Parma bez marginesu błędu. Torino przyjeżdża na Tardini po kolejne punkty

    Gabriel Stach

    19 października 2026

    Parma potrzebuje punktów, bramek i przede wszystkim impulsu, który pozwoli jej wydostać się z dolnych rejonów tabeli Serie A. Poniedziałkowe spotkanie z Torino będzie pierwszym domowym testem Alberto Gilardino po jego powrocie na Stadio Ennio Tardini już w roli trenera. Początek nie był łatwy – mistrzowski Inter pokonał jego drużynę 3:0. Teraz poziom trudności będzie niższy, ale statystyki gospodarzy pozostają alarmujące.

    Parma

    Parma zdobyła zaledwie cztery gole i oddaje najmniej celnych strzałów w lidze. Torino przeciwnie – po słabym starcie zaczęło punktować i zgromadziło siedem oczek w czterech ostatnich kolejkach. W Parmie spotkają się więc zespoły znajdujące się na zupełnie różnych etapach odbudowy.

    Gilardino wrócił do Parmy. Tym razem jako trener

    Przerwa reprezentacyjna przyniosła na Stadio Ennio Tardini poważną zmianę. Carlos Cuesta stracił stanowisko, a jego miejsce zajął Alberto Gilardino, który podpisał kontrakt do końca sezonu 2026/27 z możliwością przedłużenia współpracy o kolejny rok.

    To nazwisko doskonale znane kibicom Parmy. Gilardino spędził tutaj trzy lata jako zawodnik i pozostaje drugim najlepszym strzelcem klubu w historii jego występów w Serie A. Debiut na ławce nie mógł być jednak znacznie trudniejszy.

    Parma pojechała na San Siro i już po pół godzinie przegrywała z Interem trzema bramkami. Wynik 0:3 utrzymał się do końca, więc nowy szkoleniowiec na pierwsze punkty musi jeszcze poczekać.

    Teraz wraca na Tardini, gdzie Parma przed zmianą trenera pokonała Genoę 2:1. Jeżeli ponownie wygra, zanotuje dwa kolejne domowe zwycięstwa w Serie A po raz pierwszy od stycznia 2020 roku.

    Cztery gole. Nikt nie strzela mniej

    Największy problem Gilardino można wskazać bez przeprowadzania skomplikowanej analizy. Parma strzeliła tylko cztery gole w sześciu kolejkach – najmniej w całej Serie A. Do tego średnio oddaje zaledwie 2,6 celnego strzału na spotkanie. To również najgorszy wynik w lidze.

    Cztery bramki rozłożyły się na zaledwie trzech zawodników. Najlepszym strzelcem pozostaje David Romero z dwoma trafieniami. Problemy dotyczą jednak również drugiego końca boiska. Parma nie zachowała czystego konta w siedmiu kolejnych oficjalnych spotkaniach, tracąc w tym okresie 12 goli. Ostatni mecz bez straty bramki rozegrała 14 sierpnia, pokonując Catania 2:0 w Pucharze Włoch.

    Po sześciu kolejkach Gialloblu mają cztery punkty i bilans bramkowy 4:10. Znajdują się więc niebezpiecznie blisko strefy spadkowej.

    Gilardino musi szybko znaleźć lekarstwo na oba problemy. Ile tym razem padnie goli? Przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Obie drużyny strzelą gola: Tak
    Kurs 1.93
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Torino wreszcie zaczęło punktować

    Nastroje w Turynie są zdecydowanie lepsze niż kilka tygodni temu. Początek pracy Ignazio Abate nie wyglądał przekonująco, ale Torino zdobyło siedem punktów w czterech ostatnich kolejkach. Pokonało Fiorentinę 2:1, zremisowało 1:1 z Bologną, przegrało 0:2 z Romą, a ostatnio zwyciężyło Udinese 2:1.

    Bohaterem ostatniego spotkania został Sandro Kulenović. Chorwat wszedł z ławki i potrzebował zaledwie trzech minut, aby zdobyć zwycięską bramkę. Co więcej, było to jego drugie trafienie z rzędu w Serie A.

    To może stworzyć Abate interesujący problem przed poniedziałkowym spotkaniem. Giovanni Simeone nadal czeka na pierwszą ligową bramkę w tym sezonie, dlatego Kulenović ma argumenty, aby zastąpić Argentyńczyka lub Ché Adamsa.

    Torino ma jednak własne problemy ofensywne. Oddaje średnio tylko trzy celne strzały na mecz, co obok Parmy stanowi jeden z najgorszych wyników Serie A. Granata należy również do zespołów najrzadziej dostarczających piłkę w pole karne przeciwnika.

    Nie należy więc oczekiwać meczu dwóch drużyn wymieniających cios za cios.

    Historia na Tardini sprzyja Parmie

    Ciekawie wygląda historia bezpośrednich spotkań. Parma podejmowała Torino w oficjalnych rozgrywkach 21 razy. Wygrała 11 spotkań, sześć zakończyło się remisami, a Granata zwyciężała tylko czterokrotnie.

    Ostatnia ligowa wizyta Torino na Tardini również zakończyła się zwycięstwem gospodarzy – Parma wygrała 2:1 we wrześniu 2025 roku. Tyle że najświeższe wspomnienie z tej rywalizacji jest dla Gialloblu zdecydowanie mniej przyjemne.

    W marcu Torino rozbiło Parmę 4:1. Giovanni Simeone otworzył wynik już w trzeciej minucie, Parma odpowiedziała trafieniem Mateo Pellegrino, ale po przerwie gospodarze zdobyli kolejne trzy bramki. Co więcej, Torino przegrało tylko jedno z siedmiu ostatnich ligowych spotkań z Parmą.

    Problemy kadrowe po obu stronach

    Gilardino na pewno nie będzie mógł skorzystać z Pontusa Almqvista i Hansa Nicolussiego Caviglii. Nesta Elphege przeszedł natomiast operację po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego. Pod znakiem zapytania pozostaje występ Abdoulaye Ndiaye, który z powodu urazu nie zagrał przeciwko Interowi.

    Szansę od pierwszej minuty może dostać Simone Lontani – najmłodszy strzelec gola w obecnym sezonie Serie A – natomiast kandydatem do występu w ataku jest Romero. Torino może z kolei stracić Emirhana İlkhana, który przeciwko Udinese doznał urazu przywodziciela. Nicolo Fortini zbliża się natomiast do powrotu po problemach z udem.

    Mecz, który może powiedzieć wiele o nowej Parmie

    Na papierze trudno spodziewać się ofensywnego widowiska. Parma i Torino to dwa zespoły oddające najmniej celnych strzałów na mecz w całej Serie A. Stawka może dodatkowo wpłynąć na ostrożność.

    Dla Torino zwycięstwo oznaczałoby potwierdzenie, że najgorszy etap początku sezonu rzeczywiście został zażegnany. Granata może wygrać dwa kolejne ligowe spotkania dopiero drugi raz w całym 2026 roku. Dla Parmy znaczenie meczu jest jeszcze większe.

    Gilardino nie miał wpływu na terminarz i swoją drugą przygodę z klubem rozpoczął od wyjazdu do mistrza Włoch. Prawdziwa ocena jego pracy zaczyna się więc właśnie teraz – na Tardini, przeciwko rywalowi znajdującemu się w zasięgu Parmy.

    Gospodarze potrzebują przede wszystkim odpowiedzi w ofensywie. Cztery gole w sześciu kolejkach to wynik, z którym trudno regularnie punktować. Torino natomiast zaczęło znajdować sposób na wygrywanie nawet wtedy, gdy nie dominuje.

    I właśnie ta różnica może okazać się najważniejsza w poniedziałkowy wieczór. Parma szuka nowego początku. Torino chce udowodnić, że swój już znalazło.

    Przewidywane składy

    Parma: Corvi – Delprato, Carlos, Troilo – Britschgi, Bernabé, Keita, Sierro, Valeri – Touré, Romero.

    Torino: Perri – Comuzzo, Coco, Rodriguez – Belghali, Mandragora, Bragança, Cacciamani – Vlašić – Adams, Simeone.

    Spotkanie Parma – Torino zamknie 7. kolejkę Serie A w poniedziałek, 19 października. Początek o 20:45 na Stadio Ennio Tardini. Arbitrem głównym będzie Giovanni Ayroldi.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy