Lazio przywozi punkt z Rosji. Obudzili się za późno

Lazio wyruszyło do Rosji bez najlepszego strzelca, Ciro Immobile. Podejmowali oni pozostający po dwóch meczach bez punktów Zenit. Rosyjska drużyna podzieliła się punktami z zawodnikami włoskiego klubu.

DETERMINACJA POPŁACA

Od pierwszego gwizdka widać było większe zaangażowanie po stronie gospodarzy. Ekipa z Rosji naciskała Lazio i w 33. minucie przyniosło to upragniony skutek. Po świetnej akcji drużyny z Petersburga premierowe trafienie w Lidze Mistrzów zaliczył reprezentant Rosji, Aleksandr Erokhin. W odpowiedzi włoska drużyna stworzyła kilka akcji, jednak do przerwy nie udało się odpowiedzieć golem. Druga odsłona rozpoczęła się na korzyść Zenitu, a w 62. minucie Mostovoy mógł zaliczyć wejście smoka – tuż po zameldowaniu się na murawie nieznacznie pomylił się i piłka minęła bramkę Reiny o centymetry.

CAICEDO DAJE REMIS

Im bliżej końca meczu, tym lepiej prezentowali się goście. Lazio doczekało się wyrównania w 82. minucie, a gola na 1:1 strzelił Caicedo. Zenit mógł błyskawicznie odpowiedzieć i przez chwilę wydawało się, że może zostać podyktowana „jedenastka” dla rosyjskiej drużyny, jednak powtórka pokazała, że Kuzyayev nie trafił w piłkę. W doliczonym czasie gry błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Milinković-Savić, a sytuację wykorzystali gracze z Petersburga. Niestety przedwczesna była radość gospodarzy – arbiter odgwizdał spalonego. Chwilę później przenieśliśmy się do pola karnego Rosjan, ale Lazio nie zdołało już przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.

Mimo drugiego remisu z rzędu ekipa grająca w Serie A pozostaje na pierwszym miejscu w grupie. Wkrótce swoje spotkanie rozpoczyna jednak Borussia Dortmund, która odwiedzi Belgię, a ich rywalem będzie Club Brugge. Każda z drużyn w przypadku zwycięstwa ma szansę objąć fotel lidera.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.