Borussia Dortmund – Villarreal: problemy kadrowe BVB przed startem Ligi Mistrzów
Borussia Dortmund rozpocznie we wtorek nową edycję Ligi Mistrzów od domowego spotkania z Villarrealem. Nastroje obu zespołów przed pierwszą kolejką fazy ligowej są zupełnie odmienne. BVB wygrało wszystkie trzy oficjalne mecze nowego sezonu, a ostatnio odrobiło dwubramkową stratę i pokonało Hoffenheim 3:2. Villarreal po czterech kolejkach La Liga nadal czeka natomiast na pierwsze zwycięstwo.
Dortmundczycy mają również bardzo dobre wspomnienia z poprzedniego spotkania tych drużyn. Niespełna dziesięć miesięcy temu rozbili Hiszpanów 4:0. Niko Kovač przestrzega jednak przed lekceważeniem rywala, szczególnie zwracając uwagę na techniczne możliwości i grę Villarreal przy piłce.

Dortmund rozpoczął sezon bez potknięcia
Borussia może być zadowolona z wejścia w kampanię 2026/27. Zespół Niko Kovača wygrał oba pierwsze spotkania Bundesligi, a wcześniej bez problemów przeszedł pierwszą rundę Pucharu Niemiec, pokonując piątoligowy HEBC 5:0.
Najwięcej emocji przyniósł sobotni wyjazd do Hoffenheim. BVB przegrywało już 0:2, ale zdołało odwrócić losy spotkania i zwyciężyć 3:2. Serhou Guirassy zdobył bramkę i asystował przy trafieniu Fábio Silvy, a zwycięstwo zapewnił samobójczy gol Albiana Hajdariego.
Guirassy pozostaje kluczowym punktem ofensywy Dortmundu. W poprzednim spotkaniu z Villarrealem również odegrał pierwszoplanową rolę.
Villarreal wraca na miejsce bolesnej porażki
Oba kluby mierzyły się dotychczas tylko raz. 25 listopada 2025 roku Borussia rozbiła Villarreal 4:0 właśnie na Signal Iduna Park.
Guirassy zdobył wówczas dwie bramki, a po jednym trafieniu dołożyli Karim Adeyemi i Daniel Svensson. Trzeba jednak zaznaczyć, że od 53. minuty Hiszpanie grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Juana Foytha.
Villarreal chciałby wymazać z pamięci nie tylko tamten wieczór. Cała poprzednia kampania Champions League była dla klubu wyjątkowo nieudana. Żółta Łódź Podwodna zakończyła fazę ligową dopiero na 35. miejscu, zdobywając jeden punkt – za remis 2:2 z Juventusem.
Teraz Hiszpanie ponownie znaleźli się wśród europejskiej elity, ale początek sezonu ligowego jest daleki od oczekiwań. Kto okaże się lepszy? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Villarreal bez zwycięstwa w La Liga
Po czterech kolejkach Villarreal nie wygrał jeszcze żadnego meczu ligowego. Zremisował 2:2 z Racingiem Santander i Atlético Madryt, następnie przegrał 0:1 z Deportivo Alavés, a w sobotę uległ na własnym stadionie beniaminkowi Deportivo La Coruña 2:3.
Szczególnie bolesna była ostatnia porażka, bo nastąpiła bezpośrednio przed rozpoczęciem Champions League.
Niko Kovač nie zamierza jednak oceniać przeciwnika wyłącznie przez pryzmat wyników. Szkoleniowiec BVB zwrócił uwagę na umiejętność utrzymywania piłki i wysoki poziom techniczny Hiszpanów.
– Kiedy mają piłkę, popełniają bardzo niewiele błędów. Musimy ograniczyć czas, przez który mogą być w jej posiadaniu – podkreślał trener Dortmundu.
Signal Iduna Park ogromnym atutem BVB
Jednym z najmocniejszych argumentów Borussii pozostaje własny stadion. Dortmund przegrał tylko dwa z ostatnich 23 domowych spotkań Ligi Mistrzów, notując w tym czasie 14 zwycięstw i siedem remisów.
BVB ma również bardzo dobry ostatni bilans z klubami z Hiszpanii. UEFA podaje, że Borussia przegrała tylko dwa z ostatnich 15 domowych spotkań przeciwko przedstawicielom La Liga – dziewięć wygrała, cztery zremisowała – a trzy ostatnie zakończyła zwycięstwami.
Zupełnie odwrotnie wyglądają ostatnie europejskie wyjazdy Villarreal. Hiszpanie przegrali pięć kolejnych spotkań na obcych stadionach w europejskich pucharach. Nie wygrali również żadnego z sześciu ostatnich wyjazdowych meczów z niemieckimi klubami.
Kovač ma problemy w defensywie
Dortmund przystąpi do meczu mocno osłabiony. Emre Can i Giannis Konstantelias są kontuzjowani, a Nico Schlotterbeck nadal nie jest gotowy do gry po urazie kostki. Filippo Mané doznał natomiast kontuzji mięśniowej przeciwko Hoffenheim i również wypada z kadry. Ramy Bensebaini musi pauzować z powodu zawieszenia.
Dobrą wiadomością jest sytuacja Daniela Svenssona i Konstantinosa Karetsasa. Obaj trenowali indywidualnie w poniedziałek, ale Kovač zapewnił, że są zdrowi i mogą wystąpić.
Mimo problemów personalnych Borussia przystępuje do Champions League po trzech kolejnych zwycięstwach we wszystkich rozgrywkach. Villarreal szuka natomiast pierwszego ligowego triumfu, a jednocześnie próbuje zatrzeć fatalne wspomnienia z poprzedniej wizyty w Dortmundzie.
Wtorkowe spotkanie będzie także konfrontacją dwóch drużyn o bardzo różnych ostatnich doświadczeniach w Europie. Borussia regularnie wykorzystuje przewagę Signal Iduna Park, podczas gdy Villarreal w poprzedniej edycji wygrał tylko jeden punkt.
Mecz Borussia Dortmund – Villarreal rozpocznie się we wtorek 8 września o godzinie 21:00 na Signal Iduna Park.


