Cracovia nad przepaścią! Radomiak może pogrążyć Pasy
Cracovia jeszcze jesienią była uznawana za jeden z najbardziej solidnych zespołów Ekstraklasy, ale dziś w Krakowie coraz głośniej mówi się o widmie spadku. Drużyna Bartosza Grzelaka nie wygrała meczu od marcowej przerwy reprezentacyjnej i balansuje tuż nad strefą spadkową.
Tymczasem Radomiak Radom przeżywa całkowicie odwrotny moment sezonu. Powrót Bruno Baltazara odmienił zespół, który wygrał trzy mecze z rzędu i praktycznie zapewnił sobie utrzymanie. Nadchodzące starcie przy Kałuży może okazać się jednym z najważniejszych meczów końcówki sezonu dla obu klubów.
Cracovia coraz bliżej katastrofy
Jeszcze kilka miesięcy temu kibice Cracovii patrzyli w przyszłość z dużym optymizmem. Dobre wyniki jesienią dawały nadzieję na spokojny sezon, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te oczekiwania. Drużyna Bartosza Grzelaka kompletnie straciła rytm, a seria remisów i porażek sprawiła, że Pasom zaczęło zaglądać w oczy widmo spadku.
Cracovia zajmuje obecnie ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli i ma zaledwie punkt przewagi nad Lechią. To sytuacja bardzo niebezpieczna, szczególnie że forma zespołu nie daje powodów do optymizmu. W pięciu ostatnich spotkaniach krakowianie zanotowali trzy remisy i dwie porażki, a ich gra momentami wyglądała wręcz bezradnie.
Największym problemem pozostaje ofensywa i brak konkretów pod bramką rywala. Cracovia często potrafi utrzymywać się przy piłce, ale niewiele z tego wynika. W defensywie również pojawiają się błędy, co boleśnie wykorzystali choćby Raków czy Górnik Zabrze.
Bruno Baltazar odmienił Radomiaka
W Radomiu sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Powrót Bruno Baltazara okazał się strzałem w dziesiątkę. Portugalczyk doskonale zna realia klubu i bardzo szybko uporządkował grę zespołu, który jeszcze niedawno był wymieniany w gronie kandydatów do spadku.
Radomiak wygrał trzy mecze z rzędu i wskoczył do górnej połowy tabeli. Zespół prezentuje się dojrzale, pewnie i przede wszystkim skutecznie. Piłkarze wyraźnie uwierzyli w pomysł swojego szkoleniowca, a efekty są widoczne praktycznie w każdym elemencie gry.
Wygrane z Lechią, Wisłą Płock i Widzewem pokazały, że Radomiak potrafi dostosować się do różnych scenariuszy spotkań. Drużyna potrafi zarówno cierpliwie kontrolować mecz, jak i skutecznie kontratakować. Tego właśnie brakowało wcześniej.
Kto okaże się lepszy i zgarnie pełną pulę? Sprawdźcie naszą ofertę zakładów i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Historia ostatnich meczów przemawia za Radomiakiem
Dodatkowym problemem dla Cracovii są bezpośrednie mecze z Radomiakiem. Zespół z Radomia wygrał trzy ostatnie spotkania przeciwko Pasom, a jesienią rozbił krakowian aż 3:0.
Co prawda kibice Cracovii doskonale pamiętają efektowne 6:0 z lutego 2024 roku, ale od tamtego momentu sytuacja obu drużyn mocno się zmieniła. Dziś to Radomiak wygląda na zespół znacznie lepiej poukładany i pewniejszy siebie.
Co ciekawe, bezpośrednie starcia tych drużyn często obfitują w gole i emocje. Ostatnie wyniki pokazują, że trudno wskazać wyraźny schemat takich spotkań, ale jedno pozostaje wspólne — praktycznie zawsze dzieje się bardzo dużo.
Stadion Cracovii ostatnią nadzieją Pasów
Jednym z niewielu argumentów przemawiających za Cracovią pozostaje własny stadion. Gra przy Kałuży wielokrotnie pomagała Pasom wychodzić z trudnych momentów i właśnie na wsparcie kibiców liczy teraz Bartosz Grzelak.
Problem polega jednak na tym, że nawet u siebie Cracovia nie wygląda ostatnio przekonująco. Remisy z Pogonią i Arką pokazały, że drużyna ma ogromne problemy z utrzymaniem koncentracji przez pełne 90 minut.
Presja będzie gigantyczna, bo ewentualna porażka może sprawić, że sytuacja w tabeli stanie się dramatyczna. W Krakowie coraz częściej mówi się o tym, że derby z Wisłą mogą szybko zniknąć z ekstraklasowej mapy Polski, jeśli forma zespołu się nie poprawi.
Radomiak chce przypieczętować spokojny koniec sezonu
Dla Radomiaka ten mecz może być idealną okazją do definitywnego zamknięcia tematu utrzymania. Zespół z Radomia ma obecnie cztery punkty przewagi nad Cracovią i coraz śmielej patrzy w kierunku górnej części tabeli.
Bruno Baltazar podkreśla jednak, że jego drużyna nie może się rozluźnić. Portugalczyk doskonale wie, że końcówka sezonu potrafi być nieprzewidywalna, a seria zwycięstw może równie szybko się zakończyć.
Patrząc jednak na aktualną formę obu zespołów, trudno nie odnieść wrażenia, że to właśnie Radomiak przyjeżdża do Krakowa jako drużyna pewniejsza siebie i lepiej przygotowana mentalnie do walki o komplet punktów.

