz zapowiada się jako starcie dwóch drużyn z zupełnie innymi celami, lecz identycznie ogromną presją. Dla Barcelony to utrzymanie dominacji, dla gospodarzy – być może ostatnia szansa na ratunek.
Barcelona mistrzem, ale Flick wciąż wymaga perfekcji
FC Barcelona przystąpi do meczu z Alavés w znakomitych nastrojach po triumfie w La Liga. Drużyna Hansiego Flicka przypieczętowała mistrzostwo efektownym zwycięstwem 2:0 nad odwiecznym rywalem, Realem w El Clásico. Sukces nad Los Blancos sprawił, że przewaga Barcelony nad drugim miejscem wzrosła aż do 14 punktów na trzy kolejki przed końcem sezonu.
Forma katalońskiego zespołu robi ogromne wrażenie. Barcelona wygrała jedenaście kolejnych spotkań ligowych i wygląda na drużynę, która odzyskała stabilność, intensywność oraz skuteczność charakterystyczną dla najlepszych lat klubu. Hansi Flick bardzo szybko odcisnął swoje piętno na zespole, a mistrzostwo jest potwierdzeniem skuteczności jego projektu.
Mimo świętowania tytułu w klubie nie brakuje jednak niedosytu. Wciąż żywe pozostaje rozczarowanie po odpadnięciu z Ligi Mistrzów przeciwko Atlético. To właśnie dlatego władze Barcelony już pracują nad wzmocnieniem defensywy przed kolejnym sezonem, by ponownie zaatakować europejski szczyt.
Do końca obecnych rozgrywek Flick oczekuje pełnej koncentracji. Barcelona chce zakończyć sezon kompletem zwycięstw w meczach z Alavés, Betisem i Valencią, podkreślając swoją dominację w hiszpańskim futbolu.
Alavés walczy o przetrwanie w La Liga
Dla Deportivo Alavés środowe spotkanie ma zupełnie inny ciężar gatunkowy. Baskijski klub znajduje się w strefie spadkowej i desperacko potrzebuje punktów. Drużyna Quique Sancheza Floresa zajmuje obecnie 18. miejsce w tabeli, tracąc jeden punkt do bezpiecznej pozycji.
Choć Alavés przegrało tylko dwa z ostatnich ośmiu meczów ligowych, problemem pozostaje liczba remisów i brak regularnych zwycięstw. Ostatni podział punktów z Elche pozostawił niedosyt, a terminarz nie daje komfortu. Po Barcelonie zespół zmierzy się jeszcze z Realem Oviedo oraz Rayo Vallecano i właśnie te mecze mogą zdecydować o utrzymaniu.
Atutem gospodarzy ma być własny stadion, choć statystyki nie są szczególnie imponujące. Alavés zdobyło u siebie 24 punkty w 17 spotkaniach, co plasuje drużynę dopiero w środku ligowej stawki pod względem domowych wyników.
Dodatkowym problemem są absencje. Lucas Boye nie zagra z powodu kontuzji mięśniowej, a Facundo Garces pauzuje za kartki. Wątpliwy pozostaje także występ Toniego Martineza, który znajduje się ostatnio w kapitalnej formie. Napastnik zdobył siedem bramek w siedmiu ostatnich występach i jest największą nadzieją kibiców na sprawienie sensacji przeciwko mistrzom Hiszpanii.
Historia nie pozostawia złudzeń
Bilans bezpośrednich spotkań zdecydowanie przemawia na korzyść Barcelony. Oba zespoły mierzyły się ze sobą 50 razy, a kataloński gigant wygrał aż 36 spotkań. Alavés triumfowało tylko siedmiokrotnie.
Jeszcze wyraźniej przewaga Barcelony wygląda w rozgrywkach La Liga. W 39 ligowych starciach Blaugrana zwyciężyła 27 razy, a Alavés nie potrafi pokonać Barcelony u siebie od grudnia 2001 roku. To statystyka, która najlepiej pokazuje skalę wyzwania stojącego przed gospodarzami.
Katalończycy wygrali również sześć ostatnich bezpośrednich pojedynków z El Glorioso. W pierwszym meczu obecnego sezonu Barcelona zwyciężyła 3:1, a rok wcześniej rozbiła Alavés 3:0 na tym samym stadionie. Również ofensywne liczby przemawiają za gośćmi. Robert Lewandowski wyjątkowo dobrze czuje się w meczach przeciwko Alavés. Polski napastnik zdobył siedem goli w pięciu ostatnich spotkaniach z tym rywalem i wszystko wskazuje na to, że ponownie odegra kluczową rolę.
Mając na uwadze te „smaczki”, przygotowaliśmy dla Was wiele interesujących zakładów na ten mecz.
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Flick szykuje zmiany, ale siła Barcelony pozostaje ogromna
Po intensywnym El Clásico Hansi Flick planuje kilka rotacji w składzie. Do wyjściowej jedenastki mogą wrócić Jules Kounde, Alejandro Balde, Ronald Araujo oraz Frenkie de Jong, co pokazuje głębię kadry mistrzów Hiszpanii. Problemy kadrowe jednak istnieją. Lamine Yamal nadal leczy uraz ścięgna udowego, a Raphinha pauzuje za kartki po ostatnim El Clásico. Coraz bliżej powrotu jest natomiast Andreas Christensen, który wznowił treningi po poważnej kontuzji kolana.
Mimo kilku nieobecności Barcelona pozostaje zdecydowanym faworytem środowego starcia. Zespół Flicka imponuje organizacją gry, pewnością siebie i skutecznością, a mistrzowski tytuł wcale nie zmniejszył motywacji drużyny.
Alavés zagra o życie, ale przeciwko rozpędzonej Barcelonie nawet heroiczny wysiłek może nie wystarczyć. Wszystko wskazuje na to, że mistrz Hiszpanii będzie chciał kolejny raz udowodnić, dlaczego w tym sezonie nie miał sobie równych.

