Harry Kane z kolejnym rekordem. Trzy Lwy grają dalej
Jeszcze kwadrans przed końcem meczu Anglia znajdowała się o krok od jednej z największych sensacji mistrzostw świata 2026. Demokratyczna Republika Konga prowadziła 1:0, a Trzy Lwy nie potrafiły znaleźć sposobu na znakomicie dysponowanego Lionela Mpasiego. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Harry Kane.
Kapitan reprezentacji Anglii zdobył dwie bramki w ciągu jedenastu minut, odwrócił losy spotkania i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1 oraz awans do 1/8 finału. Przy okazji Kane przeszedł do historii mundiali, wyprzedzając legendarnego Pelégo w klasyfikacji strzelców.
Dublet, który uratował Anglię
Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla zespołu Thomasa Tuchela. Już w 7. minucie Brian Cipenga wykorzystał błąd defensywy i pokonał Jordana Pickforda, dając prowadzenie reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga.
Anglicy długo nie potrafili odpowiedzieć. Świetne okazje zmarnowali Jude Bellingham i Marcus Rashford, a kapitalnie między słupkami spisywał się Lionel Mpasi. W pierwszej połowie szczęście uśmiechnęło się również do Trzech Lwów, gdy potężny strzał Yoane’a Wissy zatrzymał się na słupku.
Harry Kane wraca nadzieje w serca Anglików! #WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/KKm4h5LTQ7
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 1, 2026
Przełom nastąpił dopiero w 75. minucie. Harry Kane wykorzystał jedną z nielicznych dogodnych okazji i doprowadził do remisu. Gdy wydawało się, że mecz zmierza do dogrywki, kapitan Anglii ponownie znalazł się tam, gdzie powinien być napastnik światowej klasy. Drugie trafienie zapewniło Anglikom zwycięstwo i uniknięcie kompromitującego odpadnięcia z turnieju.
Kane wyprzedził Pelégo i goni kolejne rekordy
Dublet miał ogromne znaczenie nie tylko dla wyniku meczu, ale również dla historii mistrzostw świata. Dzięki dwóm trafieniom Kane zwiększył swój dorobek do 13 goli na mundialach, wyprzedzając legendarnego Pelégo, który zakończył karierę z 12 bramkami zdobytymi podczas turniejów finałowych.
👀 Wyobraź sobie, że siedzisz na trybunach i widzisz to: #WorldCup #MistrzostwaŚwiata pic.twitter.com/jEHG9yXDET
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 1, 2026
To kolejny rekord pobity przez napastnika Bayernu Monachium w trakcie obecnych mistrzostw. Kilka dni wcześniej został samodzielnym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców reprezentacji Anglii w historii mundiali, wyprzedzając Gary’ego Linekera.
Kapitan Trzech Lwów ma już także pięć bramek na tegorocznym turnieju i pozostaje w walce o Złotego Buta. Do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Lionela Messiego traci już tylko jedno trafienie.
Teraz czas na Meksyk
Po końcowym gwizdku Kane nie ukrywał emocji. Przyznał, że był to jeden z najbardziej wymagających meczów reprezentacji Anglii podczas tegorocznego mundialu i podkreślił, że o sukcesie zadecydowała cierpliwość oraz wiara do ostatnich minut.
Kapitan wraz z kolegami świętował awans z angielskimi kibicami, śpiewając na stadionie w Atlancie słynne „Wonderwall”. Radość była tym większa, że Anglia przez długi czas balansowała na krawędzi sensacyjnego odpadnięcia.
Przed zespołem Thomasa Tuchela kolejne wyzwanie. W 1/8 finału Trzy Lwy zmierzą się ze współgospodarzem turnieju, Meksykiem, a jeśli Harry Kane utrzyma obecną formę, Anglicy pozostaną jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata.
