Kto mistrzem Hiszpanii? Typy i analiza 2026/27
Sezon LaLiga 2026/27 rusza z jasnym rozkładem sił u szczytu tabeli, choć lato przyniosło więcej zamieszania niż zwykle. FC Barcelona broni tytułu z Rodrim, nowym motorem środka pola, Real Madryt pod wodzą Jose Mourinho wraca do gry i buduje drużynę na miarę europejskich ambicji, a Atletico Madryt przez całe wakacje żyło dramatem wokół Juliana Alvareza.
Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja kadrowa całej trójki, kto realnie może namieszać w hiszpańskiej ekstraklasie i jaki typ na mistrza Hiszpanii 2026/27 uważamy za najbardziej sensowny.
Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze La Liga. Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Real Madryt – nowy początek z Mourinho na ławce
Do Realu Madryt wrócił Jose Mourinho, który przejął zespół po krótkich i nieudanych epizodach Xabiego Alonso oraz Alvaro Arbeloi. Portugalczyk miał do dyspozycji skład niemal w pełni ukształtowany przed inauguracją sezonu, a klub dokonał przemyślanych wzmocnień. Do drużyny dołączyli Marc Cucurella z Chelsea, Denzel Dumfries z Interu Mediolan jako następca Daniego Carvajala oraz Ibrahima Konate na wolnym transferze z Liverpoolu. Najdroższym nabytkiem lata został młody Yan Diomande, a pomoc wzmocnił też Bernardo Silva, ściągnięty bez odstępnego.
Nowym kapitanem został Federico Valverde, a ofensywę wciąż napędzają Kylian Mbappe, Vinicius Junior oraz Jude Bellingham, wspierani przez Aureliena Tchouameniego i Eduardo Camavingę w środku pola. Klub gra ostrożnie kadrowo – po serii poważnych kontuzji w ostatnich sezonach sztab medyczny bardzo powoli prowadzi powroty Rodrygo i Ferlanda Mendy’ego, którzy do gry wrócą raczej dopiero pod koniec 2026 roku. Mimo to Real wygląda na najbardziej zbalansowaną wersję siebie od kilku lat i wielu ekspertów typuje właśnie Mourinho na trenera zdolnego przełamać hegemonię Barcelony.
FC Barcelona – mistrz broni tytułu, ale traci Lewandowskiego
Barcelona broni tytułu zdobytego pod wodzą Hansiego Flicka, który latem przedłużył kontrakt z klubem do 2028 roku. Największą stratą kadrową jest odejście Roberta Lewandowskiego, który opuścił klub jako wolny zawodnik. Katalończycy odpowiedzieli jednak spektakularnym oknem transferowym – do zespołu trafili Anthony Gordon z Newcastle, Karim Adeyemi z Borussii Dortmund oraz Joao Cancelo. Prawdziwą bombą transferową lata okazał się jednak Rodri. Były zdobywca Złotej Piłki i MVP mundialu ma być w Barcelonie tym, kim wcześniej byli dla klubu Xavi czy Andres Iniesta – liderem środka pola.
Trzon zespołu wciąż tworzą Lamine Yamal, Pedri, Raphinha i Frenkie de Jong, a formacja Flicka oparta o ustawienie z trzema napastnikami ma być jeszcze bardziej ofensywna. Barcelona wciąż jest obrońcą tytułu i pewniakiem bukmacherów – to właśnie ten status, a nie tylko teoretyczna siła składu, sprawia, że kursy na jej zwycięstwo są najniższe w stawce.
Atletico Madryt – Alvarez zostaje, ale bez pełnego zaangażowania
Diego Simeone rozpoczyna już 16. sezon na ławce Atletico, a klub przechodzi przebudowę po odejściu Antoine’a Griezmanna. Latem do Wanda Metropolitano trafili Cristian „Cuti” Romero z Tottenhamu, Ademola Lookman, Kang-in Lee, Alex Grimaldo oraz Morten Hjulmand. Najgłośniejszym tematem okienka pozostaje jednak sytuacja Juliana Alvareza, który otwarcie zadeklarował chęć przenosin do Barcelony i nie krył rozczarowania postawą klubu. Atletico stanowczo odrzuciło jednak wszystkie oferty, a Simeone zapowiedział, że wciąż zamierza budować ofensywę wokół Argentyńczyka. Napastnik nie zagrał w inauguracyjnym meczu z Malagą, co pokazuje, że napięcie między stronami nie zniknęło do końca, mimo oficjalnych deklaracji o pozostaniu w klubie.
Taka sytuacja to poważny znak zapytania dla Atletico – drużyna ma jakościowy skład, ale rozkojarzenie najlepszego napastnika może kosztować punkty w kluczowych momentach sezonu.
Reszta stawki bez realnych szans
Według kursów Betfan na zwycięzcę LaLiga 2026/27 najbliżej podium plasuje się Athletic Bilbao z kursem 12.50, identycznym jak u Atletico Madryt, a za nim Real Betis (42.00) i Villarreal (55.00). To pokazuje, jak wyraźnie hiszpańska liga podzieliła się na wielką trójkę i resztę stawki. Beniaminki – Racing Santander, Deportivo La Coruna i Malaga – notowane są z kursami od 200.00 wzwyż i w praktyce liczą się jedynie w walce o utrzymanie.
Nasz typ na mistrza Hiszpanii 2026/27
Odejście Lewandowskiego to realna luka w ataku Barcelony, a Rodri, choć to gwiazda światowego formatu, potrzebuje czasu na adaptację i ma za sobą sezon z problemami zdrowotnymi. Real Madryt wchodzi w sezon z najbardziej kompletnym i wypoczętym składem od lat, z Mourinho, który potrafi wygrywać kluczowe mecze taktyką i doświadczeniem. Naszym typem na mistrza Hiszpanii 2026/27 jest właśnie Real Madryt.

