Manchester United w gazie, ale Fulham ostrzy zęby – ten mecz pachnie sensacją
Manchester United pod wodzą Michaela Carricka przeżywa moment, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się kompletnie nieprawdopodobny. Tymczasowy szkoleniowiec nie tylko ustabilizował formę zespołu, ale realnie może przejść do klubowej historii, wyrównując najlepszą serię zwycięstw z czasów Rubena Amorima.
Niedzielny mecz z Fulham na Old Trafford zapowiada się jednak jako znacznie więcej niż formalność. Goście są w znakomitej formie, a ich ofensywni liderzy potrafią bezlitośnie wykorzystywać każdy błąd rywala. To spotkanie może być prawdziwym testem dla odrodzonych Czerwonych Diabłów.
Manchester United odbudowany przez Carricka
Michael Carrick wszedł w rolę tymczasowego menedżera Manchesteru United w sposób, o jakim marzy każdy trener obejmujący zespół w kryzysie. Najpierw derby Manchesteru i pewne zwycięstwo 2:0 z City, a tydzień później dramatyczna wygrana 3:2 z Arsenalem, liderem Premier League. Jeśli United pokona Fulham, Carrick zrówna się z najlepszą serią zwycięstw Rubena Amorima, który podczas swojej 47-meczowej kadencji nigdy nie wygrał więcej niż trzech spotkań z rzędu. Co więcej, licząc także jego krótką przygodę z ławką trenerską United w 2021 roku, Carrick zdobył już 10 punktów w czterech meczach ligowych, co stawia go w elitarnym gronie angielskich szkoleniowców z imponującym startem.
Jak będzie tym razem? Czy Manchester dokona kolejnego wielkiego wyczynu? Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych i interesujących zakładów. Przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Forma ligowa United wyraźnie się ustabilizowała. Seria sześciu meczów bez porażki, obejmująca trzy zwycięstwa i trzy remisy, pozwoliła zespołowi awansować na czwarte miejsce w tabeli. To najdłuższa taka passa klubu od początku 2022 roku i jednocześnie najdłużej trwająca seria bez porażki w całej Premier League. Duży wpływ na poprawę wyników miał powrót Bryana Mbeumo, którego brak w czasie Pucharu Narodów Afryki był dla United bardzo odczuwalny. Statystyki są bezlitosne – z nim w składzie zespół wygrywa połowę spotkań, bez niego zaledwie jedną piątą. W skali ostatnich dwóch sezonów tylko Mohamed Salah i Erling Haaland mieli udział przy większej liczbie bramek niż Mbeumo, co jasno pokazuje jego znaczenie.
Fulham nie wypadło sroce spod ogona
Fulham przyjeżdża jednak na Old Trafford w jednym z najlepszych momentów w historii swoich występów w Premier League. Drużyna Marco Silvy zdobyła 17 punktów w ostatnich ośmiu meczach, czyli dokładnie tyle samo, ile w pierwszych piętnastu kolejkach sezonu. Kluczową postacią tego zrywu jest Harry Wilson, który w ostatnich 11 spotkaniach ligowych miał udział przy 10 bramkach. Walijczyk notuje najlepszą efektywność w swojej karierze w Premier League, a dodatkowym atutem Fulham stały się stałe fragmenty gry, z których zdobywają obecnie niemal połowę swoich goli.
Problemy kadrowe United mogą mieć wpływ na przebieg meczu. Brak Joshuy Zirkzee i Matthijsa de Ligta osłabia defensywę, a kontuzja Patricka Dorgu to ogromna strata, biorąc pod uwagę jego wkład w ofensywę w ostatnich tygodniach. Fulham również nie jest w pełni sił, ale ewentualny powrót Kenny’ego Tete może wzmocnić rywalizację w bocznych sektorach boiska.
Historia bezpośrednich starć wyraźnie sprzyja United, które przegrało tylko raz z Fulham w ostatnich 20 meczach ligowych. Mimo to niedzielny mecz zapowiada się na znacznie bardziej wyrównany, niż sugeruje tabela. Jeśli Carrick chce naprawdę zapisać się w historii klubu, musi udowodnić, że jego zespół potrafi wygrywać także wtedy, gdy presja i forma rywala są równie wysokie.

