Aarhus GF rywalem Lecha. Duńczycy mają wiele słabych stron

    Radosław Laudański

    17 czerwca 2026

    Lech Poznań w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzy się z mistrzem Danii Aarhus GF. Mimo że mistrzowie Polski na papierze wylosowali najtrudniejszego rywala, podejdą do tej rywalizacji w roli faworyta. Przeciwnicy „Kolejorza” mają kilka słabych stron, a ostatnie tygodnie nie są dla nich zbyt korzystne. 

    Aarhus GF zostało rywalem Lecha Poznań w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrzowie Danii to najtrudniejszy możliwy przeciwnik, lecz to i tak polski zespół będzie faworytem tego starcia.

    Wielu kibiców zareagowało dość nerwowo widząc fakt, że Lech zmierzy się z mistrzem Danii. Starcie z mocniejszym przeciwnikiem wymusza na mistrzach Polski jeszcze cięższą pracę, a także szybsze transfery. Nie jest to jednak przeciwnik na miarę Crvenej zvezdy, Dinama Zagrzeb czy Szachtara Donieck. 

    W obecnym sezonie Aarhus GF sensacyjnie sięgnął po tytuł mistrza Danii. Dla Lecha Poznań była to dobra informacja, ponieważ dzięki braku tytułu mistrzowskiego dla FC Kopenhagi i FC Midtjylland uzyskali rozstawienie w każdej z czterech rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Kibice w Poznaniu liczyli na to, że „Kolejorz” zagra z rywalem tej klasy dopiero w 4. rundzie. Los przyniósł jednak zacięty pojedynek na wcześniejszym etapie.

    Zaskakujący mistrz Danii 

    Aarhus GF zostało mistrzem Danii po raz szósty w swojej historii. Klub czekał aż 40 lat na sięgnięcie po tytuł mistrzowski, co mówi wiele o randze tego wydarzenia. To klub, który dysponuje dużą bazą kibiców, co widzieliśmy podczas świętowania, gdzie ulice miasta zostały zalane wieloma kibicami. Na pewno wielkim atutem rywali Lecha była obrona. Mistrzowie Danii stracili bowiem jedynie 32 bramki w 32 spotkaniach i był to najlepszy wynik w lidze. Dorobek punktowy również robi wrażenie, ponieważ 67 „oczek” to najlepszy wynik od sezonu 2021/22. Największym skalpem podopiecznych trenera Jakoba Poulsena były wygrane oba mecze z FC Kopenhagą. Największy duński klub w poprzednim sezonie zagrał w Lidze Mistrzów z Villarrealem oraz zremisował z Napoli. Gorzej układała się sytuacja w lidze, ponieważ stołeczny zespół zajął dopiero siódme miejsce i nie zakwalifikował się do fazy mistrzowskiej.

    Mistrzowie Danii grając dobrze w obronie decydowali się na szybkie ataki. Dużo w tym zespole dawali skrzydłowi. Kristian Arnstad strzelił 10 goli i zaliczył 5 asyst. 22-letni Norweg wzbudził zainteresowanie Sportingu Lizbona. Po drugiej stronie występował 24-letni Tobias Bech. Jego bilans zatrzymał się na 14 trafieniach i 2 asystach. „Kolejorz” musi też uważać na szybkiego skrzydłowego Gifta Linksa, który zdobył 6 bramek oraz zaliczył 7 asyst.

    Do końca sezonu mistrzostwo Danii wydawało się niepewne, lecz zwycięstwa w trzech ostatnich kolejkach przeciwko Sonderjyske, Broendby oraz Viborgowi okazały się decydujące. Atutem mistrzów Danii był też młody trener Jakob Poulsen. 42-latek został mistrzem Danii już w pierwszym sezonie w tym klubie. Dla niego z pewnością pojedynek z Nielsem Frederiksenem będzie miał wymiar symboliczny. Sam szkoleniowiec Lecha przyznał, że śledził mocno Aarhus GF i ten zespół zrobił na nim spore wrażenie. Zdaniem dwukrotnego mistrza Polski to najtrudniejszy z potencjalnych rywali.

    Już dziś skorzystaj ze znakomitej promocji i bądź gotowy na typowanie Mistrzostw Świata 2026!

    Przy okazji zbliżających się Mistrzostw Świata możesz skorzystać ze specjalnej oferty powitalnej u polskiego, legalnego bukmachera. BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN daje bonusy od trzech pierwszych depozytów po 200 zł każdy. Z naszym kodem SPORTBETFAN otrzymasz jeszcze dodatkowo extra freebet 25 zł! Jak zgarnąć bonusy z pierwszych trzech depozytów oraz freebet? To proste:

    1. Zarejestruj się z BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN, albo po prostu kliknij TUTAJ
    2. Dokonaj depozyt w wysokości minimum 75 PLN, optymalnie 200 PLN. Saldo bonusowe na Twoim koncie zostanie doładowane o 100% od pierwszej wpłaty (maksymalnie 200 złotych)
    3. Dodatkowo otrzymasz extra freebet o wartości 25 PL2N
    4. Aby aktywować bonus musisz zagrać za równowartość wpłaconej kwoty (dowolny kurs i liczba zdarzeń)
    5. Aby środki z salda bonusowego stały się dostępne na saldzie depozytowym do wypłaty, zagraj za bonus kupon składający się z co najmniej dwóch zdarzeń z kursem ogólnym powyżej 3.0.
    6. Te same warunki dotyczą także drugiego i trzeciego depozytu – za każdym razem otrzymasz 100% wpłaconych środków do 200 PLN! (min. Wpłata poniżej 50 PLN – bonus nie przysługuje).

    Oferta powitalna mundial

    Aarhus GF posiada wiele mankamentów

    Największą wadą Aarhus GF wydaje się dyspozycja w meczach z ligową czołówką. W meczach z FC Midtjylland, Broendby czy Sonderjyske rywale Lecha zdobyli zaledwie 15 na 36 punktów. To średnio 1,25 punktów na mecz, ta statystyka nie wygląda imponująco. Mistrzom Danii najtrudniej grało się z FC Midtjylland, czyli najgroźniejszym ligowym rywalem i zespołem, który posiada znacznie większy potencjał piłkarski. Oba kluby mierzyły się ze sobą sześciokrotnie. Cztery starcia zakończyły się remisem, dwukrotnie lepsze okazało się FC Midtjylland.

    Inną istotną wadą zespołu trenera Poulsena są odejścia. Często w przypadku zaskakujących mistrzów dochodzi do wyprzedaży na rzecz krajowych gigantów. Taka sytuacja również ma miejsce w Danii, ponieważ najlepszy obrońca  Felix Beijmo trafił do FC Kopenhagi. To właśnie wspomniany stoper odpowiadał za dobrze funkcjonującą linię defensywy, to dzięki niemu drużyna traciła tak mało bramek. Klub opuścił również kapitan Patrick Mortensen. 36-letni napastnik zakończył poprzedni sezon z 11 bramkami i był drugim najlepszym strzelcem w zespole. Mowa o niezwykle ważnej postaci, która strzeliła dla Aarhus GF aż 115 goli. Doświadczony gracz wraca do Broendby, gdzie spędził swoje młode lata.

    Wydaje się, że Aarhus było mocno uzależnione od tych piłkarzy. Teraz znacznie większa odpowiedzialność spadnie na Becha i Arnstada, o ile zostaną w klubie. Drugi z nich budzi większe zainteresowanie europejskich klubów.

    Inną wadą Aarhus GF jest brak doświadczenia pucharowego. Duńczycy po 2020 roku grali trzykrotnie w eliminacjach, lecz skutek okazywał się fatalny. W sezonie 2020/21 w eliminacjach Ligi Europy przegrali 0:3 i odpadli ze słoweńską drużyną NS Mura. Rok później w 2. rundzie eliminacji Ligi Konferencji przegrali 2:3 z Larne FC (to klub z Irlandii Północnej). Trzy lata temu również w 2. rundzie eliminacji Ligi Europy zostali pokonani 1:3 przez belgijskie Club Brugge. Lech na ich tle jawi się jako znacznie bardziej doświadczona drużyna, która z niejednego pieca chleb jadła.

    Warto pamiętać o tym, że zaskakujący mistrzowie lubią mieć problemy w eliminacjach. Rok temu mistrzem Chorwacji została Rijeka, która najpierw została rozbita 1:5 przez PAOK Saloniki, a następnie nie znalazła się nawet w Lidze Konferencji, ponieważ przegrała 1:6 z Olimpijją Ljubljana.

    Potencjał jest po stronie Lecha

    W 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań mierzył się z Szachtarem Donieck. Lechici w rewanżu pokazali wiele ciekawych akcji, prowadzili 2:0 i otarli się o awans do ćwierćfinału. Mistrzowie Polski pokazali się na tle mistrzów Ukrainy ze znacznie lepszej strony niż AZ Alkmaar, które w ćwierćfinale przegrało 2:5. Wtedy zobaczyliśmy jak wielka jakość drzemie w „Kolejorzu”. Niels Frederiksen również udowodnił, że potrafi wyciągać wnioski i ustawiać drużynę w bardziej pragmatyczny sposób.

    Drużyna Aarhus GF nie dysponuje piłkarzami, którzy na europejskiej scenie pokazali się z tak dobrej strony jak Luis Palma, Wojciech Mońka, Antoni Kozubal, Joel Pereira czy Leo Bengtsson. Szwed oraz Honduranin potrafili strzelać gole znacznie lepszym zespołom. Palma znalazł sposób na Atletico Madryt czy Rayo Vallecano, Bengtsson strzelał gola Sparcie Praga czy asystował w meczu z Glasgow Rangers.

    Widząc liczbę piłkarzy obdarzonych dużym talentem oraz umiejętnościami technicznymi, Lech bije potencjałem na głowę mistrzów Danii i znacznie trudniejszym rywalem byłoby FC Midtjylland. Zobaczymy czy w zespole Aarhus GF pozostanie wypożyczony z FC Koeln Rasmus Carstensen, który rok wcześniej pokazał dużą jakość w Lechu Poznań. W poprzednim sezonie zdobył 5 bramek i zaliczył 2 asysty, lecz prawie całą rundę mistrzowską opuścił z powodu kontuzji. FC Koeln żądało za tego piłkarza prawie 2 miliony euro, co dla duńskiego klubu stanowi duży wydatek.

    Obserwując Aarhus GF można zauważyć duże uzależnienie od swoich najlepszych piłkarzy. Po letnich odejściach utalentowanych piłkarzy jest pięciu. To Eric Kahl, Magnus Knudsen, Kristian Arnstad, Gift Links oraz Tobias Bech. W Lechu takich piłkarzy jest znacznie więcej. Mowa o bramkarzach jak Mateusz Lis i Bartosz Mrozek, obrońcach jak Wojciech Mońka, Joel Pereira i Michał Gurgul. Sporo jakości dokładają pomocnicy jak Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez (ta pozycja wymaga wzmocnień). Wysokie umiejętności posiadają także piłkarze ofensywni jak Patrik Walemark, Luis Palma, Leo Bengtsson czy Mikael Ishak. Liczba jest więc dwukrotnie większa po stronie mistrzów Polski.

    Lech posiada większą wartość składu

    Nie dziwi zatem większa wartość Lecha w serwisie Transfermarkt. Aarhus GF jest wyceniane na 32,5 miliona euro. Wartość „Kolejorza” to 52 mln euro. Ostatni wielcy rywale mistrzów Polski byli wyceniani na znacznie więcej jak Szachtar Donieck (176 mln), Genk (136 mln), Crvena zvezda (117 mln), Rayo Vallecano (105 mln) czy FSV Mainz (158 mln). Wspominane jako skandynawski wzór Bodo/Glimt ma wartość na poziomie 81 mln. Na pewno aktualni mistrzowie Danii nie są zespołem, które dysponują potencjałem porównywalnym do wymienionych klubów.

    To oczywiście piłka nożna i Lech Poznań musi wspiąć się na wyżyny, jeśli chce awansować. Nie można jednak zapominać o tym, że to polski zespół jest faworytem i potencjalne pokonanie Aarhus GF może stanowić dobrą rozgrzewkę przed następnymi rundami, w których rywale raczej nie będą mocniejsi. Takowym może być AEK Ateny i trzeba trzymać kciuki, aby nie wylosować Greków w ewentualnej 4. rundzie. Plusem wylosowania duńskiego zespołu jest rewanż rozgrywany w Poznaniu, a także mobilizacja oraz prawdopodobne przyspieszenie na rynku transferowym. Wszyscy liczymy na to, że rywalizacja z Aarhus GF zakończy się pozytywnie.

    Autor tekstu

    Radosław Laudański

    Pasjonat piłki nożnej, szczególnie aktualnego mistrza Polski. Na futbol zagraniczny spoglądam z sympatią i ciekawością. Najbardziej lubię calcio oraz Amerykę Łacińską. Piłka mnie ciekawi, ponieważ za każdym talentem stoi inspirująca lub po prostu ciekawa historia.

    Najnowsze wpisy