Hiszpania kontra Urugwaj. Kto ma lepszy bilans przed meczem MŚ 2026?

    Gabriel Stach

    26 czerwca 2026

    Piątkowe starcie, w którym to Hiszpania zmierzy się z Urugwajem będzie jednym z najważniejszych meczów kończących rywalizację w fazie grupowej mistrzostw świata 2026.

    Urugwaj

    Obie reprezentacje zachowują szanse na awans do 1/16 finału, a wynik spotkania może przesądzić o końcowym układzie tabeli grupy H. Przed pierwszym gwizdkiem warto jednak przyjrzeć się historii tej rywalizacji, która wyraźnie wskazuje faworyta.

    Specjalny boost
    Betfan logo
    Gol Haalanda lub Mbappe
    Kurs zwykły kurs 10.0
    Zagraj już teraz

    Hiszpania niepokonana od ponad 70 lat

    Dotychczas Hiszpania i Urugwaj mierzyły się ze sobą dziesięciokrotnie. Statystyki są jednoznaczne – La Roja pozostaje niepokonana w tej rywalizacji.

    Bilans bezpośrednich spotkań prezentuje się następująco:

    • Mecze: 10
    • Zwycięstwa Hiszpanii: 5
    • Remisy: 5
    • Zwycięstwa Urugwaju: 0

    To oznacza, że reprezentacja Urugwaju nigdy nie znalazła sposobu na pokonanie Hiszpanów, mimo wielu okazji na przestrzeni ostatnich dekad.

    Mundialowe pojedynki kończyły się remisami

    Historia rywalizacji obu drużyn na mistrzostwach świata nie jest szczególnie bogata. Reprezentacje spotkały się dotychczas dwukrotnie podczas mundiali i za każdym razem dzieliły się punktami.

    Pierwszy pojedynek miał miejsce podczas mistrzostw świata 1950. Emocjonujące spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a obie drużyny potwierdziły wówczas swoją wysoką klasę. Czterdzieści lat później, na mundialu we Włoszech, Hiszpania i Urugwaj ponownie trafiły do tej samej grupy. Tym razem kibice nie doczekali się bramek, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

    To sprawia, że piątkowy mecz będzie trzecim mundialowym starciem tych reprezentacji i pierwszym, które może mieć bezpośredni wpływ na awans do fazy pucharowej.

    Ostatnie lata należały do Hiszpanii

    Choć Urugwaj może pochwalić się bogatą historią i dwoma tytułami mistrza świata, w bezpośrednich pojedynkach z Hiszpanią dominowała europejska reprezentacja.

    Ostatni oficjalny mecz odbył się podczas Pucharu Konfederacji w 2013 roku. Hiszpanie zwyciężyli wówczas 2:1 po golach Pedro i Roberto Soldado, potwierdzając swoją przewagę nad południowoamerykańskim rywalem. Co więcej, trzy ostatnie spotkania między tymi drużynami zakończyły się zwycięstwami La Roja. W tym okresie Hiszpania pokonała Urugwaj kolejno 2:0, 3:1 i 2:1.

    Łącznie Hiszpanie zdobyli 16 bramek w dziesięciu meczach przeciwko Celeste, tracąc przy tym zaledwie osiem.

    Czy to oznacza, że możemy spodziewać się gradu bramek? Sprawdźcie i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Liczba goli: Powyżej 2.5
    Kurs 1.80
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Oferta powitalna mundial

     

    Pedro pozostaje królem tej rywalizacji

    Najskuteczniejszym zawodnikiem w historii pojedynków Hiszpanii z Urugwajem pozostaje były napastnik Barcelony, Pedro Rodríguez.

    Mistrz świata z 2010 roku zdobył trzy gole w meczach przeciwko Urugwajczykom i do dziś pozostaje najskuteczniejszym strzelcem tej rywalizacji. Choć obecnie główne role w reprezentacji Hiszpanii odgrywają zawodnicy młodszego pokolenia, tacy jak Lamine Yamal czy Mikel Oyarzabal, historia pokazuje, że La Roja od lat potrafi znaleźć sposób na defensywę Celeste.

    Przed piątkowym spotkaniem statystyki i historia zdecydowanie przemawiają za Hiszpanią. Urugwaj będzie jednak walczył nie tylko o awans do fazy pucharowej, ale również o przełamanie serii, która trwa już ponad siedem dekad. Jeśli podopieczni Marcelo Bielsy chcą napisać nowy rozdział tej rywalizacji, lepszej okazji mogą długo nie mieć.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy