Bayern podejmuje Bodo, które kilka miesięcy temu szokowało Europę
Bayern Monachium rozpocznie w czwartek kolejną walkę o triumf w Lidze Mistrzów. Pierwszym rywalem mistrzów Niemiec będzie Bodø/Glimt, które w poprzedniej edycji należało do największych rewelacji rozgrywek.
Zdecydowanym atutem gospodarzy będzie Allianz Arena, gdzie Bayern od lat imponuje wynikami w fazie grupowej i ligowej Champions League. Drużyna Vincenta Kompany’ego przystępuje jednak do spotkania po bezbramkowym remisie z Schalke. Norwegowie są natomiast niepokonani od 18 oficjalnych meczów, a do fazy ligowej przebili się przez kwalifikacje. W poprzednim sezonie pokazali już, że potrafią sprawiać problemy europejskim gigantom, pokonując między innymi Manchester City, Atlético Madryt oraz Inter Mediolan.

Bayern chce natychmiastowej reakcji
Początek sezonu 2026/27 był dla Bayernu bardzo udany. Bawarczycy najpierw pokonali Borussię Dortmund 2:1 w Superpucharze Niemiec, następnie rozbili Stuttgart 5:1 w Bundeslidze, a w Pucharze Niemiec zwyciężyli Osnabrück 4:1.
Pierwsze potknięcie przyszło dopiero w sobotę. Bayern zremisował na wyjeździe z beniaminkiem Schalke 0:0, mimo ogromnej przewagi. Zespół Kompany’ego miał aż 83 procent posiadania piłki, ale po raz pierwszy od lipca 2025 roku zakończył oficjalne spotkanie bez zdobytej bramki.
Manuel Neuer nie traktuje tego jednak jako powodu do niepokoju.
– Trudno mi sobie przypomnieć, kiedy wcześniej nie zdobyliśmy bramki. Mam nadzieję, że był to jednorazowy przypadek – powiedział kapitan Bayernu przed spotkaniem.
Niemiec podkreślił jednocześnie, że kluczowe przeciwko Bodø/Glimt mają być tempo i intensywność, które powinny zmusić Norwegów do długiej pracy bez piłki.
22 inauguracje i 22 zwycięstwa Bayernu
Historia zdecydowanie przemawia za gospodarzami. Od 2003 roku Bayern wygrał pierwszy mecz w każdej ze swoich 22 kolejnych kampanii Ligi Mistrzów. To wyjątkowa seria, którą drużyna Kompany’ego spróbuje przedłużyć w czwartek.
Jeszcze bardziej imponująco wyglądają wyniki na Allianz Arena. Bodø/Glimt zwraca uwagę, że Bayern wygrał 33 z ostatnich 35 domowych spotkań fazy grupowej lub ligowej Champions League. Ostatni raz nie zwyciężył w takim meczu w Monachium w listopadzie 2023 roku, gdy zremisował 0:0 z FC Kopenhaga.
Bayern w poprzedniej edycji dotarł do półfinału Champions League. Dopiero Paris Saint-Germain zatrzymało Bawarczyków – po niezwykle wyrównanym dwumeczu zakończonym wynikiem 6:5 dla paryżan.
Czy tym razem Bayern również zwycięży, czy jednak Bodo sprawi niespodziankę? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Bodø/Glimt nie można lekceważyć
Na papierze różnica potencjału jest ogromna, ale Norwegowie wielokrotnie pokazali już, że nazwisko przeciwnika nie robi na nich większego wrażenia.
W poprzedniej edycji Champions League Bodø/Glimt w swojej debiutanckiej kampanii dotarło aż do 1/8 finału. Po drodze potrafiło pokonać Manchester City i Atlético Madryt, zremisować z Borussią Dortmund, a w fazie play-off wyeliminować Inter Mediolan.
Obecnie drużyna Kjetila Knutsena znajduje się w znakomitej formie. Bodø/Glimt pozostaje niepokonane od 18 oficjalnych spotkań, a ostatnio wygrało na wyjeździe z Fredrikstad 2:1. W kwalifikacjach Champions League Norwegowie wyeliminowali Union Saint-Gilloise, a następnie NEC Nijmegen.
Bayern zwraca również uwagę na europejskie wyniki rywala poza Norwegią. Bodø/Glimt przegrało tylko jeden z ostatnich sześciu wyjazdowych meczów w europejskich pucharach. W tym okresie potrafiło zwyciężać na stadionach Interu i Atlético oraz remisować z Dortmundem.
– Im dokładniej ich analizujesz, tym bardziej widzisz, że wszystko, co robią, ma sens – przyznał Kompany, chwaląc organizację zespołu Knutsena.
Kane, Musiala, Olise i Díaz od pierwszej minuty?
Bayern przystępuje do spotkania niemal w pełnym składzie. Jedynym poważniejszym znakiem zapytania pozostaje Serge Gnabry, który nadal wraca do pełnej dyspozycji po urazie przywodziciela. Kompany zapowiedział jednak, że jego powrót jest już blisko.
W tej sytuacji ofensywa gospodarzy może wyglądać niezwykle mocno. Za plecami Harry’ego Kane’a przewidywani są Michael Olise, Jamal Musiala i Luis Díaz, natomiast w środku pola powinni operować Joshua Kimmich i Aleksandar Pavlović.
Bodø/Glimt ma znacznie większe problemy kadrowe. Do Monachium z powodu kontuzji w ogóle nie polecieli Jostein Gundersen, Håkon Evjen, August Mikkelsen, Magnus Bech Riisnæs oraz Isak Sjong. Klub oficjalnie potwierdził skład 23-osobowej grupy, która udała się do Niemiec.
Przewidywane składy
Bayern:
Neuer – Laimer, Kim Min-jae, Upamecano, Davies – Kimmich, Pavlović – Olise, Musiala, Luis Díaz – Kane.
Bodø/Glimt:
Haikin – Sjøvold, Nielsen, Bjørtuft, Bjørkan – Auklend, Berg, Fet – Blomberg, Helmersen, Hauge.
Największym wyzwaniem dla Norwegów będzie przetrwanie okresów wysokiego pressingu Bayernu i ograniczenie przestrzeni pomiędzy liniami. Kompany dysponuje zawodnikami potrafiącymi atakować zarówno środkiem, jak i skrzydłami, natomiast Bodø/Glimt opiera swoją siłę na organizacji, intensywności oraz odwadze w posiadaniu piłki.
Bayern pozostaje zdecydowanie bardziej doświadczonym zespołem na tym poziomie, ale historia poprzedniej kampanii Norwegów jest wystarczającym ostrzeżeniem przed ich lekceważeniem.
Spotkanie Bayern Monachium – Bodø/Glimt odbędzie się w czwartek 10 września o godzinie 21:00 na Allianz Arena.

