Kto spadnie z Serie A 2026/27? Typy i analiza
Serie A 2026/27 przywitała trzech nowych-starych bohaterów zaplecza – Frosinone, Monzę i Venezię, które zastąpiły spadkowiczów Cremonese, Hellas Verona i Pisę. Wszystkie trzy drużyny ruszyły latem w bardzo różnych kierunkach: jedna postawiła na kontynuację, druga na kontrowersyjną zmianę trenera, a trzecia na gruntowną przebudowę składu.
Bukmacherzy Betfan mają na razie wystawione kursy wyłącznie na ostatnie miejsce w tabeli, ale to i tak dobry punkt wyjścia do oceny, kto może mieć najtrudniejszy sezon. Sprawdziliśmy najświeższe informacje transferowe i trenerskie czterech drużyn z najniższymi kursami i wskazujemy, kto naszym zdaniem spadnie na dno tabeli Serie A 2026/27.
Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze Serie A. Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Kursy na ostatnie miejsce w Serie A 2026/27
Najniższy kurs na ostatnie miejsce ma Frosinone Calcio (2.20), przed AC Monza (3.05), US Lecce (6.30) i Venezia FC (9.60). Dla porównania Cagliari wyceniane jest na 14.50, a Parma na 18.50, co pokazuje, że bukmacherzy wyraźnie wskazują na tę czwórkę jako głównych kandydatów do najgorszego miejsca w lidze.
Frosinone Calcio – najniższy kurs w stawce
Frosinone wraca do Serie A po dwuletniej przerwie, awansując z drugiego miejsca w Serie B. Na ławce pozostał Massimiliano Alvini, który prowadzi zespół od lipca 2025 roku i ma kontrakt do 2027 roku – to już czwarty w historii klubu awans do Serie A, ale poprzednie powroty kończyły się zwykle szybkim spadkiem. Latem klub postawił na tanie, ale sensowne wzmocnienia: z Napoli przyszli Hasa i Zerbin, z Genoi Masini, a skład uzupełnili między innymi Cittadini (wypożyczenie z Atalanty), Calvani, Desplanches, Akpoguma, Grillitsch i Schmid. To budżet i jakość kadry wyraźnie odstająca od reszty stawki. Inauguracja z Juventusem na wyjeździe w Turynie to od razu bardzo trudny test, a najniższy kurs na ostatnie miejsce nie jest przypadkiem – to najmniej doświadczony zespół z całej trójki beniaminków, jeśli chodzi o ostatnie lata gry na najwyższym poziomie.
AC Monza – trzeci beniaminek z ryzykownym wyborem trenera
Monza wróciła do Serie A już rok po spadku, wygrywając baraże Serie B po dwumeczowym finale z Catanzaro. Na ławce zasiadł jednak Ivan Jurić, który podpisał kontrakt do 2028 roku, ale jego zatrudnienie wzbudziło spore kontrowersje wśród włoskich kibiców – chorwacki trener ma za sobą serię krótkich, nieudanych epizodów w Hellas Weronie i Torino, a część komentatorów już teraz typuje go na pierwszego trenera, który straci pracę w tym sezonie. Kadrowo klub wzmocnił się między innymi Akinsanmiro sprowadzonym z Interu, a także Foe Ondoą, Mangasem, Varelą i Robinsonem, tracąc przy tym Hernaniego, Ravanellego i Azziego. To zauważalne odświeżenie składu względem poprzedniego pobytu w Serie A, dlatego kurs 3.05 stawia Monzę wyraźnie wyżej niż Frosinone, choć wciąż w gronie głównych kandydatów do najgorszego miejsca w lidze.
US Lecce – stały bywalec dolnej strefy tabeli
W odróżnieniu od pozostałej trójki, Lecce nie jest beniaminkiem – klub utrzymał się w Serie A w poprzednim sezonie, choć przez większość rozgrywek balansował blisko strefy spadkowej. Drużyną nadal kieruje Eusebio Di Francesco, który latem przedłużył kontrakt aż do 2028 roku, co świadczy o zaufaniu klubu do jego pracy. Okienko transferowe było jednak dla Lecce bardzo skromne – jedynym nowym nabytkiem jest Willem Geubbels z Paris FC, a klub stracił za to Francesca Camardę, który wrócił z wypożyczenia do Milanu, oraz Ramadaniego, Marchwińskiego, Salę i bramkarza Fruchtla. Tak wąskie okienko przy jednoczesnych odejściach z linii pomocy może być problemem w długim sezonie, ale ugruntowana pozycja w lidze i stabilność trenerska sprawiają, że kurs 6.30 na ostatnie miejsce nie stawia Lecce w roli głównego faworyta do degradacji.
Venezia – najszybszy powrót, ale kompletnie inny skład
Venezia wraca do Serie A zaledwie rok po spadku, wygrywając Serie B pod wodzą Giovanniego Stroppy, który dostał od klubu bardzo długi, bo obowiązujący aż do 2029 roku kontrakt – to najdłuższa umowa trenerska spośród całej trójki beniaminków i wyraźny sygnał stabilności projektu. Kadrowo Venezia przeszła jednak prawdziwą rewolucję: klub rozstał się z kilkunastoma zawodnikami, a w ich miejsce sprowadził między innymi Bašicia, Helgasona z Lecce, Correię, Bella Kotchapa, Rrahmaniego oraz Sohma i Moreno z Fiorentiny. Tak duża skala zmian oznacza, że drużyna wejdzie w sezon z zespołem zbudowanym praktycznie od nowa, co bywa obosieczne – z jednej strony świeża jakość, z drugiej ryzyko braku zgrania na starcie rozgrywek. Kurs 9.60 na ostatnie miejsce, najwyższy z całej czwórki, odzwierciedla jednak zaufanie bukmacherów do stabilności projektu sportowego klubu, mimo przebudowanej kadry.
Nasz typ na ostatnie miejsce w Serie A 2026/27
Naszym zdaniem ostatnie miejsce w tabeli Serie A 2026/27 zajmie Frosinone Calcio. To zespół z najkrótszą historią gry na najwyższym poziomie z całej trójki beniaminków, najmniej wzmocniony kadrowo latem i skazany na bardzo trudny start terminarza z Juventusem na otwarcie. Historia poprzednich awansów Frosinone pokazuje, że klubowi trudno jest utrzymać się w elicie na dłużej niż jeden sezon, a tym razem budżet transferowy był wyjątkowo skromny w porównaniu z rywalami z dołu tabeli.

