Maja Chwalińska, od kwalifikacji do finału Roalnd Garros!
W ostatnim czasie polski tenis zyskał bohaterkę, której niesamowity wyczyn na paryskich kortach przejdzie do historii światowego sportu. Maja Chwalińska, skazywana przez wielu na pożarcie w starciu z fizycznie grającymi potęgami, dokonała niemożliwego i jako pierwsza kwalifikantka w Erze Open zameldowała się w wielkim finale Roland Garros 2026.
Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak z odległego miejsca w rankingu, grając sprytem i techniczną finezją, rzuciła na kolana absolutną światową czołówkę – zapraszam na wyjątkową opowieść o tym paryskim cudzie!
Sprawdzaj typy na Roland Garros 2026!
Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze WTA! Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN. W BETFAN możesz obstawiać wszystkie mecze tenisowe w tourze WTA!
Z tenisowych nizin na salony: Trudne początki i mordercze kwalifikacje
Droga Mai Chwalińskiej do Paryża była kręta i wymagała od niej gigantycznej cierpliwości. 24-letnia Polka przystępowała do rywalizacji z odległej, 114. pozycji w rankingu WTA, co oznaczało, że swoją obecność w turnieju głównym musiała wyszarpać w trzystopniowych, niezwykle wycieńczających eliminacjach. Warto pamiętać, z jakiego pułapu startowała – w poprzednich miesiącach Maja budowała swoją formę i szukała rytmu meczowego głównie w turniejach niższej rangi, rywalizując w cyklu ITF oraz mniejszych imprezach WTA 125, rzadko mając okazję do bezpośrednich starć z tenisistkami z pierwszej setki globu. Francuska mączka zmieniła jednak wszystko, a pewnie wygrane mecze kwalifikacyjne z Alice Rame, Carole Monnet oraz niezwykle zacięty bój z Suzan Lamens były zaledwie skromnym zwiastunem tego, co miało wydarzyć się na kortach imienia Philippe’a Chatriera.
Dawid kontra Goliat: Jak technika i spryt oszukały surową siłę
To, w jakim stylu leworęczna reprezentantka Polski odprawiała kolejne faworytki w turnieju głównym, wprawiło ekspertów w absolutne osłupienie. Chwalińska nie dysponuje niszczycielską siłą ognia ani atomowym serwisem, dlatego jej najpotężniejszą bronią w Paryżu stała się genialna taktyka i techniczna wszechstronność. Maja dosłownie demolowała psychicznie swoje przeciwniczki, wciągając je w sieć kąśliwych, głębokich slice’ów, bezustannie zmieniając rytm gry i mieszając wysokie, rotowane piłki z wręcz profesorskimi skrótami. Ten unikalny, sprytny styl gry pozwolił jej całkowicie zneutralizować potężną siłę mistrzyni olimpijskiej Qinwen Zheng w pierwszej rundzie (6:4, 6:0), a w kolejnych fazach odprawić z kwitkiem Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry oraz Annę Kalinską. Kropkę nad „i” Polka postawiła w arcytrudnym, półfinałowym boju z Dianą Sznajder, gdzie po raz kolejny wytrzymała wojnę nerwów, wygrywając kluczowe wymiany i triumfując 7:6, 6:4. Przed nią już tylko wielki finał z Mirrą Andriejewą, w którym Maja spróbuje postawić ostatni krok w tej filmowej historii.
Gdzie oglądać finał Roland Garros 2026?
Wielki finał z udziałem Mai Chwalińskiej będzie można oglądać na żywo z polskim komentarzem na antenach Eurosportu, dokładnie na kanale Eurosport 1. Mecz rozpocznie się już o godzinie 15:15. Finał będzie można oglądać również na stronie BETFAN TV!

