Górnik wraca po 25 latach. Historia finałów Pucharu Polski zabrzan
W tym roku mija dokładnie 70 lat od pierwszego finału Pucharu Polski, w którym udział wziął Górnik Zabrze. Równocześnie mija 25 lat od ostatniego występu zabrzan w decydującym meczu tych rozgrywek. W sobotę 2 maja Trójkolorowi staną przed szansą zdobycia siódmego krajowego pucharu, a ich rywalem będzie Raków Częstochowa.
To starcie zapowiada się wyjątkowo emocjonująco, bo zmierzą się dwa zespoły prezentujące wysoki poziom i mające wielkie ambicje. Górnik niesie za sobą potężną historię, Raków doświadczenie ostatnich lat. Przed finałem warto przypomnieć drogę zabrzan przez najważniejsze mecze w dziejach klubu.
Pierwsze finały. Niewykorzystane szanse i bolesne lekcje
Górnik awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej w 1955 roku i niemal natychmiast zaczął liczyć się również w Pucharze Polski. Już rok później zabrzanie dotarli do finału, gdzie czekała Legia Warszawa. Spotkanie rozegrane na Stadionie X-lecia zakończyło się porażką 0:3, choć długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Legia rozstrzygnęła mecz dopiero po przerwie.
W 1957 roku Górnik znów był o krok od trofeum. Tym razem finał rozegrano w Łodzi, a przeciwnikiem był ŁKS. Trójkolorowi ponownie musieli uznać wyższość rywala, przegrywając 1:2.
Kolejna szansa pojawiła się w 1962 roku. Górnik był już wtedy krajową potęgą, ale w finale na Stadionie Śląskim lepsze okazało się Zagłębie Sosnowiec, wygrywając 2:1. Trzy pierwsze finały zakończyły się więc rozczarowaniem, choć budowały charakter drużyny, która w kolejnych latach miała zdominować polski futbol.
Czy tym razem Górnik wróci na szczyt? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Upragniony triumf i początek wielkiej ery
Przełom nastąpił w sezonie 1964/65. Górnik po trudnej drodze do finału zagrał w Zielonej Górze z Czarnymi Żagań. Tym razem nie było żadnych wątpliwości. Zabrzanie zwyciężyli aż 4:0, a kapitan Stanisław Oślizło jako pierwszy uniósł Puchar Polski w barwach klubu.
Był to rok szczególny, bo kilka tygodni później Górnik sięgnął także po mistrzostwo Polski, kompletując historyczny dublet. Klub wszedł wtedy na poziom, który uczynił go marką rozpoznawalną również poza granicami kraju.
Już sezon później zabrzanie znów znaleźli się w finale. Rywalem była Legia Warszawa. Po 90 minutach było 1:1, a gdy wszyscy szykowali się do rzutów karnych, Legia zdobyła gola w 120. minucie. To był cios, ale nie zatrzymał wielkiej drużyny.
Monopol Górnika. Pięć triumfów z rzędu
Lata 1968–1972 to jeden z najbardziej niezwykłych okresów w historii polskiej piłki. Górnik Zabrze wygrał wtedy Puchar Polski pięć razy z rzędu.
W 1968 roku w finale pokonał Ruch Chorzów 3:0, a bohaterem był Włodzimierz Lubański. Rok później przyszło zwycięstwo 2:0 nad Legią Warszawa. W 1970 roku ponownie ograno Ruch, tym razem 3:1. W 1971 roku zabrzanie pokonali Zagłębie Sosnowiec 3:1, kompletując kolejny dublet.
Najbardziej pamiętny był jednak finał z 1972 roku przeciwko Legii. Górnik przegrywał, ale potem rozpoczął prawdziwy koncert gry ofensywnej. Lubański i spółka odwrócili losy spotkania, wygrywając 5:2. Pięć triumfów z rzędu oznaczało przekazanie trofeum klubowi na własność. To symbol dominacji, której przez lata nikt nie potrafił powtórzyć.
Zaprzepaszczona szansa w latach 80′
Po złotych czasach przyszły trudniejsze sezony, ale Górnik wrócił na szczyt w drugiej połowie lat 80. W sezonie 1985/86 zdobył mistrzostwo Polski i znów stanął przed szansą na dublet.
W finale rozegranym na Stadionie Śląskim rywalem był GKS Katowice. Górnik uchodził za faworyta, lecz boisko napisało inny scenariusz. Katowiczanie zagrali znakomicie i wygrali aż 4:1. Bohaterem został Jan Furtok, który zdobył trzy bramki. To jedna z najbardziej bolesnych porażek w historii klubu, bo oczekiwania były ogromne, a finał miał być ukoronowaniem świetnego sezonu.
Górnik czy Raków? Bonus na mecz
Przed nami wielki finał Pucharu Polski. Górnik Zabrze zmierzy się z Rakowem Częstochowa! Zagraj po kursie 10.0 na zdobywcę tego treofum! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł na konto główne, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!
Ależ emocjonująco zapowiada się finałowe spotkanie Pucharu Polski. Stawką jest trofeum o którym marzą obie drużyny. Polski, legalny bukmacher ma wyjątkową promocję – specjalny powiększony kurs 10.0 na zwycięzcę tego starcia! Stawiając 20 zł, możesz wygrać 176 zł na konto główne! Dodatkowo za pierwsze trzy wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 600 zł w bonusach! 
Jak skorzystać z kursu 10.0 na zdobywcę Pucharu Polski?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości minimum 50 zł (optymalnie 200 zł)
- Zgarnij dodatkowo 100% bonusu od pierwszej wpłaty do 200 zł
- Postaw swój pierwszy kupon SOLO za stawkę dokładnie 20 zł na zdobywcę Pucharu Polski po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli poprawnie wytypujesz, kto zdobędzie Puchar Polski, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Dziwny finał i niewykorzystana okazja
W 1992 roku Górnik zagrał w finale z Miedzią Legnica. Spotkanie odbyło się w Warszawie i zabrzanie byli zdecydowanym faworytem. Już w 9. minucie objęli prowadzenie po golu z rzutu wolnego.
Mimo wielu okazji nie potrafili jednak zamknąć meczu. Miedź wyrównała w końcówce, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia. W serii rzutów karnych skuteczniejsi okazali się legniczanie. Ten finał zapamiętano również z powodu zamieszek na stadionie, które przerwały spotkanie. Sportowo był to mecz, którego Górnik nie powinien był przegrać.
Ostatni finał i wielki powrót po 25 latach
Ostatni raz przed obecnym sezonem Górnik grał w finale w 2001 roku. Wtedy decydujący bój rozgrywano w formule dwumeczu z Polonią Warszawa. Pierwsze starcie w Zabrzu zakończyło się porażką 1:2.
W międzyczasie ligowy mecz z tym samym rywalem Górnik wygrał 2:0, co pomogło w walce o utrzymanie. Jednak w rewanżu finału padł remis 2:2 i trofeum trafiło do Polonii.
Od tamtego momentu minęło 25 lat. Teraz Trójkolorowi znów stają przed wielką szansą. Bilans ich finałów to 13 występów, sześć zwycięstw i siedem porażek. W sobotę mogą dopisać siódmy triumf.
Rywal będzie wymagający, bo Raków Częstochowa doskonale zna smak gry o trofea. Jednak historia pokazuje jedno – gdy Górnik dochodzi do finału, zawsze dzieje się coś wielkiego. Na PGE Narodowym może rozpocząć się nowy rozdział legendarnego klubu.

