Szanse na wygranie grupy Ligi Narodów przez Polskę
Szanse Polski na wygranie Ligi Narodów. Reprezentacja Jana Urbana rozpoczyna nową kampanię w dywizji B, a stawką jest szybki powrót do elity europejskiej piłki. Po bolesnej porażce w barażach o mundial biało-czerwoni chcą zrehabilitować się już jesienią. Jak wyglądają szanse Polski na wygranie grupy i awans?
Polska trafiła do grupy z Bośnią i Hercegowiną, Rumunią oraz Szwecją – i choć na papierze to wymagające towarzystwo, bukmacherzy dają biało-czerwonym realne szanse na triumf w tej rywalizacji. Sprawdź, co decyduje o szansach Polski i ile można zarobić, typując wygraną grupy.
Zobacz kody promocyjne bukmacherów
Liga Narodów – sytuacja Polski przed startem
Reprezentacja Polski po raz pierwszy od czterech edycji Ligi Narodów znajdzie się poza dywizją A – spadek przypieczętowała poprzednia kampania, w której biało-czerwoni nie zdołali utrzymać się w elicie. To jednak nie jedyne rozczarowanie ostatnich miesięcy. Latem Polacy przegrali także baraże o awans na mistrzostwa świata, ulegając w decydującym starciu Szwecji – a to właśnie Trzy Korony są jednym z rywali w nadchodzącej Lidze Narodów, co daje kadrze Jana Urbana od razu okazję do rewanżu.
Grupa Polski w dywizji B składa się z czterech zespołów: Bośni i Hercegowiny, Rumunii, Szwecji oraz Polski. Terminarz jesiennych spotkań jest wyjątkowo napięty – biało-czerwoni rozegrają cztery mecze w niespełna dwa tygodnie: 25 września z Bośnią w Warszawie, 28 września ze Szwecją w Sztokholmie, 2 października z Rumunią ponownie na PGE Narodowym, a 5 października rewanż z Bośniakami w Zenicy. Selekcjoner Jan Urban powołał na to zgrupowanie 26 zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego, Piotra Zielińskiego, Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Nicolę Zalewskiego, a do kadry wrócił po dwóch latach Tymoteusz Puchacz.
Rywale Polski w grupie – z kim trzeba się liczyć
Największym zagrożeniem dla ambicji Polski wydaje się Szwecja – drużyna, która w barażach o mundial okazała się lepsza od biało-czerwonych i wciąż dysponuje solidnym, dobrze zorganizowanym zespołem. Starcie z tymi rywalami (28 września w Sztokholmie) będzie prawdziwym sprawdzianem i zapewne kluczowym meczem w kontekście końcowej klasyfikacji grupy. Jeśli nie będzie sensacji, to właśnie ze Szwecją zagramy o pierwsze miejsce.
Bośnia i Hercegowina to z kolei rywal, który latem awansował na mistrzostwa świata przez baraże, pokonując po rzutach karnych Walię oraz Włochy. Zespół Sergeja Barbareza wciąż opiera się na doświadczeniu 40-letniego Edina Dżeki, najlepszego strzelca w historii kadry, choć w defensywie potrafi popełniać błędy, które sprawiają, że ich mecze bywają otwarte bramkowo.
Rumunia zamyka stawkę i na papierze wydaje się najsłabszym z rywali Polski w tej grupie, choć w piłce reprezentacyjnej, gdzie drużyny grają rzadko i mecze rozstrzygają detale, nie ma zespołów, które można lekceważyć.
Co da Polsce wygranie Ligi Narodów (grupy)?
Zwycięzca grupy w dywizji B awansuje bezpośrednio do elitarnej dywizji A – to najważniejsza nagroda za wygranie tej fazy rozgrywek. Drugie miejsce w grupie nie oznacza jednak końca marzeń o awansie – taki zespół trafia do baraży o awans, w których zmierzy się z drużyną z wyższej dywizji. Trzecia lokata to baraż o utrzymanie w dywizji B, a dopiero ostatnie miejsce w grupie oznacza bezpośredni spadek do dywizji C.
Powrót do dywizji A ma dla Polski znaczenie wykraczające poza sam prestiż. To starcia z czołowymi europejskimi reprezentacjami, wyższy współczynnik UEFA przekładający się na korzystniejsze koszyki w losowaniach eliminacji do mistrzostw świata i Europy, a także dodatkowa ścieżka baraży do wielkich turniejów dla zespołów, które nie awansują bezpośrednio przez eliminacje. Po rozczarowującej wiośnie i spadku z elity, szybki powrót do dywizji A byłby dla reprezentacji Jana Urbana najlepszą możliwą odpowiedzią na krytykę i realną szansą na odbudowanie wiary kibiców przed kolejnymi eliminacjami.
BETFAN wycenia zwycięstwo Polski w grupie Ligi Narodów na kurs 2.40, co przy czterech drużynach i sporej nieprzewidywalności piłki reprezentacyjnej wydaje się rozsądną propozycją, biorąc pod uwagę jakość kadrową biało-czerwonych. Jeszcze ciekawiej wygląda zakład na sam awans do dywizji A (a więc zajęcie miejsca dającego bezpośrednią promocję lub udany baraż) – tutaj kurs wynosi 1.85, co pokazuje, że bukmacher stawia Polskę w roli wyraźnego faworyta do powrotu w szeregi europejskiej elity.
