Anglia – DR Kongo. Zapowiedź meczu 1/16 finału MŚ 2026
Anglia bez większych problemów zameldowała się w fazie pucharowej mistrzostw świata, jednak styl prezentowany przez zespół Thomasa Tuchela pozostawia jeszcze sporo do życzenia. W 1/16 finału Trzy Lwy zmierzą się z jedną z największych niespodzianek turnieju – Demokratyczną Republiką Konga, która po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej mundialu.
Spotkanie na Mercedes-Benz Stadium zapowiada się niezwykle interesująco, bo z jednej strony zobaczymy jednego z głównych kandydatów do tytułu, z drugiej ambitną reprezentację, która udowodniła już, że potrafi sprawiać problemy znacznie wyżej notowanym rywalom.
Anglia wygrała grupę, ale nie przekonała
Reprezentacja Anglii wykonała swój podstawowy cel, kończąc rywalizację w Grupie L na pierwszym miejscu. Zespół Thomasa Tuchela nie zachwycał jednak płynnością gry i przez większość fazy grupowej pozostawiał kibicom więcej pytań niż odpowiedzi.
Przed ostatnią kolejką sytuacja Trzech Lwów była komfortowa. Korzystne wyniki pozostałych spotkań sprawiły, że nawet ewentualna porażka z Panamą nie oznaczałaby sensacyjnego odpadnięcia z turnieju. Stawką pozostawało jednak pierwsze miejsce, o które walczyły również Chorwacja i Ghana.
Anglicy po raz kolejny weszli w mecz bardzo ospale. Pierwsza połowa nie przypominała występów drużyny aspirującej do mistrzowskiego tytułu. Dopiero po zmianie stron jakość indywidualna piłkarzy zrobiła różnicę. Najpierw do siatki trafił Harry Kane, który został samodzielnym rekordzistą reprezentacji Anglii pod względem liczby goli zdobytych na mistrzostwach świata, a chwilę później wynik ustalił Jude Bellingham. Zwycięstwo 2:0 przypieczętowało triumf w grupie.
Choć gra Anglików nie była widowiskowa, historia mundiali pokazuje, że perfekcyjny początek turnieju nie jest warunkiem końcowego sukcesu. Tylko cztery reprezentacje w historii zdobyły mistrzostwo świata, wygrywając wszystkie mecze w regulaminowym czasie lub po dogrywce.
Kto okaże się lepszy i awansuje? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
DR Kongo pisze własną historię
Demokratyczna Republika Konga już teraz może mówić o największym sukcesie w dziejach swojej piłki nożnej. Drużyna prowadzona przez Sebastiena Desabre po raz pierwszy awansowała do fazy pucharowej mistrzostw świata.
Kluczowym momentem okazał się mecz z Uzbekistanem. Afrykanie bardzo szybko stracili gola po trafieniu Eldora Szomurodowa i znaleźli się pod ścianą. W drugiej połowie pokazali jednak ogromny charakter. Dwukrotnie do siatki trafił Yoane Wissa, a pomiędzy jego golami bramkę zdobył także Fiston Mayele. Wygrana 3:1 zapewniła reprezentacji cenne trzy punkty.
Leopards zakończyli fazę grupową z dorobkiem czterech punktów i najlepszym bilansem spośród wszystkich drużyn, które zajęły trzecie miejsca. Dzięki temu znaleźli się w gronie 32 najlepszych zespołów turnieju.
To ogromny kontrast względem ich jedynego wcześniejszego występu na mundialu. W 1974 roku, jeszcze jako Zair, przegrali wszystkie trzy mecze grupowe i pożegnali się z turniejem bez punktów.
Kane i Wissa największymi atutami obu reprezentacji
Największą siłą Anglii pozostaje ofensywa. Harry Kane ponownie pokazuje, dlaczego od lat należy do światowej czołówki napastników. Trafienie przeciwko Panamie nie tylko pomogło drużynie wygrać grupę, ale również pozwoliło kapitanowi pobić kolejny rekord.
Napastnik Bayernu Monachium ma już trzy gole zdobyte w fazach pucharowych mistrzostw świata. Teraz jego celem jest zbliżenie się do dorobku Gary’ego Linekera, który pozostaje jednym z najbardziej skutecznych Anglików w historii mundiali.
Ogromne znaczenie dla ofensywy mogą mieć również Bukayo Saka oraz Marcus Rashford, którzy są gotowi do powrotu do wyjściowego składu. Po stronie Demokratycznej Republiki Konga największą gwiazdą jest Yoane Wissa. Napastnik imponuje skutecznością podczas mundialu. Zdobył już dwie bramki, czyli więcej niż przez cały sezon 2025/26 w Premier League.
Coraz mocniej o miejsce w podstawowym składzie walczy także Fiston Mayele. Gol zdobyty przeciwko Uzbekistanowi może sprawić, że szkoleniowiec postawi właśnie na niego od pierwszej minuty, choć doświadczenie Cedrica Bakambu nadal pozostaje niezwykle cenne.
Anglia vs DR Kongo. Bonus na mecz
W środę o 18:00 będziemy świadkami starcia Dawida z Goliatem! Anglia zagra z Demokratyczną Republiką Konga w 1/16 finału mistrzostw świata! Zgarnij 10 zł za każdą minutę bez straconego gola DRK!
Tylko dla nowych graczy BETFAN ma specjalną okazję! Płacimy 10 zł we freebecie za każdą minutę bez straconego gola Demokratycznej Republiki Konga w meczu z Anglią! Łącznie możesz zgarnąć nawet 450 zł freebetu! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu! 
Jak skorzystać z promocji 10 zł za każdą minutę bez straconego gola Demokratycznej Republiki Konga?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 25 zł
- Postaw swój pierwszy kupon SOLO lub AKO za DOKŁADNIE 25 zł zawierający zdarzenie lub zdarzenia z meczu Anglia – Demokratyczna Republika Kongo W TYM MIEJSCU
- Całkowity kurs kuponu musi wynieść min. 2.00. Możesz skorzystać z Betbuildera. Cały kupon musi zostać rozliczony do 02.07, godz. 08:00
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Bez względu na wynik Twojego kuponu, 02.07 dostaniesz freebet o wartości 10 zł za każdą minutę bez straconego gola DR Konga! Graj i wygrywaj razem z nami!
Problemy kadrowe Anglii, spokój w obozie DR Kongo
Thomas Tuchel przed pierwszym meczem fazy pucharowej musi zmierzyć się z problemami w defensywie. Najwięcej dyskusji wywołuje prawa strona obrony.
Po kontuzji kostki z gry wypadł Jarell Quansah, który dołączył do leczącego uraz Reece’a Jamesa. Choć niemiecki selekcjoner liczy, że zawodnik Bayeru Leverkusen wróci do pełni zdrowia w najbliższych dniach, spotkanie z DR Kongo najprawdopodobniej rozpocznie Djed Spence.
Znacznie spokojniejsza atmosfera panuje w afrykańskim zespole. Sebastien Desabre nie zgłasza żadnych problemów zdrowotnych swoich zawodników i może skupić się wyłącznie na wyborze optymalnego ustawienia.
Wiele wskazuje na to, że selekcjoner wróci do systemu z trzema środkowymi obrońcami, który dobrze funkcjonował przeciwko Portugalii i Kolumbii. Oznaczałoby to miejsce w składzie dla Steve’a Kapuadiego kosztem bardziej ofensywnie usposobionego Briana Cipengi.
Liczby przed meczem Anglia – DR Kongo
Statystyki wyraźnie przemawiają na korzyść reprezentacji Anglii, choć kilka danych pokazuje, że DR Kongo nie zamierza być jedynie tłem dla faworyta.
Najważniejsze liczby przed spotkaniem:
- Anglia wygrała Grupę L i pozostała niepokonana.
- Trzy Lwy wygrały 10 z pierwszych 11 spotkań pod wodzą Thomasa Tuchela, notując jeden remis.
- Harry Kane został najskuteczniejszym strzelcem Anglii w historii mistrzostw świata.
- DR Kongo po raz pierwszy awansowało do fazy pucharowej mundialu.
- Afrykańska reprezentacja zdobyła cztery punkty i była najlepszą drużyną spośród zespołów z trzecich miejsc.
- Yoane Wissa zdobył już dwa gole na mundialu, poprawiając swój dorobek bramkowy z całego sezonu ligowego.
- Ostatni występ DR Kongo (jako Zair) na mistrzostwach świata miał miejsce w 1974 roku i zakończył się trzema porażkami.
Na papierze zdecydowanym faworytem pozostaje Anglia. Indywidualna jakość zawodników, większe doświadczenie w meczach o wysoką stawkę oraz szerokość kadry przemawiają za zespołem Thomasa Tuchela. Demokratyczna Republika Konga udowodniła jednak w fazie grupowej, że potrafi odwracać losy spotkań i nie boi się rywalizacji z wyżej notowanymi przeciwnikami. Jeśli Anglicy ponownie rozpoczną mecz zbyt zachowawczo, afrykańska sensacja turnieju może wykorzystać każdą chwilę słabości i sprawić, że walka o awans do 1/8 finału będzie znacznie bardziej emocjonująca, niż wielu ekspertów przewiduje.

