Z kim zagra USA w 1/16 finału na Mundialu 2026?
Wielkie piłkarskie święto w USA, Kanadzie i Meksyku nabiera zawrotnego tempa. Po raz pierwszy w historii w mistrzostwach świata oglądamy aż 48 reprezentacji, co wymusiło rewolucję w drabince turniejowej. Klasyczną fazę pucharową poprzedza teraz dodatkowy krok – runda 1/16 finału, w której margines błędu wynosi okrągłe zero.
Kibice w Stanach Zjednoczonych mają ogromne powody do dumy, choć ostatnie mecze grupowe kosztowały ich sporo nerwów. Reprezentacja USA zrealizowała swój plan maksimum, wygrywając zmagania w grupie D, co zapewniło im rozstawienie i teoretycznie łatwiejszą ścieżkę. Najważniejsze pytanie, które zadawali sobie Amerykanie, brzmiało: Z kim zagra USA w 1/16 finału na mundialu? Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Rywal z Europy na drodze współgospodarzy
Znamy już oficjalną odpowiedź na to pytanie. Jako zwycięzcy grupy D, Amerykanie w pierwszej rundzie fazy pucharowej zmierzą się z nieprzewidywalną drużyną Bośni i Hercegowiny, która awansowała z trzeciego miejsca w grupie B.
Wielki hit z udziałem współgospodarzy turnieju zostanie rozegrany na San Francisco Bay Area Stadium w Santa Clara. Pojedynek ten zapowiada się pasjonująco ze względu na zderzenie dwóch skrajnie różnych kultur piłkarskich:
- USA opierają swoją grę na niesamowitej intensywności, atletyzmie oraz kreatywności zawodników grających w czołowych europejskich klubach, takich jak Christian Pulisic czy Weston McKennie. Podopieczni Mauricio Pochettino udowodnili swoją siłę, pewnie pokonując Paragwaj (4:1) oraz Australię (2:0).
- Bośnia i Hercegowina to zespół niezwykle charakterny, łączący bałkańską fantazję z żelazną defensywą. Choć turniej zaczęli od porażki ze Szwajcarią i remisu z Kanadą, to decydujące zwycięstwo 3:1 nad Katarem zapewniło im historyczny awans. Liderem drużyny pozostaje legendarny, doświadczony snajper Edin Džeko.
Cel: 1/8 finału przed własną publicznością
Nowy format rozgrywek oznacza, że droga do strefy medalowej stała się bardziej wycieńczająca. Dla Amerykanów starcie z Bośniakami będzie kluczowym testem w drodze po upragniony sukces na własnej ziemi.
Presja ze strony lokalnych kibiców jest ogromna, ale to właśnie doping tysięcy fanów w Santa Clara ma być dwunastym zawodnikiem drużyny USA. Wygrany tego meczu awansuje do 1/8 finału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą kolejnego pojedynku rozgrywanego w Seattle.

