Ostatni taniec legend. Cristiano Ronaldo z największą szansą na triumf!
Tegoroczny mundial będzie ostatnim tańcem dla wielu piłkarskich legend. Ich pożegnanie sprawia, że nachodzący turniej będziemy oglądać z ogromnym sentymentem. To czas, w którym pokolenie dochodzące do trzydziestki musi pogodzić się z odejściem swoich wieloletnich idoli. Jeden z nich w wieku 41 lat doczekał się najlepszej kadry w swojej karierze i mocno wierzy w końcowy triumf.
Już po mistrzostwach świata w Katarze można było się zastanawiać nad tym, czy nie jest to ostatni turniej dla Cristiano Ronaldo, Leo Messiego oraz Luki Modricia. Portugalczyk i Chorwat mieli bowiem 37 lat. Wspomniany duet wyjazdem do USA, Meksyku i Kanady wyraźnie przesunął granicę długowieczności piłkarza. Wcześniej zrobił to Zlatan Ibrahimović kapitalnym powrotem do Milanu. Dziś mając 38 lat można się zastanawiać nad tym, czy forma pozwoli polecieć na kolejny mundial. 
Cristiano Ronaldo – Portugalczyk może dopiąć swego
Podczas ostatnich mistrzostw świata jednym z najbardziej ikonicznych obrazków były łzy pięciokrotnego zdobywcy Złotej Piłki. Kiedy wydawało się, że to już koniec mundialowej przygody, „CR7” konsekwentnie budował swoją formę. Od ostatnich mistrzostw świata zdobył w narodowych barwach 25 bramek, co znaczy, że mamy do czynienia z cyborgiem. Strzelał przeciwko wielkim, ponieważ jego ofiarami stali się Hiszpanie, Niemcy, Duńczycy, Chorwaci. Polacy również przekonali się o jego wiecznym kunszcie.
Portugalia to jeden z największych faworytów mundialu. Wydaje się, że kadra „Selecao” jest najsilniejsza w swojej historii. Wszystko za sprawą tercetu z PSG – Vitinha, Nuno Mendes i Joao Neves znajdują się w kapitalnej dyspozycji. 41-letni Cristiano Ronaldo rusza na podbój świata z najlepszą kadrą w swojej karierze. Wydaje się, że żadna inna legenda nie ma tak wielkiej szansy na triumf.
Już dziś skorzystaj ze znakomitej promocji i bądź gotowy na typowanie Mistrzostw Świata 2026!
Przy okazji zbliżających się Mistrzostw Świata możesz skorzystać ze specjalnej oferty powitalnej u polskiego, legalnego bukmachera. BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN daje bonusy od trzech pierwszych depozytów po 200 zł każdy. Z naszym kodem SPORTBETFAN otrzymasz jeszcze dodatkowo extra freebet 25 zł! Jak zgarnąć bonusy z pierwszych trzech depozytów oraz freebet? To proste:
- Zarejestruj się z BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN, albo po prostu kliknij TUTAJ
- Dokonaj depozyt w wysokości minimum 75 PLN, optymalnie 200 PLN. Saldo bonusowe na Twoim koncie zostanie doładowane o 100% od pierwszej wpłaty (maksymalnie 200 złotych)
- Dodatkowo otrzymasz extra freebet o wartości 25 PLN
- Aby aktywować bonus musisz zagrać za równowartość wpłaconej kwoty (dowolny kurs i liczba zdarzeń)
- Aby środki z salda bonusowego stały się dostępne na saldzie depozytowym do wypłaty, zagraj za bonus kupon składający się z co najmniej dwóch zdarzeń z kursem ogólnym powyżej 3.0.
- Te same warunki dotyczą także drugiego i trzeciego depozytu – za każdym razem otrzymasz 100% wpłaconych środków do 200 PLN! (min. Wpłata poniżej 50 PLN – bonus nie przysługuje).
Leo Messi – „Albicelestes” walczą z kalendarzem
Drugim największym faworytem do końcowego triumfu wśród legend jest broniący tytułu Leo Messi. 38-latek wykręca kosmiczne liczby w MLS, ponieważ w 104 występach strzelił 90 goli oraz zaliczył 51 asyst. Wynik ten mimo niskiej ekskluzywności ligi zasługuje na docenienie, ponieważ nie każda legenda radziła sobie tak dobrze. W kadrze Albicelstes po mundialu zdobył 18 bramek oraz dołożył do tego 9 ostatnich podań.
„Boski Leo” wciąż posiada magiczne zdolności, co udowadnia na wielu polach. W pojedynkę może znacznie więcej niż Cristiano Ronaldo, który odpowiada głównie za finalizację. Podczas mundialu w Katarze niemalże samodzielnie poprowadził reprezentację do upragnionego zwycięstwa, w czym przypominał Diego Maradonę z 1986 roku. Wówczas profil boiskowy Messiego nieco się zmienił, mniej wchodził w pojedynki i w większym stopniu stał się rozgrywającym. „La Pulga” błyszczy głównie dzięki wizji gry i inteligencji boiskowej, a tego z wiekiem się nie zapomina. Wciąż posiada wiele argumentów, by rozegrać kapitalny turniej.
Znaki zapytania pojawiają się jednak przy formie drużyny. Mimo że wyniki Albicelestes robią wrażenie, to można mieć wątpliwości co do wieku niektórych piłkarzy. Obrona wydaje się przestarzała, ponieważ Tagliafico, Otamendi czy Acuna najlepszy czas maja już za sobą. Argentyńczycy muszą liczyć na błysk nowych gwiazd jak Julian Alvarez czy Nico Paz. Obrońcy tytułu przed czterema laty na papierze wydawali się silniejsi.
Neymar – Chce wrócić jak Maradona
Dla 34-latka mogą to być ostatnie mistrzostwa świata. Fakt, że został powołany przez Carlo Ancelottiego wzbudził wiele kontrowersji. Utytułowany szkoleniowiec mocno wierzy jednak w jego talent. Po mundialu w Katarze brazylijski futbol ma twarz Neymara. Zarówno Canarinhos, jak i jej największa gwiazda wpadli w niewyobrażalny kryzys.
Były gracz Barcelony ostatni mecz w narodowych barwach rozegrał jesienią 2023 roku. Po mundialu w Katarze wystąpił w kadrze Brazylii zaledwie czterokrotnie, lecz zdobył dwie bramki i zaliczył taką samą liczbę asyst. Jego długa przerwa spowodowana była zerwanymi więzadłami krzyżowymi i innymi kontuzjami. W piłce klubowej po ostatnich mistrzostwach świata zaliczył zaledwie 50 występów. Strzelił w nich 23 gole oraz zaliczył 16 asyst.
Dla wielu kibiców powrót do formy Neymara jest niewyobrażalny, lecz wielkich umiejętności się nie zapomina. Jego nieoczywisty wyjazd na mundial nieco przypomina historię Diego Maradony z 1994 roku. Wówczas „Boski Diego” wrócił po tym jak każdy postawił na niego krzyżyk w Sevilli. Mimo ogromnej nadwagi wziął się za ciężkie treningi rodem z filmu Rocky IV i przez kilka chwil pokazał dawny blask. Co ciekawe obaj panowie w chwili rozpoczęcia mundialu po gigantycznych przejściach mają 34 lata.
Mimo że Brazylia jest najsłabsza od lat, nie można jej całkowicie skreślać. Marquinhos, Gabriel oraz Wesley są w świetnej formie. Casemiro również zaczął grać lepiej. Niewykluczone, że Neymar podobnie jak cztery lata temu Messi wcieli się w rolę rozgrywającego i na kierownicy spróbuje wykorzystać szybkość Viniciusa, Raphinhi oraz Endricka. Być może brak presji okaże się receptą na sukces.
Luka Modrić – Niemożliwe nie istnieje
Chorwacki charakter nie przemija nigdy. Po przegranym finale w Rosji wydawało się, że podopieczni Zlatko Dalicia najlepszy czas mają za sobą. Tymczasem w Katarze okazało się, że Modrić i spółka wciąż potrafią dokonywać wielkich rzeczy, w końcu Brazylii nie eliminuje się codziennie. Czas przemija, a 40-letni Modrić wciąż jest liderem reprezentacji Chorwacji. Przekonali się o tym choćby Polacy, przeciwko którym wyglądał jak piłkarz z innej planety.
Waleczność i długowieczność Modricia jest przykładem dla każdego. Po przejściu do Milanu odżył i przez długi czas był najlepszym graczem Rossonerich. Wówczas klub z San Siro walczył z Interem o pozycję lidera, później pojawiły się kłopoty. „Lukita” mocno przeżył wypadnięcie jego ukochanego klubu z Ligi Mistrzów i po mundialu najprawdopodobniej zakończy karierę.
Udany ostatni taniec jego oraz 37-letniego Ivana Perisicia ucieszy większość piłkarskich kibiców. Chorwacja oczywiście nie jest faworytem do tego, aby dojść do półfinału, lecz od wielu lat ma patent na mundiale.
Manuel Neuer – Niemcy muszą wykreować nowe twarze
Reprezentacja Niemiec wraca na mistrzostwa świata po klęskach w Rosji i Katarze, gdzie „Die Mannschaft” odpadli już w fazie grupowej. Dziś na papierze nasi zachodni sąsiedzi nie wydają się mocniejsi niż cztery lata temu. Podczas poprzedniej imprezy Hansi Flick mógł mówić o pewnym pechu, ponieważ jego podopieczni odpadli przez nieskuteczność.
Dziś dla fanów, którzy nie śledzą Bundesligi kadra Niemiec jest nieco anonimowa. Duża odpowiedzialność spadnie na nowe gwiazdy jak Lennart Karl. Manuel Neuer chciałby z twarzą pożegnać się z mundialami. Mimo kontrowersji przy powołaniu, pierwszy mecz z Realem Madryt pokazał, że potrafi grać na najwyższym poziomie. Celem Niemców przy obecnej kadrze wydaje się ćwierćfinał.
Thibaut Courtois, Romelu Lukaku, Kevin De Bruyne – Ostatnia szansa wielkiego tercetu
W Belgii powoli przemija złote pokolenie, które pozostawia po sobie pełen niedosyt. Powtórka z Kataru byłaby absolutną katastrofą, Belgów z pewnością stać na więcej niż odpadnięcie z fazy grupowej. „Czerwone diabły” nie są wymieniane w gronie szerokich faworytów. Wydaje się, że awans do ćwierćfinału będzie sukcesem.
Mimo że Courtois ma 34, a Lukaku 33 lata, nie można wykluczyć tego, że jest to dla nich ostatni turniej. Bramkarz przekonuje, że zakończy karierę w Realu Madryt, więc scenariusz podobny do Toniego Kroosa wydaje się prawdopodobny. Z kolei Kevin de Bruyne i Romelu Lukaku mają problemy z kontuzjami. Ich przyszłość w kadrze mogą determinować wyniki. „Big Rom” w niedawno zakończonych rozgrywkach rozegrał zaledwie 64 minuty. Sytuacja w belgijskim zespole nie wygląda optymistycznie.
N’Golo Kante – Nie dał się pożreć potężnej konkurencji
35-letni pomocnik weźmie udział w trzecich mistrzostwach świata. Jego obecność w kadrze „Les Bleus” budziła wątpliwości przed Euro 2024. Francuz trafił bowiem do saudyjskiego Al-Ittihad. Okazało się jednak, że wyprowadzka z Europy nie musi oznaczać regresu piłkarskiego. Były gracz Chelsea okazał się jedną z wiodących postaci w zespole prowadzonym przez Didiera Deschampsa.
Wydaje się, że jego rola podczas mundialu może być istotna, w końcu ktoś musi nosić fortepian, aby Kylian Mbappe, Michael Olise czy Ousmane Dembele mogli na nim grać. Weteran będzie rywalizował o miejsce w składzie z Aurelienem Tchouamenim. Po przejściu do Fenerbahce trener wciąż ma wiele argumentów, by na niego stawiać.
James Rodriguez – Kolumbia jest dla niego wszystkim
Kolumbijczyk przystąpi do mundialu po kiepskim sezonie w piłce klubowej, lecz taka sama sytuacja miała miejsce przed ostatnim Copa America. Wówczas Rodriguez podczas sezonu klubowego rozegrał zaledwie 265 minut, był zupełnie odstawiony. Później ku zaskoczeniu całego świata poprowadził Kolumbię do finału Copa America. Były to jego najlepsze występy w reprezentacji od 2014 roku. James zaliczył sześć asyst, nikt podczas turnieju nie brał udziału przy tak dużej liczbie akcji bramkowych.
Kilka miesięcy później Kolumbijczyk odbił się od Rayo Vallecano. W tym samym czasie jego ojczyzna grała w eliminacjach z Argentyną i znów stał się najlepszą wersją siebie. Strzelił gola, zaliczył asystę i poprowadził Los Cafeteros do zwycięstwa. To klasyczny przykład latynoskiego piłkarza, który zarezerwował swoje serce wyłącznie barwom narodowym. Jego dyspozycja w klubie nie ma większego znaczenia, ponieważ w koszulce reprezentacji Kolumbii przeobraża się w Supermana. W dwóch ostatnich latach 34-latek zdobył 4 bramki oraz zaliczył 14 asyst w narodowych barwach. Może to zwiastować dobry mundial w jego wykonaniu.
Jordan Henderson – waleczne serce reprezentacji Anglii
Jego powołanie było tematem licznych dyskusji w angielskich mediach. Lista wielkich nieobecnych w kadrze „Trzech lwów” jest bowiem ogromna, a mimo wszystko znalazło się miejsce dla 35-latka. Mało kto wymyśliłby scenariusz, w którym pomocnik leci na swój czwarty mundial po tym jak w 2023 roku przechodził z Liverpoolu do saudyjskiego Al-Ettifaq. Występuje jednak regularnie na poziomie Premier League, a selekcjoner Thomas Tuchel mocno mu ufa.
Ma pomagać młodszym piłkarzom, oraz służyć doświadczeniem w drugiej linii. Mimo ogromnej konkurencji stał się wartościowym rezerwowym, którego zadaniem jest uspokojenie wydarzeń boiskowych. Ambicji i zaangażowania odmówić mu nie można, wspomniane atuty mogą przydać się Anglikom. Tuchel postawił na drużynę kosztem wielu gwiazd. Po 60 latach cierpienia i dwóch przegranych finałach mistrzostw Europy Anglicy mocno wierzą w upragniony triumf.
Pozostali piłkarze, którzy najprawdopodobniej zagrają ostatni mundial, a są legendami piłki nożnej lub swoich reprezentacji:
- Mohamed Salah (Egipt)
- Riyad Mahrez (Algieria)
- Nicolas Otamendi (Argentyna)
- Kalidou Koulibaly (Senegal)
- Sadio Mane (Senegal)
- David Alaba (Austria)
- Marko Arnautović (Austria)
- Ivan Perisić (Chorwacja)
- Guillermo Ochoa (Meksyk)
