Nagrody za Mistrzostwa Świata 2026 – co do zgarnięcia?
Rozgrywane na boiskach w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie mistrzostwa będą wydarzeniem bezprecedensowym, nie tylko ze względu na rozszerzenie formatu do 48 drużyn, ale również pod kątem finansowym. Nowa skala imprezy wymusiła na organizatorach odpowiednie dostosowanie budżetu, co z pewnością ucieszyło wszystkie federacje, które pomyślnie przebrnęły przez zmagania eliminacyjne. Zwiększona liczba uczestników oznacza naturalnie wyższe koszty logistyczne i organizacyjne, na co w porę zareagowała FIFA.
Podczas niedawnego kongresu Rady FIFA w kanadyjskim Vancouver zapadły kluczowe decyzje dotyczące podziału zysków. Pierwotne ustalenia z końcówki zeszłego roku zakładały przeznaczenie na ten cel 727 milionów dolarów, jednak ostatecznie podjęto decyzję o znaczącym zwiększeniu tej kwoty po konsultacjach z poszczególnymi związkami. To jasny sygnał ze strony władz piłkarskich, że rosnące przychody z praw marketingowych mają bezpośrednio przekładać się na wsparcie finansowe, napędzając dalszy rozwój tej dyscypliny w każdym zakątku globu.
Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze piłkarskie. Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Rekordowa pula nagród w wysokości 871 milionów dolarów
Decyzją światowej federacji, łączna pula nagród przeznaczona dla uczestników amerykańsko-kanadyjsko-meksykańskiego turnieju wzrosła o blisko 15%względem wstępnych założeń i wyniesie gigantyczne 871 milionów dolarów. Taki zastrzyk gotówki sprawia, że nadchodzący mundial będzie najbardziej dochodową imprezą w całej historii futbolu. Jak podkreślił prezydent Gianni Infantino, wyśmienita kondycja finansowa organizacji oraz prognozowane przychody przekraczające 11 miliardów dolarów w cyklu czteroletnim 2023-2026 pozwoliły na hojniejsze wynagrodzenie wszystkich zakwalifikowanych zespołów.
Dla poszczególnych reprezentacji oznacza to ogromne korzyści jeszcze przed wybiegnięciem na murawę w swoim pierwszym spotkaniu na turnieju. Każda z 48 reprezentacji otrzyma na start gwarantowaną kwotę 12,5 miliona dolarów. Na sumę tę składa się nagroda za sam fakt wywalczenia awansu w wysokości 10 milionów, a także dodatkowe 2,5 miliona przeznaczone wyłącznie na pokrycie kosztów przygotowań. Względem początkowych ustaleń jest to bardzo wyraźny wzrost, zważywszy, że w grudniowym projekcie planowano przeznaczyć na przygotowania 1,5 miliona dolarów oraz 9 milionów za sam awans z kwalifikacji.
Ile zarobią najlepsi i jak kształtują się premie za poszczególne etapy?
Oprócz potężnych sum za sam udział, lwią część budżetu stanowią premie uzależnione od wyników sportowych odnoszonych na północnoamerykańskich stadionach. Nowy mistrz świata będzie mógł liczyć na prawdziwą fortunę, wynoszącą aż 50 milionów dolarów, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z turniejem w Katarze. Drużyna, która będzie musiała uznać wyższość rywala w wielkim finale, na pocieszenie odbierze czek w wysokości 33 milionów dolarów. Zespoły rywalizujące w meczu o trzecie miejsce zasilą swoje budżety kwotami 29 milionów za zdobycie brązowych medali oraz 27 milionów za zajęcie czwartej lokaty w klasyfikacji generalnej.
W miarę jak turniejowa drabinka będzie gęstnieć, nagrody wypłacane za awans do kolejnych rund będą stopniowo rosnąć. Zespoły sklasyfikowane na miejscach od 5 do 8, czyli ćwierćfinaliści, otrzymają po 19 milionów dolarów, natomiast ekipy, które zakończą swój udział nieco wcześniej, wzbogacą się o kilkanaście milionów w zależności od ostatecznej lokaty. Dla wielu mniej zamożnych federacji, takich jak chociażby potencjalni debiutanci ze strefy afrykańskiej czy azjatyckiej, takie kwoty mogą stanowić budżet przewyższający ich wieloletnie wydatki na szkolenie młodzieży i rozwój lokalnej infrastruktury.
Koszty operacyjne a naciski ze strony krajowych związków
Bezpośrednią przyczyną weryfikacji i powiększenia budżetu były sygnały płynące ze strony największych kontynentalnych konfederacji, na czele z UEFA. Wskazywano w nich na drastycznie rosnące koszty uczestnictwa w mistrzostwach organizowanych na tak rozległym terytorium. Trzy państwa gospodarzy i odległości między miastami rzędu kilku tysięcy kilometrów generują ogromne wydatki na przeloty, zakwaterowanie całego sztabu oraz wynajem i zabezpieczenie baz treningowych na najwyższym światowym poziomie. Dodatkowym czynnikiem zgłaszanym przez działaczy były skomplikowane kwestie podatkowe związane z pobytem w Stanach Zjednoczonych.
Światowa centrala potraktowała te argumenty poważnie, zdając sobie sprawę, że odpowiednie zaplecze jest kluczowe dla zachowania wysokiego tempa i jakości widowiska. Zwiększone środki celowe mają wyrównać szanse i sprawić, by organizacja wyjazdu za ocean nie stanowiła paraliżującego obciążenia dla budżetów mniejszych państw. W ten sposób globalne rozgrywki stają się imprezą o bezprecedensowym wpływie ekonomicznym, docierającym do wszystkich 211 związków członkowskich zrzeszonych pod egidą światowej federacji piłkarskiej.

