Kolejny test polskiej piłki. Lech i Jagiellonia mają o co walczyć
Polski futbol ponownie stanie przed ważnym europejskim sprawdzianem. W czwartek, 22 października, Lech Poznań i Jagiellonia Białystok rozegrają spotkania trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Kolejorz podejmie Sunderland, próbując przerwać fatalną serię po dwóch wysokich porażkach, natomiast Jagiellonia zmierzy się z Anderlechtem, podbudowana zwycięstwem nad Ararat-Armenią.
Oba zespoły mają zupełnie inne problemy, ale wspólny cel: zdobywać punkty, które pozwolą im pozostać w walce o awans do fazy pucharowej. Tegoroczna sytuacja polskich klubów jest szczególna. Choć sezon europejski rozpoczęło pięciu przedstawicieli Ekstraklasy, w fazie ligowej pozostały tylko dwa zespoły. Co więcej, żaden polski klub nie występuje obecnie w Lidze Konferencji.
Pięciu rozpoczęło, dwóch pozostało
Sezon 2026/2027 miał być dla polskich klubów kolejną okazją do umocnienia pozycji na europejskiej arenie. Do eliminacji przystąpiło pięć drużyn: Lech Poznań, Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze, Raków Częstochowa oraz GKS Katowice.
Do fazy ligowej awansowały ostatecznie tylko Lech i Jagiellonia. Oba zespoły rywalizują w Lidze Europy, natomiast Górnik, Raków i GKS zakończyły przygodę podczas kwalifikacji.
To oznacza również, że w obecnej edycji Ligi Konferencji nie występuje żaden polski klub. Dla kibiców przyzwyczajonych do oglądania przedstawicieli Ekstraklasy w tych rozgrywkach jest to istotna zmiana.
Ciężar reprezentowania polskiego futbolu w jesiennych meczach UEFA spoczywa więc na dwóch zespołach. Ich sytuacja przed trzecią kolejką jest jednak diametralnie różna. Co nas czeka tym razem? Przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Lech Poznań: osiem straconych bramek i zero punktów
Kolejorz przystępował do Ligi Europy z dużymi ambicjami. Powrót do tych rozgrywek miał stanowić kolejny etap budowania międzynarodowej pozycji klubu, jednak rzeczywistość okazała się wyjątkowo wymagająca.
Lech rozpoczął fazę ligową od porażki 0:4 z Crystal Palace na wyjeździe. Miesiąc później, już przed własną publicznością, przegrał identycznym rezultatem z Bayerem Leverkusen. Dwa spotkania, zero zdobytych bramek i aż osiem straconych. Trudno o bardziej bolesny początek.
Teraz poznaniacy podejmą Sunderland, a spotkanie z angielskim zespołem będzie miało znaczenie nie tylko dla tabeli. To także próba odbudowania pewności siebie po dwóch nieudanych europejskich występach. Kolejorz musi przede wszystkim poprawić organizację defensywy. Osiem straconych bramek w dwóch meczach to liczba, która wyraźnie pokazuje skalę problemów.
Jednocześnie Lech potrzebuje większej odwagi w ofensywie. Bez zdobywania bramek trudno myśleć o punktach, a każdy kolejny mecz bez trafienia będzie zwiększał presję na zawodnikach. Sunderland nie jest przeciwnikiem, którego można lekceważyć. Poznaniacy będą musieli znaleźć równowagę pomiędzy zabezpieczeniem własnej bramki a próbami przejęcia inicjatywy.
Jagiellonia Białystok: zwycięstwo przywróciło nadzieję
Zupełnie inne nastroje panują w Białymstoku. Jagiellonia rozpoczęła fazę ligową od wyjazdowej porażki 1:2 z Olympiakosem, ale w drugim spotkaniu potrafiła odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób. Zwycięstwo 3:1 nad Ararat-Armenią pozwoliło zdobyć pierwsze trzy punkty i poprawić sytuację w tabeli. Teraz przed białostoczanami kolejne wyzwanie – domowe spotkanie z Anderlechtem.
Belgijski klub należy do najbardziej rozpoznawalnych marek europejskiego futbolu. Jego historia obejmuje sukcesy w krajowych rozgrywkach i europejskich pucharach, a doświadczenie w międzynarodowej rywalizacji jest jednym z argumentów przemawiających na korzyść gości.
Jagiellonia nie musi jednak przystępować do tego spotkania z kompleksem niższości. Wygrana nad Ararat-Armenią pokazała, że polski zespół potrafi odpowiedzieć na niepowodzenie i skutecznie wykorzystać przewagę własnego boiska. Teraz zadanie będzie trudniejsze, ponieważ Anderlecht dysponuje większym doświadczeniem i indywidualną jakością.
Kluczowe znaczenie może mieć sposób, w jaki gospodarze poradzą sobie z organizacją defensywną oraz przejściem z obrony do ataku. Przeciwko rywalowi tej klasy nie wystarczy samo posiadanie piłki. Potrzebne będą odpowiednie tempo, cierpliwość i skuteczność.
Drugie zwycięstwo z rzędu dałoby Jagiellonii sześć punktów po trzech kolejkach, stwarzając znacznie korzystniejszą sytuację przed listopadowymi spotkaniami.
Liga Europy: osiem kolejek i walka o fazę pucharową
Oba polskie zespoły rywalizują w formule, która nie pozostawia wiele miejsca na długotrwały kryzys. Faza ligowa Ligi Europy obejmuje 36 drużyn, z których każda rozgrywa osiem spotkań z różnymi przeciwnikami. Wszystkie wyniki trafiają do jednej tabeli.
Osiem najwyżej sklasyfikowanych zespołów uzyska bezpośredni awans do 1/8 finału. Drużyny z miejsc 9–24 zagrają w barażach o udział w tej rundzie, natomiast pozostałe zakończą europejską rywalizację. Oznacza to, że każde zwycięstwo ma znaczenie nie tylko dla bieżącej pozycji, ale również dla możliwości dalszej gry wiosną.
Lech po dwóch porażkach musi zacząć punktować, natomiast Jagiellonia może wykorzystać udany występ z drugiej kolejki jako fundament do budowania przewagi nad konkurentami.
Co czeka polskie kluby w kolejnych tygodniach?
Październikowe spotkania nie zakończą intensywnego okresu europejskiej rywalizacji. Już 5 listopada odbędzie się czwarta kolejka fazy ligowej.
Lech pojedzie wówczas do Lizbony na spotkanie z Benfiką. Dla poznaniaków będzie to kolejny wymagający przeciwnik po wcześniejszych meczach z Crystal Palace, Bayerem Leverkusen i Sunderlandem. Jagiellonia zmierzy się natomiast na wyjeździe z Lewskim Sofia. Z perspektywy białostoczan będzie to okazja do zdobycia kolejnych punktów przed późniejszymi pojedynkami z mocniejszymi rywalami.
Następnie, 26 listopada, Lech zagra na wyjeździe z Union Saint-Gilloise, a Jagiellonia uda się do Anglii na spotkanie z Sunderlandem. Tak ułożony terminarz pokazuje, że dla Lecha każdy kolejny punkt może okazać się bezcenny, a Jagiellonia powinna starać się wykorzystać najbliższe mecze do zbudowania możliwie dużego dorobku.
Liga Konferencji bez Polaków. To istotna zmiana
Osobnym tematem pozostaje tegoroczna Liga Konferencji. W poprzednich sezonach rozgrywki te były dla polskich klubów ważną okazją do regularnych występów międzynarodowych. Pozwalały zdobywać doświadczenie, budować klubowe współczynniki UEFA i rywalizować z przeciwnikami o zróżnicowanym poziomie sportowym.
Tym razem sytuacja jest inna. W fazie ligowej Ligi Konferencji 2026/2027 nie znalazł się żaden przedstawiciel Ekstraklasy. Wśród uczestników są między innymi Brighton, Monaco, Fiorentina nie występuje w opublikowanej liście, natomiast obecne są Atalanta, Ajax, Freiburg, Braga czy Getafe.
Druga kolejka tych rozgrywek również odbędzie się 22 października. Cała faza ligowa potrwa do 17 grudnia, a finał zaplanowano na 2 czerwca 2027 roku w Stambule.
Nieobecność polskich drużyn nie oznacza jednak, że Liga Konferencji straciła znaczenie dla krajowego futbolu. Przeciwnie – pokazuje, jak istotne są kwalifikacje i jak szybko nawet ambitne europejskie plany mogą zakończyć się jeszcze przed jesienią.
Europejski czwartek może wyznaczyć kierunek całej jesieni
Przed Lechem i Jagiellonią znajdują się dwa spotkania o odmiennym charakterze. W Poznaniu dominować będzie oczekiwanie na reakcję. Kolejorz musi udowodnić, że potrafi rywalizować skuteczniej niż w dwóch poprzednich meczach. Porażki 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen pozostawiły wyraźny ślad, którego nie da się zatrzeć samymi deklaracjami.
W Białymstoku atmosfera powinna być inna. Jagiellonia ma za sobą zwycięstwo, trzy punkty i świadomość, że kolejny dobry występ może wyraźnie przybliżyć ją do walki o fazę pucharową. Nie oznacza to jednak łatwiejszego zadania. Anderlecht przyjedzie z własnymi ambicjami, a różnice pomiędzy zespołami na europejskim poziomie często ujawniają się właśnie w detalach.
Czwartek, 22 października, może więc okazać się jednym z ważniejszych wieczorów polskiego futbolu tej jesieni. Lech spróbuje uratować swoją europejską kampanię, a Jagiellonia potwierdzić, że zwycięstwo nad Ararat-Armenią nie było jednorazowym przebłyskiem.
Polska nie ma już przedstawicieli w Lidze Konferencji. Pozostały dwa zespoły w Lidze Europy, osiem kolejek fazy ligowej i wspólna tabela, w której nie ma miejsca na punkty przyznawane za ambicję.
Teraz liczyć się będą wyłącznie wyniki.

