PGE Ekstraliga: Unia Leszno czwartym do brydża?
Unia Leszno nie jest typowym beniaminkiem w PGE Ekstralidze. Gdy Byki wypadły z elity w klubie udało się zatrzymać prawie wszystkich zawodników, co poskutkowało natychmiastowym awansem i brakiem ogromnych problemów ze skompletowaniem składu do walki z najlepszymi. A że na Smoczyku pojawili się także Piotr Pawlicki i Keynan Rew to ekipa Rafała Okoniewskiego stała się jednym z głównych kandydatów do awansu do fazy play-off i walki o medale.
Unia Leszno przełamała fatalną passę beniaminków, którzy z reguły po awansie z Metalkas 2. Ekstraligi wracali do jazdy na zapleczu po zaledwie sezonie spędzonym w PGE Ekstralidze. Włodarze klubu po spadku w sezonie 2024 nakłonili do pozostania w zespole Janusza Kołodzieja, Grzegorza Zengotę, Bena Cooka, Nazara Parnickiego czy Kacpra Manię. Taki ruch nie tylko zagwarantował natychmiastowy powrót do elity, ale także otworzył możliwość zbudowania zespołu, który nie musi walczyć tylko o utrzymanie. A że do Leszna powrócił będący w wybornej formie Piotr Pawlicki, a także Keynan Rew to ekipa Rafała Okoniewskiego okazale prezentuje się na torze. Z taką jazdą leszczyńskie Byki zgłosiły aspiracje do walki o medale w sezonie 2026 PGE Ekstraligi.
PGE Ekstraliga: Unia Leszno powalczy o czwórkę
Unia Leszno bardzo dobrze prezentuje się na torze, a ma jeszcze ogromne rezerwy w postaci swojego wieloletniego lidera Janusza Kołodzieja, który co prawda zmaga się ze sporymi problemami zdrowotnymi, jednak jeśli będzie gotowy na decydującą część sezonu to siła Byków ogromnie wzrośnie. Problemem jest także słaba forma u progu sezonu prezentowana przez Grzegorza Zengotę, jednak i on doskonale wie jak uporać się z problemami sprzętowymi.
Sprawdź więcej informacji na temat żużla oraz meczów
Tutaj kończą się zmartwienia Rafała Okoniewskiego, a w rolę prawdziwego lidera wskoczył powracający do Leszna Piotr Pawlicki. Piter na torze nie bierze jeńców, a jego waleczność daje doskonały przykład reszcie ekipy. Niezwykle szybki jest także Ben Cook, a i wracający Keynan Rew nie boi się pojedynków z liderami przeciwników. A jest jeszcze najlepsza para młodzieżowa w PGE Ekstralidze, dająca spore możliwość taktyczne Rafałowi Okoniewskiemu. Młodziutki Nazar Parnicki to już uznana marka, a doświadczenie zbiera także jako stały uczestnik cyklu Speedway Grand Prix. A jest jeszcze nieobliczalny Kacper Mania, który z każdym kolejnym występem buduje pewność siebie.
Sprawdź typy bukmacherskie na pozostałe dyscypliny sportowe
Tak więc Unia Leszno ma wszelkie argumenty, aby wskoczyć do TOP 4 po sezonie zasadniczym i dalej bić się o medale.
PGE Ekstraliga: Piotr Pawlicki prawdziwym liderem
Piotr Pawlicki zanotował najlepszy sezon w karierze w barwach Włókniarza Częstochowa. Zeszły sezon PGE Ekstraligi Piter zakończył z 6 najlepszą średnią biegową w lidze. Jego powrót na Smoczyka to strzał w dziesiątkę, a leszczyński tor nie ma przed zawodnikiem żadnych tajemnic. Pawlicki prawdziwym liderem jest także w spotkaniach wyjazdowych a zdobyte 11 punktów na Motoarenie w starciu z Apatorem, czy 13 oczek wywalczone na Olimpijskim przeciwko Sparcie musi robić wrażenie. Z takim liderem Unia Leszno jest groźna dla każdego, a jazda beniaminka o medale to coś od czego odwykli najstarsi fani czarnego sportu w naszym kraju.
PGE Ekstraliga: Janusz Kołodziej brakującym ogniwem
Fani Byków z małym niepokojem obserwują sytuację zdrowotną swojego wieloletniego lidera Janusza Kołodzieja. Zawodnik pod koniec zeszłego roku przeszedł operację rekonstrukcji wiązadeł krzyżowych w kolanie. Mimo codziennej rehabilitacji Koldi nie czuł się komfortowo na torze, a po konsultacji z lekarzami zdecydował się na małą przerwę od speedway’a, aby wrócić w swojej optymalnej formie. Unia Leszno nawet bez jednego z liderów bardzo dobrze prezentuje się na torze, a wracający w dobrej formie Janusz Kołodziej może przechylić sprawę awansu do TOP 4 na korzyść Byków.
PGE Ekstraliga: promocje bukmacherskie
Możesz skorzystać ze specjalnej oferty powitalnej polskiego, legalnego bukmachera. BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN daje bonusy od trzech pierwszych depozytów po 200 zł każdy. Jak działa bonus powitalny BETFAN ? Wykorzystując nasz bonus startowy od depozytu, możesz zainkasować w sumie aż 525 zł z 200 zł grając nasz typ na to, że Unia Leszno awansuje do fazy play-off. Z naszym kodem SPORTBETFAN możesz skorzystać z jeszcze dwóch takich bonusów od depozytu. Jak odebrać bonusy od trzech pierwszych depozytów?
- Zarejestruj się z kodem promocyjnym SPORTBETFAN lub po prostu kliknij TUTAJ
- Dokonaj depozyt w wysokości minimum 50 PLN, optymalnie 200 PLN. Saldo bonusowe na Twoim koncie zostanie doładowane o 100% od pierwszej wpłaty (maksymalnie 200 złotych)
- Aby aktywować bonus musisz zagrać za równowartość wpłaconej kwoty (dowolny kurs i liczba zdarzeń)
- Żeby przenieść środki z salda bonusowego na depozytowe, z którego możemy wypłacić środki zagraj za bonus kupon składający się z dwóch lub więcej zdarzeń z kursem ogólnym powyżej 3.0.
- Takie same warunki obowiązują przy drugim i trzecim depozycie – każdorazowo otrzymasz 100% wpłacony środków do 200 PLN! (min. 50 PLN, niższa wpłata – bonus przepada)

