Como rzuca wyzwanie Man United. Fabregas ma powody do optymizmu
Manchester United znalazł się w trudnym położeniu, a środowe spotkanie Ligi Mistrzów przeciwko Como może mieć duże znaczenie dla dalszych losów zespołu Michaela Carricka. Czerwone Diabły nie wygrały żadnego z sześciu ostatnich meczów we wszystkich rozgrywkach, a ich sytuacja w Premier League coraz mocniej niepokoi kibiców. Teraz angielski gigant zmierzy się na wyjeździe z drużyną Cesca Fàbregasa, która debiutuje w fazie ligowej najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywek.
Obie ekipy zgromadziły dotychczas po trzy punkty, choć to włoski zespół może pochwalić się znacznie lepszą formą na krajowym podwórku. Dodatkowym problemem Manchesteru United pozostają liczne absencje w defensywie, które mogą znacząco wpłynąć na przebieg rywalizacji.
Manchester United w kryzysie. Carrick potrzebuje przełamania
Początek sezonu 2026/2027 zdecydowanie nie układa się po myśli Manchesteru United. Angielski gigant miał odzyskać stabilizację i ponownie włączyć się do walki o najwyższe cele, jednak dotychczasowe wyniki pozostawiają wiele do życzenia. Czerwone Diabły nie odniosły zwycięstwa w sześciu kolejnych spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, a trzy z czterech ostatnich pojedynków zakończyły remisami.
Najnowszym przykładem problemów zespołu jest niedzielne spotkanie z Leeds United, zakończone wynikiem 1:1. Podział punktów sprawił, że Manchester United zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli Premier League, mając na koncie zaledwie siedem punktów po siedmiu kolejkach.
Tak słaby początek rozgrywek sprawia, że presja na Michaelu Carricku systematycznie rośnie. Szkoleniowiec musi nie tylko poprawić wyniki, ale również znaleźć sposób na ustabilizowanie gry zespołu. W tej sytuacji Liga Mistrzów stanowi szansę na przełamanie niekorzystnej passy i odzyskanie przynajmniej części utraconego zaufania.
Manchester United rozpoczął europejskie rozgrywki od efektownego zwycięstwa 4:0 nad Sabah, ale w drugiej kolejce przegrał 0:2 z Atlético Madryt. Dorobek trzech punktów daje Anglikom 13. miejsce w tabeli fazy ligowej, co oznacza, że w kolejnych spotkaniach nie mogą pozwolić sobie na zbyt wiele potknięć.
Como pisze własną historię. Fàbregas ma powody do dumy
Zupełnie inne nastroje towarzyszą gospodarzom środowego spotkania. Como należy do czterech debiutantów tegorocznej fazy ligowej Ligi Mistrzów, a sam awans do tych rozgrywek jest dla włoskiego klubu ogromnym osiągnięciem.
Zespół prowadzony przez Cesca Fàbregasa wywalczył przepustkę do europejskiej elity dzięki zajęciu czwartego miejsca w poprzednim sezonie Serie A. Co więcej, Como rozpoczęło swoją przygodę z Ligą Mistrzów od przekonującego zwycięstwa 4:1 nad RB Lipsk.
W drugiej kolejce włoski zespół musiał wprawdzie uznać wyższość Feyenoordu, przegrywając 2:3, ale trzy zdobyte punkty pozwalają mu zajmować 12. pozycję w tabeli.
Równie dobrze prezentuje się sytuacja drużyny Fàbregasa w rozgrywkach krajowych. Como przystąpi do starcia z Manchesterem United po zwycięstwie 3:1 nad Fiorentiną. Po siedmiu kolejkach Serie A zespół zgromadził 14 punktów i zajmuje piąte miejsce, pozostając w gronie drużyn walczących o czołowe lokaty.
Środowe spotkanie będzie miało również wymiar historyczny. Como, jako dwunasty włoski klub występujący w Lidze Mistrzów, po raz pierwszy w swojej historii zmierzy się w tych rozgrywkach z przeciwnikiem z Anglii.
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Problemy kadrowe Manchesteru United. Defensywa największym zmartwieniem
Michael Carrick nie będzie dysponował optymalnym składem na spotkanie z włoskim przeciwnikiem. Z powodu problemów zdrowotnych nie zagrają Manuel Ugarte, Patrick Dorgu oraz Benjamin Šeško. Dodatkowo zawieszony jest Leny Yoro, co znacząco ogranicza możliwości szkoleniowca w formacji obronnej.
Sytuacja może stać się jeszcze bardziej skomplikowana ze względu na niepewną dostępność kolejnych zawodników. Pod znakiem zapytania stoją występy Aydena Heavena, Kobbiego Mainoo, Lisandro Martíneza oraz Luke’a Shawa.
Szczególnie istotny jest stan zdrowia Martíneza, który został zmieniony już w przerwie niedzielnego meczu z Leeds United z powodu problemów z mięśniem uda. Ewentualna nieobecność Argentyńczyka, przy jednoczesnych problemach Shawa i Heavena, mogłaby poważnie osłabić defensywę Manchesteru United.
Jednym z rozwiązań będzie prawdopodobnie wystawienie Noussaira Mazraouiego w miejsce zawieszonego Yoro. W ofensywie Carrick powinien natomiast ponownie postawić na Bryana Mbeumo, który ma wystąpić w roli środkowego napastnika.
Como również osłabione. Douvikas największą nadzieją
Gospodarze także nie uniknęli problemów personalnych. Cesc Fàbregas nie będzie mógł skorzystać z Assane Diao, który zmaga się z kontuzją uda. Niepewni występu pozostają również Trevoh Chalobah oraz Moise Kean.
Pierwszy z nich narzeka na dolegliwości mięśniowe, natomiast drugi ma problemy z golenią. Mimo tych nieobecności Como dysponuje zawodnikami, którzy mogą sprawić spore problemy defensywie Manchesteru United.
Na szczególną uwagę zasługuje Anastasios Douvikas, który zdobył pięć bramek w dziewięciu występach w obecnym sezonie. 27-letni napastnik powinien rozpocząć środowe spotkanie w podstawowym składzie, stanowiąc główne zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Ważnymi postaciami włoskiego zespołu pozostają także Nico Paz oraz Martin Baturina, odpowiedzialni za kreowanie sytuacji ofensywnych. W środku defensywy spodziewany jest natomiast występ Jacobo Ramóna.
Historia sprzyja Anglikom, ale Como nie zamierza ustępować
Choć dla Como środowe spotkanie będzie pierwszym starciem z angielskim przeciwnikiem w Lidze Mistrzów, Manchester United ma bogate doświadczenie w rywalizacji z włoskimi zespołami. Czerwone Diabły przegrały zaledwie dwa z ostatnich 16 spotkań przeciwko przedstawicielom włoskiego futbolu, odnosząc w tym okresie dziesięć zwycięstw.
To statystyka, która może dodawać otuchy drużynie Carricka, szczególnie w obecnej sytuacji. Warto również pamiętać, że Manchester United wrócił do europejskich pucharów po sezonie 2025/2026, w którym nie uczestniczył w żadnych rozgrywkach UEFA. Była to pierwsza taka sytuacja od sezonu 2014/2015.
Przed Anglikami pozostają jeszcze spotkania z AS Romą, Sportingiem Lizbona, RB Lipsk, Bayernem Monachium oraz Villarrealem. Terminarz zapowiada się zatem niezwykle wymagająco, a każdy zdobyty punkt może okazać się istotny w walce o dalszą fazę rozgrywek.
Wielka szansa Como czy przełamanie Manchesteru United?
Środowy pojedynek zapowiada się jako konfrontacja dwóch drużyn znajdujących się w zupełnie różnych momentach sezonu. Como imponuje na krajowym podwórku, potrafiło efektownie rozpocząć Ligę Mistrzów i będzie mogło liczyć na wsparcie własnych kibiców.
Manchester United dysponuje natomiast większym doświadczeniem na europejskiej arenie, ale od kilku tygodni nie potrafi znaleźć drogi do zwycięstwa. Dla Michaela Carricka wyjazd do Włoch będzie czymś więcej niż walką o trzy punkty. To również próba odbudowania pewności siebie drużyny i zatrzymania niepokojącej serii bez zwycięstwa.
Como może jednak wykorzystać słabości angielskiego giganta, szczególnie jeśli jego problemy kadrowe w defensywie okażą się jeszcze poważniejsze. Początek spotkania na Stadio Giuseppe Sinigaglia zaplanowano na środę, 21 października, o godzinie 18:45 czasu polskiego.
Przewidywane składy
Como: Butez – Couto, Chalobah, Ramón, Valle – Milla, Da Cunha – Jesús Rodríguez, Paz, Baturina – Douvikas.
Manchester United: Lammens – Mazraoui, Maguire, Martínez, Dalot – Santos, Baleba – Amad, Tielemans, Fernandes – Mbeumo.

