Manchester City awansował do finału po niezwykle dramatycznym zwycięstwie 2:1 nad Southampton. Spotkanie przez długi czas nie układało się po myśli faworyta. City dominowało w posiadaniu piłki, kontrolowało tempo gry i stwarzało sytuacje, ale długo brakowało konkretów pod bramką rywala. Southampton grało bardzo zdyscyplinowanie w defensywie, czekając na swoją szansę z kontrataku i w końcu ją wykorzystało.
W 79. minucie „Święci” objęli prowadzenie, wprawiając w osłupienie kibiców na Wembley. Sensacja była o krok, a Manchester City znalazł się pod ogromną presją. W takich momentach wychodzi jednak jakość mistrzowskiego zespołu.
Końcówka należała już wyłącznie do drużyny Pepa Guardioli. Najpierw wyrównał Jérémy Doku, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i dał swojej drużynie nadzieję. Kilka minut później bohaterem został Nico González, który precyzyjnym uderzeniem zapewnił City zwycięstwo.
Dwa gole w ostatnich 10 minutach pokazały nie tylko jakość, ale i mentalność zespołu, który nigdy się nie poddaje. To właśnie takie momenty budują wielkie drużyny i pozwalają im sięgać po trofea. Warto dodać, że dla Manchesteru City to już kolejny finał FA Cup z rzędu, co tylko potwierdza ich dominację w krajowych rozgrywkach pucharowych.
Chelsea minimalnie lepsza od Leeds
W drugim półfinale Chelsea pokonała Leeds United 1:0 i również zameldowała się w finale.
To spotkanie miało zupełnie inny charakter niż pierwszy półfinał. Było bardziej zamknięte, taktyczne i momentami bardzo fizyczne. Obie drużyny zdawały sobie sprawę ze stawki i długo grały ostrożnie, unikając ryzyka. Decydujący moment nastąpił jeszcze w pierwszej połowie. Enzo Fernández wykorzystał jedną z nielicznych klarownych sytuacji i dał Chelsea prowadzenie. Jak się później okazało, było to trafienie na wagę awansu.
W drugiej połowie Leeds próbowało odpowiedzieć, grając coraz odważniej i momentami zamykając Chelsea na własnej połowie. „The Blues” pokazali jednak dużą dojrzałość – dobrze bronili, kontrolowali tempo i nie pozwolili rywalowi na stworzenie wielu groźnych okazji.
Dla Chelsea to bardzo ważny sygnał, że potrafi wygrywać mecze „na styku”, co w rozgrywkach pucharowych ma kluczowe znaczenie. To także szansa na uratowanie sezonu poprzez zdobycie prestiżowego trofeum.
Finał Puchar Anglii: Manchester City – Chelsea
W wielkim finale FA Cup 2026 zmierzą się:
Decydujące spotkanie odbędzie się na Wembley Stadium, w miejscu, które od lat jest symbolem najważniejszych wydarzeń w angielskim futbolu. To starcie zapowiada się jako konfrontacja dwóch zespołów o zupełnie różnych drogach do finału, ale z tym samym celem, czyli sięgnięcia po trofeum.
Zapowiada się wielki hit
Finał pomiędzy Manchesterem City a Chelsea ma wszystko, by stać się jednym z najciekawszych meczów sezonu. Z jednej strony drużyna Pepa Guardioli, która imponuje regularnością i jakością, z drugiej Chelsea – zespół nieprzewidywalny, ale niezwykle groźny w pojedynczych spotkaniach.
City będzie chciało potwierdzić swoją dominację i sięgnąć po kolejne trofeum, natomiast Chelsea stanie przed szansą na zdobycie ważnego pucharu i zakończenie sezonu sukcesem.
Po tak emocjonujących półfinałach jedno jest pewne, finał na Wembley zapowiada się jako widowisko na najwyższym poziomie, w którym każdy detal może zdecydować o zwycięstwie i mamy nadzieję, że właśnie taki będzie i zwycięzca zasłużenie wzniesie Puchar Anglii.