Levante ma poważny problem przed meczem z Deportivo. Liczby nie kłamią

    Gabriel Stach

    16 października 2026

    Piątkowy wieczór na Riazor będzie spotkaniem dwóch drużyn, które potrzebują zwycięstwa bardziej, niż mogłoby sugerować ich położenie w tabeli. Deportivo La Coruña znakomicie rozpoczęło sezon po powrocie do La Liga, lecz obecnie pozostaje bez wygranej od czterech kolejek. Levante znajduje się jeszcze niżej i wciąż czeka na pierwszy wyjazdowy triumf. Gospodarze mają dziesięć punktów i zajmują ósme miejsce, podczas gdy goście zgromadzili sześć oczek.

    Levante

    Antonio Hidalgo musi dodatkowo poradzić sobie bez Pierre’a-Emericka Aubameyanga oraz kilku innych zawodników. Historia ostatnich bezpośrednich spotkań również ostrzega Deportivo – galisyjski zespół nie pokonał Levante od ponad dziesięciu lat.

    Powrót Deportivo rozpoczął się znakomicie

    Deportivo długo czekało na ponowne pojawienie się w hiszpańskiej elicie. W poprzednim sezonie zajęło drugie miejsce w Segunda División, zapewniając sobie awans, a pierwsze tygodnie po powrocie do La Liga pokazały, że zespół Antonio Hidalgo nie zamierza ograniczać się wyłącznie do walki o przetrwanie.

    Pierwszych pięć spotkań Deportivo zakończyło bez porażki. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać wraz z kolejnymi tygodniami.

    Obecnie gospodarze mają bilans dwóch zwycięstw, czterech remisów i dwóch porażek, co przekłada się na dziesięć punktów i ósme miejsce. Co ważniejsze przed piątkowym spotkaniem – Deportivo nie wygrało żadnego z czterech ostatnich meczów ligowych.

    Ostatnim akcentem przed przerwą reprezentacyjną była wyjazdowa porażka 2:3 z Realem Sociedad. Wcześniej Deportivo zremisowało 1:1 z Betisem, przegrało 0:1 z Sevillą i podzieliło się punktami z Getafe.

    Hidalgo nie uważa jednak, że jego zespół znalazł się w kryzysie. Przed spotkaniem podkreślał, że odczucia dotyczące gry nadal są dobre, ale w La Liga trzeba przede wszystkim zamieniać przyzwoite występy na punkty. Szkoleniowiec oczekuje również większej precyzji w określonych fazach gry.

    Levante wciąż czeka na pierwszą wygraną na wyjeździe

    Jeszcze większa presja ciąży na Levante.

    Goście rozegrali siedem spotkań i zdobyli sześć punktów. Ich bilans to jedno zwycięstwo, trzy remisy oraz trzy porażki. Jedyny triumf przyszedł pod koniec sierpnia, gdy Levante efektownie pokonało Betis 5:2. Od tamtej pory drużyna Luísa Castro pozostaje bez wygranej.

    Ostatnie spotkanie było jednak pokazem możliwości ofensywnych zespołu. Levante zremisowało z Sevillą 3:3.

    Problem znajduje się po drugiej stronie boiska.

    15 straconych bramek w siedmiu kolejkach oznacza jeden ze słabszych wyników defensywnych w La Liga.

    Jeszcze gorzej wyglądają wyjazdy. Levante w tym sezonie poza własnym stadionem remisowało bezbramkowo z Osasuną i Málagą oraz przegrywało 0:3 z Espanyolem i 1:3 z Villarrealem. Wciąż nie odniosło więc pierwszego wyjazdowego zwycięstwa. Czy ulegnie to zmianie? Przekonajcie się!

    Betfan logo
    Zwycięstwo: Deportivo La Coruna
    Kurs 2.10
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Deportivo osłabione. Aubameyang nadal poza grą

    Hidalgo ma przed spotkaniem poważne problemy kadrowe.

    Największym jest nieobecność Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Doświadczony napastnik pozostaje poza grą z powodu kontuzji. Trener Deportivo przekazał jednak przed spotkaniem, że jego rehabilitacja przebiega prawidłowo.

    Nie zagrają również Zakaria Eddahchouri oraz Marc Casadó. Pierwszego czekają jeszcze tygodnie rehabilitacji, drugi także kontynuuje proces powrotu do zdrowia.

    Na tym problemy się nie kończą. Lorenzo Amatucci jest zawieszony po czerwonej kartce otrzymanej w końcówce meczu z Realem Sociedad.

    Jego miejsce w środku pola może zająć Diego Villares, natomiast na szpicy ponownie spodziewany jest Bil Nsongo. Za kreowanie zagrożenia powinni odpowiadać David Mella, Luismi Cruz oraz przede wszystkim Yeremay Hernández.

    Levante także nie przystąpi do meczu w komplecie. Castro potwierdził absencje Hugo Sotelo, Alejandro Primo i Etty Eyonga.

    Levante ostatnio znalazło sposób na Deportivo

    Historia całej rywalizacji jest niemal idealnie wyrównana.

    Według Sports Mole obie drużyny spotkały się 36 razy. Deportivo wygrało 16 spotkań, Levante 15, natomiast zaledwie pięć zakończyło się remisem.

    Ostatnie lata zdecydowanie lepiej wspominają jednak goście.

    Deportivo nie pokonało Levante od marca 2016 roku. Dwa ostatnie spotkania rozegrano w sezonie 2024/25 na zapleczu La Liga i oba zakończyły się zwycięstwami Levante 2:1.

    W Riazor bilans ligowych spotkań na najwyższym poziomie przemawia jednak za gospodarzami. Dziewięć takich pojedynków przyniosło pięć zwycięstw Deportivo, dwa Levante i dwa remisy, przy bilansie bramek 9:6 dla Galisyjczyków.

    Ostatnie spotkanie tych zespołów na Riazor w La Liga odbyło się w styczniu 2018 roku. Deportivo prowadziło 2:0 po trafieniach Adriána Lópeza i Florina Andone, ale Levante odpowiedziało w końcówce dwoma golami Iviego i uratowało remis 2:2.

    Dla Deportivo liczą się już trzy punkty

    Piątkowy mecz może sporo powiedzieć o rzeczywistych możliwościach obu drużyn.

    Deportivo rozpoczęło sezon powyżej oczekiwań, ale cztery kolejne spotkania bez zwycięstwa są pierwszym poważnym testem dla beniaminka. Hidalgo trafnie zwrócił uwagę, że dobre odczucia nie wystarczą – w najwyższej klasie rozgrywkowej trzeba regularnie punktować.

    Levante znajduje się w trudniejszym położeniu. Sześć punktów, tylko jedno zwycięstwo i 15 straconych bramek powodują, że kolejna porażka może zepchnąć zespół do strefy spadkowej.

    Jednocześnie ofensywa gości ma argumenty. Iván Romero i Roger Brugué zdobyli po trzy bramki w obecnym sezonie, a ostatnie 3:3 z Sevillą pokazało, że Levante potrafi stworzyć zagrożenie.

    Na Riazor spotkają się więc dwa zespoły z podobnym problemem: potrafią grać dobrze, ale ostatnio nie potrafią wygrywać.

    Dla Deportivo zwycięstwo oznaczałoby zatrzymanie pierwszego kryzysowego momentu po powrocie do elity. Dla Levante – pierwszą wyjazdową wygraną sezonu i bezcenny oddech w dolnej części tabeli.

    Przewidywane składy

    Deportivo: Leo Román – Ximo Navarro, José María Giménez, Bright Ede, Giacomo Quagliata – Diego Villares, Mario Soriano – David Mella, Luismi Cruz, Yeremay Hernández – Bil Nsongo.

    Levante: Mathew Ryan – Jeremy Toljan, Dela, Ifeanyi Ndukwe, Manuel Sánchez – Víctor García, Oriol Rey, Jon Ander Olasagasti, Roger Brugué – Iván Romero, Yanis Musuayi.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy