Mundial obfituje w bramki i emocje. Amerykanie zachwycili świat
W kolejnych mundialowych spotkaniach nie brakowało bramek oraz emocji. Kanada zremisowała 1:1 z Bośnia i Hercegowiną, a Stany Zjednoczone wygrały z Paragwajem 4:1. W pierwszym meczu mimo mniejszej liczby bramek widzieliśmy wiele zwrotów akcji, widzowie oglądali tę rywalizację z wypiekami na twarzy. Z kolei Amerykanie zaprezentowali show, jakiego nikt się nie spodziewał i mocno rozbudzili apetyty wśród fanów.
Drugi dzień mundialu obfitował w piękne obrazki. Pierwszym z nich był przemarsz tysięcy kibiców Bośni i Hercegowiny przez Toronto. Za drugi można uznać przepiękne zagrania i dryblingi Christiana Pulisica oraz bramki Folarina Baloguna oraz Giovanniego Reiny.
Wymiana trwała do samego końca
W pierwszym fragmencie meczu Kanada – Bośnia i Hercegowina to gospodarze chcieli narzucić swoje warunki i atakować. Świetnej akcji nie wykorzystał jednak Jonathan David. Wraz z każdą minutą Bośniacy coraz lepiej wyglądali w obronie. W 21. minucie meczu podopieczni Sergeja Barbareza wyszli na prowadzenie po bramce Jovo Lukicia. Piłkę dośrodkowywał świetnie dysponowany przez całe spotkanie Sead Kolasinac z Atalanty Bergamo. Trafienie dodało wiatru w żagle gościom, którzy z dziecinną łatwością neutralizowali ataki Kanadyjczyków. W pierwszej podopieczni Jessego Marscha byli całkowicie bezzębni i zasłużenie przegrywali.
Po przerwie Kanada wrzuciła wyższy bieg, wprowadzeni na boisko rezerwowi mocno odmienili przebieg gry. Bośniacy mieli sporo szczęścia kiedy jeden ze strzałów dotknął poprzeczki, każdy myślał, że skończy się to bramką. Goście od czasu do czasu ruszali z kontratakami i mieli swoje okazje, aby podwyższyć prowadzenie. Kanada dopięła jednak swego, a bramkę wyrównującą zdobył Cyle Larin. Od tego momentu przewaga gospodarzy jeszcze bardziej wzrosła i niewiele brakowało, aby przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie mecz zakończył się remisem, a Kanada nie odniosła swojego pierwszego zwycięstwa w historii swoich występów na mistrzostwach świata. Po końcowym gwizdku nie brakowało ciepłych słów wobec obu drużyn za pokazanie charakteru, gry do końca oraz wykreowanie dużej liczby sytuacji bramkowych. Kanadyjczycy i Bośniacy powalczą o awans z grupy z Katarem oraz Szwajcarią.
THIS IS GOING DOWN IN HISTORY! #FIFAWorldCup #CANBIH 🇨🇦🇧🇦 pic.twitter.com/f5cbEu07bk
— Bosnian Football (@BosniaNTBall) June 12, 2026
Już dziś skorzystaj ze znakomitej promocji i bądź gotowy na typowanie Mistrzostw Świata 2026!
Przy okazji zbliżających się Mistrzostw Świata możesz skorzystać ze specjalnej oferty powitalnej u polskiego, legalnego bukmachera. BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN daje bonusy od trzech pierwszych depozytów po 200 zł każdy. Z naszym kodem SPORTBETFAN otrzymasz jeszcze dodatkowo extra freebet 25 zł! Jak zgarnąć bonusy z pierwszych trzech depozytów oraz freebet? To proste:
- Zarejestruj się z BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN, albo po prostu kliknij TUTAJ
- Dokonaj depozyt w wysokości minimum 75 PLN, optymalnie 200 PLN. Saldo bonusowe na Twoim koncie zostanie doładowane o 100% od pierwszej wpłaty (maksymalnie 200 złotych)
- Dodatkowo otrzymasz extra freebet o wartości 25 PL2N
- Aby aktywować bonus musisz zagrać za równowartość wpłaconej kwoty (dowolny kurs i liczba zdarzeń)
- Aby środki z salda bonusowego stały się dostępne na saldzie depozytowym do wypłaty, zagraj za bonus kupon składający się z co najmniej dwóch zdarzeń z kursem ogólnym powyżej 3.0.
- Te same warunki dotyczą także drugiego i trzeciego depozytu – za każdym razem otrzymasz 100% wpłaconych środków do 200 PLN! (min. Wpłata poniżej 50 PLN – bonus nie przysługuje).
Mundialowy Showtime w Los Angeles
Przed rozpoczęciem meczu w Los Angeles wydawało się, że Paragwaj będzie trudnym rywalem dla Amerykanów. Podopieczni Gustavo Alfaro stracili bowiem tylko dziesięć bramek w eliminacjach. Paragwajczycy przed mundialem wygrali z Grecją, Meksykiem, Urugwajem i Chile. To zespół grający bardzo defensywnie, który liczy przede wszystkim na agresję, zawziętość w pojedynkach oraz pojedyncze kontrataki. Ten styl jest bardzo ryzykowny, ponieważ szybko stracona bramka całkowicie niszczy przygotowany plan na mecz i często kończy się to wysoką porażką. Gospodarze natychmiast rzucili się rywalom do gardła i już w 9. minucie objęli prowadzenie po samobójczym trafieniu Damiana Bobadilli. Nie byłoby tej bramki bez kapitalnego dryblingu i przyspieszeniu Christiana Pulisica, jego rajd i podanie to absolutnie najwyższa światowa klasa.
Podopieczni Mauricio Pochettino nie zdjęli nogi z gazu i regularnie wyprowadzali groźne ataki. W 26. minucie arbiter nie uznał bramki Folarina Baloguna. Przy wspomnianej akcji kapitalną asystą drugiego stopnia popisał się Pulisic, lecz sędzia dopatrzył się minimalnego spalonego. Co się odwlecze, to nie uciecze, bo trzy minuty później Pulisic zagrał do Baloguna, który podwyższył prowadzenie. W doliczonym czasie pierwszej połowy Balogun wykorzystał świetne podanie Tillmana i uderzył prosto pod ladę, to jedna z najbardziej efektownych bramek podczas mistrzostw świata.
Amerykanie prowadząc 3:0 po pierwszej połowie całkowicie zdeklasowali przeciwnika. Głównym bohaterem okazał się Christian Pulisic, który napędził dwie akcje bramkowe, zaliczył 3 udane dryblingi i 2 kluczowe podania. Był to najlepszy występ podczas mundialu. W przerwie „Captain America” opuścił boisko, ponieważ został kopnięty w nogę. Pochettino tłumaczył jednak, że nie doszło do urazu, a zmiana miała charakter profilaktyczny. Tak świetna postawa Pulisica nieco zaskoczyła fanów, ponieważ w ostatnich miesiącach miał spore problemy w Milanie. Niewykluczone, że jego potencjał blokował Massimiliano Allegri.
Pierwszy gol dla Stanów Zjednoczonych zdobył… reprezentant Paragwaju! pic.twitter.com/gx4l9jH5F9
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 13, 2026
Przełamał się nawet Reyna
Po przerwie Amerykanie nieco zwolnili. W 73. minucie Mauricio zdobył gola na 1:3 i był to jedyny pozytywny akcent z udziałem kadry Paragwaju. W 98. minucie meczu kapitalnym uderzeniem popisał się wprowadzony z ławki Giovanni Reyna, który ustalił wynik na 4:1. Piłkarz Borussii Moenchengladbach poleciał na mundial mimo słabej formy w trzech ostatnich sezonach w Bundesligi. To trafienie przypominało gole Ricardo Quaresmy w najlepszych latach. Być może będzie to punkt zwrotny dla 23-latka, który w nastoletnim wieku wykazywał ogromny potencjał.
Dla wielu widzów był to najlepszy mecz reprezentacji USA jaki widzieli w życiu. Równać z nim się może tylko wygrana z Portugalią 3:2 w 2002 roku. Paragwaj nie jest jakimś bardzo słabym zespołem i występ w Los Angeles pokazał siłę Amerykanów. Był to futbol zespołu Mauricio Pochettno, jaki widzieliśmy w najlepszych czasach w Tottenhamie. Ostatni raz „Jankesi” wygrali tak wysoko podczas mundialu w 1930 roku, mowa więc o prawie 100 latach. Po takim zwycięstwie gospodarze liczą jeszcze mocniej na historyczny sukces. To bardzo dobry początek mundialu dla dwójki gospodarzy, po pierwszych dwóch dniach Meksykanie oraz Amerykanie mogą marzyć o wielkich rzeczach.

