Premier League Final Day! Chaos, kalkulacje i miliony na stole

    Gabriel Stach

    24 maja 2026

    Finałowa kolejka Premier League 2025/26 zapowiada się na jeden z najbardziej dramatycznych dni sezonu. Choć Arsenal zapewnił już sobie mistrzostwo Anglii, walka o Ligę Mistrzów, Ligę Europy, Ligę Konferencji oraz utrzymanie wciąż trwa. Tottenham i West Ham drżą o pozostanie w elicie, Bournemouth sensacyjnie marzy o Champions League, a Brighton, Chelsea i Brentford walczą o europejskie przepustki.

    Premier League

    Dodatkowo kibice będą śledzić indywidualne rekordy Erlinga Haalanda, Bruno Fernandesa i Davida Rayi. Na szali znajdują się nie tylko trofea i prestiż, ale także ogromne pieniądze, ponieważ każde miejsce w tabeli oznacza dodatkowe miliony funtów dla klubów.

    Kto zagra w Lidze Mistrzów?! Kto spadnie?!

    Choć mistrz Anglii został już wyłoniony, finałowa kolejka Premier League wciąż niesie gigantyczne emocje. Walka o europejskie puchary trwa praktycznie na każdym poziomie tabeli, a dodatkowo Tottenham i West Ham drżą o utrzymanie.

    To jedna z tych niedziel, podczas których kibice będą jednocześnie oglądać kilka meczów, sprawdzać tabelę na żywo i nerwowo przeliczać scenariusze. Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, utrzymanie, rekordy indywidualne i miliony funtów za każde miejsce w tabeli – wszystko rozstrzygnie się w ciągu 90 minut.

    W poprzednim sezonie każde miejsce wyżej oznaczało około 2,6 miliona funtów więcej z ligowej puli. Dla wielu klubów to ogromna różnica.

    Tottenham albo katastrofa. Spurs grają o życie

    Największe napięcie panuje w północnym Londynie. Tottenham kompletnie skomplikował sobie sytuację porażką z Chelsea i teraz wszystko sprowadza się do jednego meczu z Evertonem. Równanie jest proste: wygrywasz – zostajesz w Premier League.

    Remis również niemal na pewno wystarczy, bo Spurs mają zdecydowanie lepszy bilans bramkowy od West Hamu. Jednak sama świadomość, że Tottenham może spaść z ligi po tak katastrofalnym sezonie, jest dla kibiców niewyobrażalna.

    Everton nie walczy już o Europę, ale wciąż może zakończyć sezon w górnej połowie tabeli po raz pierwszy od pięciu lat. To byłby ogromny sukces dla klubu, który jeszcze niedawno balansował na granicy kryzysu.

    Czy Spurs utrzymają się w lidze, czy jednak ich przygoda z Premier League dobiegnie końca? Sprawdźcie naszą ofertę zakładów i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Zwycięstwo Tottenhamu
    Kurs 1.85
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    West Ham potrzebuje cudu

    West Ham nie ma już marginesu błędu. „Młoty” muszą pokonać Leeds United i jednocześnie liczyć na porażkę Tottenhamu. Problem polega na tym, że nawet remis Spurs prawdopodobnie nie wystarczy, bo różnica bramek działa zdecydowanie na korzyść rywala z Londynu.

    Perspektywa spadku do Championship po 15 latach gry w elicie byłaby dla West Hamu katastrofą sportową i finansową.

    Leeds natomiast może zakończyć sezon w fantastycznym stylu. Beniaminek ma szansę wskoczyć nawet na 11. miejsce, co byłoby znakomitym wynikiem po powrocie do Premier League.

    Brentford marzy o Europie. Liverpool jeszcze niepewny Ligi Mistrzów

    To jeden z najbardziej absurdalnych scenariuszy tej końcówki sezonu: Liverpool nadal nie ma zapewnionego miejsca w Lidze Mistrzów.

    Seria trzech meczów bez zwycięstwa sprawiła, że drużyna Arne Slota sama wpędziła się w problemy. Remis z Brentford jednak wystarczy, by przypieczętować awans do TOP 5.

    Brentford natomiast stoi przed historyczną szansą. Klub może po raz pierwszy w historii awansować do europejskich pucharów.

    „Pszczoły” mają kilka scenariuszy:

    • Liga Europy, jeśli wygrają, a Chelsea i Brighton stracą punkty
    • Liga Konferencji, jeśli pokonają Liverpool, Brighton wygra, a Chelsea nie zwycięży Sunderlandu

    To pokazuje, jak niesamowicie ciasno zrobiło się w walce o Europę.

    Bournemouth może… zagrać w Lidze Mistrzów?!

    Tak, to naprawdę możliwe. Bournemouth jest już pewne gry w europejskich pucharach po remisie z Manchesterem City i przedłużeniu klubowej serii bez porażki do 17 spotkań ligowych. Ale „The Cherries” nadal mogą dokonać czegoś absolutnie historycznego. Istnieją dwa scenariusze awansu Bournemouth do Ligi Mistrzów.

    Scenariusz numer 1:

    • Liverpool kończy wyżej niż Aston Villa
    • Villa zajmuje piąte miejsce
    • Dzięki specjalnemu miejscu EPS szósta drużyna również trafia do Champions League

    A obecnie szóste jest właśnie Bournemouth.

    Scenariusz numer 2:

    • Bournemouth pokonuje Nottingham Forest
    • Liverpool przegrywa z Brentford
    • różnica bramkowa odrabiana jest o siedem trafień

    Mało prawdopodobne? Oczywiście. Niemożliwe? Już nie.

    Brighton i Chelsea grają praktycznie o wszystko

    Brighton ma ogromną przewagę w walce o europejskie puchary. Zwycięstwo nad Manchesterem United gwarantuje „Mewom” Ligę Europy. Remis też prawdopodobnie wystarczy dzięki świetnemu bilansowi bramkowemu.

    Ale Brighton nadal może nawet marzyć o Lidze Mistrzów. Warunek? Wygrana z United i potknięcie Bournemouth.

    13

    Czy Chelsea zagra w europejskich pucharach?

    Chelsea z kolei jedzie do Sunderlandu wiedząc, że zwycięstwo zapewni co najmniej Ligę Konferencji. Londyńczycy nadal mają też szansę na Ligę Europy. To będzie prawdopodobnie jeden z najbardziej nerwowych meczów dnia, bo Sunderland również nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

    Manchester United spokojny, ale Bruno Fernandes walczy o historię

    Manchester United ma już pewne trzecie miejsce i nie musi martwić się o tabelę. Cała uwaga skupia się więc na Bruno Fernandesie. Portugalczyk ma już 20 asyst w sezonie Premier League i wyrównał rekord Thierry’ego Henry’ego oraz Kevina De Bruyne’a.

    Jedna kolejna asysta przeciwko Brighton sprawi, że Fernandes zostanie samodzielnym rekordzistą ligi. Dodatkowo już teraz praktycznie zapewnił sobie nagrodę Złotego Rozgrywającego. Ma osiem asyst więcej od Rayana Cherkiego z Manchesteru City.

    Haaland znów blisko Złotego Buta Premier League

    Manchester City stracił szansę na mistrzostwo, ale Erling Haaland nadal może zakończyć sezon z indywidualnym triumfem. Norweg ma pięć bramek przewagi nad Igorem Thiago z Brentford i wszystko wskazuje na to, że zdobędzie trzeci Złoty But Premier League w ciągu czterech sezonów.

    Jeśli tak się stanie, zrówna się z Harrym Kane’em i Alanem Shearerem pod względem liczby zdobytych Złotych Butów. Aston Villa przyjeżdża jednak na Etihad po triumfie w Lidze Europy i w kapitalnych nastrojach. Drużyna Unaia Emery’ego może zakończyć sezon na czwartym miejscu, jeśli nie przegra z City.

    Postaw na asystę Fernandesa i zgarnij fortunę!

    Bruno Fernandes stoi przed szansą na zapisanie się złotymi zgłoskami w historii Premier League. Portugalczyk rozgrywa genialny pod względem kreowania sytuacji sezon i właśnie dotarł do granicy, która przez lata wydawała się dla wielu nieosiągalna! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł na konto główne, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!

    Polski, legalny bukmacher ma wyjątkową promocję – specjalny powiększony kurs 10.0 na zakład, że Bruno Fernandes w ostatnim meczu tego sezonu przeciwko Brighton zanotuje asystę! Stawiając 20 zł, możesz wygrać 176 zł na konto główne! Dodatkowo za pierwsze trzy wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 600 zł w bonusach i 25 zł freebetu! Kurs 10.0 na asystę Bruno Fernandesa

    Jak skorzystać z kursu 10.0 na asystę Bruno Fernandesa przeciwko Brighton?

    1. Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN
    2. Wpłać pierwszy depozyt w wysokości minimum 50 zł (optymalnie 200 zł)
    3. Za pierwszy depozyt w wysokości minimum 75 zł otrzymasz dodatkowo od nas freebet 25 zł z kodem SPORTBETFAN
    4. Zgarnij dodatkowo 100% bonusu od pierwszej wpłaty do 200 zł
    5. Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na to, że Bruno Fernandes zanotuje asystę w meczu przeciwko Brighton po specjalnym kursie 10.00 W TYM MIEJSCU
    6. Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!

    Jeżeli Bruno Fernandes zanotuje asystę przeciwko Brighton, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!

    Arsenal świętuje mistrzostwo

    Arsenal już jest mistrzem Anglii. Mecz z Crystal Palace będzie więc wielką celebracją sezonu.

    To pierwsza od 2019 roku sytuacja, w której trofeum Premier League zostanie wręczone poza stadionem mistrza. Ale dla „Kanonierów” stawka nadal istnieje. David Raya ma szansę pobić klubowy rekord Davida Seamana pod względem liczby czystych kont w jednym sezonie Premier League. Obaj mają obecnie po 19.

    Crystal Palace również nie kończy jeszcze sezonu na spokojnie. Drużyna Olivera Glasnera przygotowuje się do finału Ligi Konferencji UEFA z Rayo Vallecano, ale może jeszcze awansować na 14. miejsce w lidze.

    Fulham i Newcastle grają o dumę i pieniądze

    Choć oba kluby nie zakwalifikują się do europejskich pucharów, wciąż mają o co walczyć. Wyższe miejsce w tabeli oznacza większe premie finansowe, a Newcastle dodatkowo chce zakończyć sezon wyżej niż lokalny rywal Sunderland. Aby tak się stało:

    • Newcastle musi wygrać z Fulham
    • Sunderland nie może pokonać Chelsea

    Burnley kontra Wolves – nawet ostatnie miejsce ma znaczenie

    Na samym dole tabeli Burnley i Wolverhampton wiedzą już, że spadają z Premier League. Ale nawet tutaj trwa walka o pieniądze. Burnley ma dwa punkty przewagi nad Wolves i chce uniknąć zakończenia sezonu na ostatnim miejscu. Różnica między 19. a 20. lokatą oznacza miliony funtów mniej z podziału ligowych środków.

    Ostatnia niedziela pełna chaosu w Premier League

    Premier League po raz kolejny pokazuje, dlaczego uchodzi za najbardziej nieprzewidywalną ligę świata. W jednej kolejce:

    • Tottenham może spaść z ligi,
    • Bournemouth może awansować do Ligi Mistrzów,
    • Bruno Fernandes może pobić historyczny rekord,
    • Haaland może zgarnąć kolejnego Złotego Buta,
    • a kilka klubów może zarobić lub stracić miliony.

    I właśnie dlatego ostatni dzień sezonu Premier League zawsze jest czymś wyjątkowym.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy