Polskie kluby grają o europejską jesień. Czwartek może być wielkim dniem dla Ekstraklasy

    Gabriel Stach

    27 sierpnia 2026

    Cztery polskie kluby, cztery rewanże i możliwość zapewnienia sobie miejsc w fazach ligowych europejskich pucharów. W czwartek, 27 sierpnia, do gry przystąpią Lech Poznań, Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa oraz Górnik Zabrze. Dwa pierwsze zespoły walczą o Ligę Europy i po efektownych zwycięstwach przed własną publicznością znajdują się w znakomitej sytuacji.

    Polskie

    Znacznie więcej emocji powinny przynieść spotkania w Lidze Konferencji. Raków rozpocznie rewanż z Hajdukiem Split od wyniku 2:2, natomiast Górnik spróbuje odrobić jednobramkową stratę przeciwko AS Monaco. W ciągu zaledwie dwóch godzin rozpoczną się wszystkie cztery spotkania. Jeżeli wszystko ułoży się po myśli przedstawicieli Ekstraklasy, polska piłka może mieć wyjątkowo liczną reprezentację w europejskich pucharach jesienią. Kurs 10.0 na wygraną Barcelony z Bilbao

    Jagiellonia jedzie do Gruzji z czterema golami przewagi

    Jako pierwsza do gry przystąpi Jagiellonia Białystok. O godzinie 18:00 zespół Adriana Siemieńca rozpocznie w Tbilisi rewanż z Iberią 1999 w rundzie play-off eliminacji Ligi Europy.

    Białostoczanie są zdecydowanie najbliżej osiągnięcia celu. Przed tygodniem na Chorten Arenie wygrali aż 4:0. Bramki zdobywali Jesus Imaz, Jeremy Agbonifo i Sergio Lozano, a Ibrahim Al Hassan zanotował trafienie samobójcze.

    Rezultat może sugerować całkowicie jednostronny mecz, choć statystyki pokazują nieco bardziej złożony obraz. Iberia oddała w Białymstoku 18 strzałów, w tym siedem celnych. Gruzini trafili nawet do bramki, lecz gol został anulowany po analizie VAR. Jagiellonia była natomiast niezwykle skuteczna.

    Polski zespół może w rewanżu przegrać nawet trzema golami i nadal awansować. Stawką jest pierwszy w historii Jagiellonii awans do fazy ligowej Ligi Europy. Co ważne, białostoczanie mają już zagwarantowaną europejską jesień – nawet sensacyjne odpadnięcie z Iberią oznaczałoby przeniesienie do fazy ligowej Ligi Konferencji.

    Droga Jagiellonii do play-offów była imponująca. W poprzedniej rundzie drużyna Siemieńca wyeliminowała Rangers FC – wygrała 2:1 w Białymstoku, a na Ibrox Park zremisowała 1:1. W obecnych eliminacjach Ligi Europy Jagiellonia pozostaje niepokonana.

    Siemieniec podkreślał przed rewanżem, że jego drużyna nie zamierza jedynie pilnować czterobramkowej zaliczki i jedzie do Gruzji z nastawieniem na kolejne zwycięstwo. Oba kluby miały również wolny weekend ligowy, dzięki czemu mogły skoncentrować się na przygotowaniach do rewanżu.

    Górnik Zabrze przed najtrudniejszym zadaniem

    Już 45 minut później, o 18:45, rozpocznie się spotkanie AS MonacoGórnik Zabrze na Stade Louis-II. Tutaj sytuacja przedstawiciela Ekstraklasy jest zdecydowanie trudniejsza. Pierwszy mecz w Zabrzu zakończył się zwycięstwem Monaco 3:2. Górnik zdobył dwie bramki za sprawą Erika Prekopa i Sondre Lisetha, ale to francuski zespół zabrał do Księstwa jednobramkową przewagę.

    Monaco potwierdza, że jego celem w rewanżu jest wykorzystanie zwycięstwa odniesionego w Polsce i przypieczętowanie awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji. Francuzi przystępują do meczu również po ligowym zwycięstwie 1:0 nad Le Havre. Górnik nie ma jednak straty, której nie można odrobić. Jedna bramka dzieli zabrzan od doprowadzenia rywalizacji przynajmniej do dogrywki.

    Zabrzanie przeszli w tym sezonie długą europejską drogę. Rozpoczynali od eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie trafili na Fenerbahce. Po porażce 0:1 na wyjeździe zremisowali u siebie 1:1. Następnie w eliminacjach Ligi Europy ich przeciwnikiem był Ferencvaros – po dwóch wyrównanych spotkaniach ponownie zabrakło jednego trafienia do dogrywki.

    Teraz sytuacja jest podobna. Tyle że rywal ma markę zdecydowanie większą niż większość przeciwników, których polskie zespoły spotykają w kwalifikacjach Ligi Konferencji.

    Raków i Hajduk zaczynają praktycznie od zera

    O godzinie 19:00 na zondacrypto Arenie rozpocznie się rewanż Rakowa Częstochowa z Hajdukiem Split. Tutaj kalkulacji praktycznie nie ma. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 2:2, dlatego zwycięzca częstochowskiego rewanżu zapewni sobie miejsce w fazie ligowej Ligi Konferencji.

    W Splicie Raków dwukrotnie musiał odrabiać straty. Jedną z bramek zdobył Mahir Emreli, a wynik na 2:2 ustalił w 95. minucie Lamine Diaby-Fadiga. Od 55. minuty Medaliki grały z przewagą jednego zawodnika.

    Hajduk wcześniej pokazał w eliminacjach duży potencjał ofensywny. W poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji rozbił Żalgiris Wilno 9:2 w dwumeczu – 5:2 i 4:0.

    Raków ma jednak jeden niezwykle istotny argument – rewanż rozgrywa przed własną publicznością. Po wyniku ze Splitu wszystko rozstrzygnie się w Częstochowie.

    To właśnie spotkanie Rakowa zapowiada się jako jedno z najbardziej otwartych czwartkowych starć polskich drużyn. W przeciwieństwie do Lecha i Jagiellonii nie istnieje żadna zaliczka, której można pilnować. Po 90 minutach w Chorwacji jest dokładnie 2:2.

    Lech właściwie jedną nogą w Lidze Europy

    Na koniec, o godzinie 20:00, do gry przystąpi Lech Poznań. Mistrz Polski zmierzy się na wyjeździe z FC Thun. Jeżeli w przypadku Jagiellonii można mówić o ogromnej zaliczce, to rezultat wypracowany przez Lecha jest wręcz gigantyczny.

    Kolejorz wygrał pierwszy mecz aż 7:0. Było to najwyższe zwycięstwo Lecha w historii jego występów w europejskich pucharach. Dwa gole zdobył Patrik Walemark, natomiast po jednym dołożyli Allahyar Sayyadmanesh, Mateusz Skrzypczak, Radosław Murawski, Daniel Hakans i Robert Gumny.

    Poznaniacy musieliby więc doznać w Szwajcarii jednej z najbardziej niewiarygodnych katastrof w historii europejskich kwalifikacji, aby stracić awans.

    Trener Niels Frederiksen przestrzega jednak przed traktowaniem rewanżu jak formalności. Podkreślił, że jego drużyna przygotowuje się do spotkania w taki sam sposób jak do pierwszego meczu i zamierza powalczyć o kolejne zwycięstwo. Zarówno Lech, jak i Thun nie rozgrywały w miniony weekend spotkań ligowych.

    Lech ma już zagwarantowany udział przynajmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji. Obrona siedmiobramkowej przewagi oznacza natomiast awans do Ligi Europy. Kto wygra i awansuje? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Zwycięstwo: Lech Poznań
    Kurs 2.20
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Cztery mecze, cztery szanse na europejską jesień

    Czwartkowy wieczór może mieć duże znaczenie dla całego sezonu polskich klubów w Europie. Lech i Jagiellonia stoją przed ogromną szansą znalezienia się w fazie ligowej Ligi Europy, natomiast Raków i Górnik walczą o Ligę Konferencji.

    Sytuacja wyjściowa jest bardzo różna: Lech broni przewagi 7:0, Jagiellonia 4:0, Raków rozpoczyna od 2:2, a Górnik musi odrobić porażkę 2:3.

    Właśnie dlatego emocje powinny rosnąć wraz z upływem wieczoru. W Tbilisi i Thun polskie drużyny przede wszystkim muszą dokończyć znakomicie rozpoczętą pracę. W Częstochowie i Monako trzeba będzie natomiast walczyć o awans praktycznie do ostatniej minuty.

    Czwartek, 27 sierpnia, może zakończyć kwalifikacje jednym z najlepszych scenariuszy dla polskiej piłki klubowej – obecnością kilku przedstawicieli Ekstraklasy w głównej części europejskiego sezonu.

    Mecze polskich klubów w czwartek

    • 18:00 – Iberia 1999 – Jagiellonia Białystok (pierwszy mecz 0:4)
    • 18:45 – AS Monaco – Górnik Zabrze (pierwszy mecz 3:2)
    • 19:00 – Raków Częstochowa – Hajduk Split (pierwszy mecz 2:2)
    • 20:00 – FC Thun – Lech Poznań (pierwszy mecz 0:7)

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy