Nowi trenerzy w Europie. Legendy dostały szansę

    Radosław Laudański

    26 września 2026

    Po mistrzostwach świata wiele znaczących się reprezentacji zmieniło trenerów. Do najbardziej efektownych zmian doszło we Francji, Holandii oraz Niemczech. Nowi selekcjonerzy pojawili się także we Włoszech Belgii, Portugalii, Chorwacji, Urugwaju, Senegalu, Wybrzeżu Kości Słoniowej czy Meksyku. 

    Zinedine Zidane został nowym selekcjonerem reprezentacji Francji.

    Francję prowadzić będzie Zinedine Zidane, Holandię Xavi Hernandez, Niemców Jurgen Klopp, Włochy Roberto Mancini, Belgię Mark Van Bommel, Portugalię Jorge Jesus, Chorwację Slaven Bilić, Urugwaj Diego Forlan, Senegal Patrick Vieira, Wybrzeże Kości Słoniowej Herve Renard, z kolei trenerem Meksyku został Rafael Marquez. Mowa więc o uznanych nazwiskach bądź legendach, które spróbują skraść serca kibiców w innej roli. 

    Nowe otwarcie 

    Najgłośniejszą zmianą jest pojawienie się Zinedine’a Zidane’a w reprezentacji Francji. Legenda Realu Madryt to ktoś, kto zaliczył perfekcyjne wejście na ławkę trenerską. Trzy wygrane Ligi Mistrzów z rzędu to wynik, do którego dopiero po latach przybliżył się mocno Luis Enrique. Przejmując kadrę Les Bleus wchodzi w trudne buty, ponieważ Didier Deschamps poprowadził swoją drużynę do mistrzostwa świata, pracując aż przez 14 lat, taka sytuacja zdarza się naprawdę bardzo rzadko. „Zizou” może mieć nieco ułatwione zadanie przez mundial, który mógł być lepszy w wykonaniu Francuzów. Wysoka forma tercetu  Kylian Mbappe, Michael Olise, Ousmane Dembele stawiała Francję w roli zdecydowanego faworyta. Porażki w kiepskim stylu z Hiszpanią w półfinale oraz Anglią w meczu o 3. miejsce pozostawiły spory niedosyt.

    Kadencja Deschampsa jest trudna do jednoznacznej oceny, ponieważ niewątpliwie znacząco przysłużył się do rozwoju francuskiej piłki i jego sukcesów nie należy kwestionować. Z drugiej strony ostatnie lata mogły wyglądać lepiej. Pytanie gdzie leży problem, bo na mundialu wydawało się, że szkoleniowiec wciąż posiada moc dotarcia do grupy. To niepokojąca informacja dla „Zizou”, który wie, że samą atmosferą trudno będzie zwojować świat. Francja musi przede wszystkim odbudować środek pola, ponieważ na ostatnim turnieju nie wyglądało to tak dobrze jak niegdyś z Paulem Pogbą i N’Golo Kante. Wydaje się, że w Stanach Zjednoczonych graczy do noszenia fortepianu było zbyt mało, co Hiszpania bezwzględnie wykorzystała dzięki wyższej jakości pomocników i wygrała zespołowością. Na legendę spada spora presja, ale otrzymał pracę marzeń, gdzie ma wszelkie narzędzia, by walczyć o kolejne triumfy.

    Chęć odbudowy

    Niemieccy kibice bardzo mocno liczą na to, że Juergen Klopp okaże się cudotwórcą, który odmieni oblicze niemieckiej piłki. Znajduje się ona bowiem w niespotykanym do tej pory kryzysie. Brak awansu do 1/8 finału podczas trzech mundial z rzędu, to niewyobrażalna klęska. O ile ostatnie mistrzostwa Europy mogły dać pewną nadzieję, tak mistrzostwa świata nie pozostawiłī złudzeń. Die Mannschaft mimo posiadania w składzie kilku gwiazd jak Jamal Musiala, Florian Wirtz czy Joshua Kimmich nie zdołali zachwycić kibiców i odpadli z Paragwajem. Wydaje się, że pewnym problemem niemieckiej piłki jest szkolenie, ponieważ kraje takie jak Hiszpania, Francja, Anglia czy Portugalia tworzą znacznie większą liczbę młodych piłkarskich gwiazd. W obecnym roku przeciętny piłkarski kibic znał zdecydowanie mniejszą liczbę niemieckich piłkarzy niż w poprzednich latach.

    O ile cały skład Niemców nie robił wrażenia, tak pierwszy skład wciąż na papierze wydawał się silny i w Stanach Zjednoczonych personalnie na pewno nie była to tak słaba drużyna, aby odpaść już w 1/16 finału. Wydaje się, ze obecnie potencjał Niemców to awans do ćwierćfinału. Wymagania obniżyły się po bardzo udanych latach 2006-2014. Misję odbudowy reprezentacji powierzono Jurgenowi Kloppowi, który z Borussią Dortmund oraz Liverpoolem potrafił dokonać niemożliwego. Wspomniane drużyny również miały kłopoty, a zdołały dojść na sam szczyt. Pytanie czy sam Klopp ma tyle energii, co przed laty. Wybór pracy w grupie Red Bulla sugeruje, że wypowiedzenie słów: „I’m out of energy” nie było przypadkowe. Zobaczymy czy po złapaniu sił nowy selekcjoner zdoła pracować z dawnym błyskiem w oku. Charyzmatycznego szkoleniowca czeka trudne zadanie, ale wiele osób w niego wierzy. Nieprzypadkowo wielu Niemców przez lata marzyło o tym, aby został selekcjonerem reprezentacji narodowej.

    Wymagające wyzwanie czeka również Roberto Manciniego, który wraca do reprezentacji Włoch, aby ponownie zaprowadzić porządek. Kilka lat temu przejmował drużynę całkowicie rozbitą, której przywrócił radość z gry w piłkę nożną i zasłużenie wygrał mistrzostwa Europy. Wówczas TikItalią zachwycała się cała Europa, dziś brakuje tak wyrazistych postaci jak Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Marco Verratti czy Lorenzo Insigne. Tamtą drużynę uzupełniał przebojowy Federico Chiesa. Dziś Włosi mają problem ze znalezieniem piłkarzy, którzy zrobią różnice. Brak awansu na trzy mundiale z rzędu to prawdziwa gehenna. Mancini również dołożył trzy grosze do tej serii, teraz można mieć wątpliwości co do tego czy zdoła przywrócić włoskiej piłce entuzjazm. Porażka 0:2 z Belgią w debiucie nie nastraja optymizmem.

    Wysokie wymagania 

    Następcą Roberto Martineza w reprezentacji Portugalii został Jorge Jesus. 72-latek spróbuje wycisnąć co najlepsze z drużyny, która mimo ogromnych możliwości zawiodła na mundialu. Trudno bowiem wskazać reprezentację, która dysponuje tak dobrym środkiem pola jak Portugalczycy. Vitinha, Bruno Fernandes i Joao Neves to najwyższa światowa piłka, jeśli dorzuci się do tego Nuno Mendesa, to dostajemy gigantyczną jakość. Gwiazdy Selecao poleciały na mundial jednak zbyt zmęczone trudami sezonu, a Roberto Martinez skończył swoją kadencję z zarzutami, że zmarnował złote pokolenie portugalskiej piłki.

    Jesus to w kraju uznany fachowiec, który zdobył trzy mistrzostwa Portugalii. Sam wybór nie został jednak przyjęty entuzjastycznie ze względu na wiek selekcjonera oraz fakt, że w ostatnich latach pracował on w Arabii Saudyjskiej. Króluje wręcz narracja, że to osobisty wybór Cristiano Ronaldo, z którym pracował ostatnio w Al-Nassr. Wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że powoli trzeba zastępować CR7, co będzie dużym wyzwaniem dla nowego trenera. Portugalia posiada możliwości, aby wygrać mistrzostwa Europy i wydaje się, że będzie jednym z faworytów podczas turnieju rozgrywanego w 2028 roku.

    W ciężkie buty wchodzi również Xavi Hernandez, który podobnie jak w Barcelonie zastępuje Ronalda Koemana. Holandia odpadła z mistrzostw świata wcześnie, lecz podobnie jak Niemcy w 2022 roku z Hansim Flickiem, miała sporo pecha. Oranje mają w składzie wiele jakości. Świetny mundial zagrał m.in. Brian Brobbey. Zobaczymy czy Hiszpan będzie w stanie wyciągnąć, co najlepsze z Xaviego Simonsa czy Tijaniego Reijndersa. Holendrzy nie posiadają na tyle silnego składu, aby walczyć o trofea i dziś brakuje im gwiazd formatu Sneijdera i Robbena, jednak w każdym turnieju powinni walczyć o obecność w pierwszej ósemce. Xaviego czeka weryfikacja, ponieważ po przygodzie w Barcelonie wiele osób w niego zwątpiło. Hiszpan wraca do pracy po dwóch latach przerwy do stolicy futbolu totalnego. Jednym z wyzwań będzie uciszenie krytycznych głosów, których nie brakuje.

    Xavi musi nie popsuć pewnych mechanizmów, które działały. Trudniejsze wyzwanie czeka Marka Van Bommela, który zastąpił Rudiego Garcię w roli selekcjonera reprezentacji Belgii. 49-latek w klubach nie wyglądał wyśmienicie, jednak w ostatnich latach usunął się nieco w cień prowadząc Antwerpię. Jego praca spodobała się Belgom, którzy powierzyli mu drużynę narodową po tym jak nie poradzili sobie w roli selekcjonerów Domenico Tesesco oraz Rudi Garcia. Belgowie mają problem z przemijającym złotym pokoleniem. Młodsi piłkarze raczej nie zostaną tak wielkimi gwiazdami jak Eden Hazard czy Kevin de Bruyne, brakuje ich następców. Dziś wymagania wobec Czerwonych Diabłów są mniejsze, selekcjoner ma przede wszystkimm długofalowo budować drużynę.

    Kurs 10.0 na wygraną Anglii lub Hiszpanii

    Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną Anglii lub Hiszpanii?

    1. Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
    2. Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
    3. Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na wygraną Anglii lub Hiszpanii po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
    4. Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!

    Jeżeli wskazana przez Ciebie drużyna wygra spotkanie, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!

    Anglia – Hiszpania: Zgarnij 176 zł na KONTO GŁÓWNE za wygraną swojego faworyta z kursem 10.0!

    Przed nami absolutny hit fazy grupowej Ligi Narodów! Anglia zmierzy się z aktualnymi mistrzami świata, czyli Hiszpanią! BETFAN ma świetną promocję dla nowych graczy na wygraną Anglii lub Hiszpanii! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN! Synowie Albionu zagrają przed własną publicznością, napędzani wsparciem trybun i ogromną siłą ognia na skrzydłach, z kolei La Furia Roja zachwyca perfekcyjną kontrolą tempa spotkania oraz niesamowitą płynnością w wymianie podań. Pojedynki na tak wybitnym poziomie technicznym i taktycznym zawsze gwarantują ogromną dawkę emocji oraz twardą walkę o każdy metr boiska.

    Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Zagraj wygraną swojego faworyta Anglii lub Hiszpanii po kursie 10.0 z wygraną na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Aby wziąć udział w akcji, załóż konto za darmo z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe. Następnie wpłać pierwszy depozyt w wysokości dokładnie 20 zł i postaw swój pierwszy kupon SOLO za stawkę dokładnie 20 zł na wygraną Anglii lub Hiszpanii po specjalnym kursie 10.0. Jeżeli wskazana przez Ciebie drużyna wygra spotkanie, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu!

    Poza Europą dzieje się również sporo

    Swoich sił spróbuje Diego Forlan, który w reprezentacji Urugwaju zastępuje Marcelo Bielsi, który całkowicie zawiódł podczas ostatniego mundialu. Brak awansu z fazy grupowej był gigantycznym rozczarowaniem i nikt nie ma wątpliwości co do tego, że na więcej było stać piłkarzy jak m.in. Fede Valverde. Zobaczymy czy legenda zdoła wejść w nowe buty i pokazać się chociażby jak swego czasu Andrij Szewczenko w kadrze Ukrainy. Przyjemniejsze warunki pracy powinny czekać Rafaela Marqueza, ponieważ nowy selekcjoner reprezentacji Meksyku zastępuje Javiego Aguirre, który poradził sobie bardzo dobrze podczas mistrzostw świata. Wielu innych selekcjonerów może zazdrościć mu stanu kadry, jaki zastał po doświadczonym szkoleniowcu.

    Zmiany pojawiły się również w Afryce, która bardzo dobrze wspomina ostatni mundial. Dobre wyniki Wybrzeża Kości Słoniowej spróbuje podtrzymać Herve Renard. WKS ma do czynienia z kolejnym złotym pokoleniem, które stać na osiąganie wielkich rzeczy.

    Autor tekstu

    Radosław Laudański

    Pasjonat piłki nożnej, szczególnie aktualnego mistrza Polski. Na futbol zagraniczny spoglądam z sympatią i ciekawością. Najbardziej lubię calcio oraz Amerykę Łacińską. Piłka mnie ciekawi, ponieważ za każdym talentem stoi inspirująca lub po prostu ciekawa historia.

    Najnowsze wpisy