Chelsea z drugą porażką. „Wilki” rzutem na taśmę

Chelsea dobrze weszło z mecz z Wolverhampton, jednak w drugiej połowy dali się znokautować rywalom. Druga porażka z rzędu może przesunąć ich w najgorszym wypadku nawet na środek tabeli.

GIROUD TRAFIA, CHELSEA PRZEGRYWA

Po porażce z Evertonem Chelsea miało okazję zrehabilitować się w meczu z Wolverhampton. Choć „Wilki” nigdy nie są łatwym rywalem, ich ostatnia dyspozycja pozwalała londyńczykom pozytywnie myśleć o rezultacie spotkania. Pierwsza połowa wyglądała jednak dość blado w wykonaniu „The Blues” – najlepszą okazję zmarnował Kurt Zouma, trafiając w poprzeczkę, a Rui Patricio nie musiał przez 45 minut ani razu interweniować. Dopiero po przerwie goście zaczęli realizować planowany scenariusz, a w 49. minucie prowadzenie swojemu zespołowi dał Olivier Giroud. Później jednak do głosu doszli gospodarze, którzy coraz śmielej zapędzali się w okolice pola karnego przeciwników. W 66. minucie doszło do wyrównania, a autorem trafienia był Daniel Podence. Portugalczykowi pomógł rykoszet, przez który Eduoard Mendy nie zdołał już skutecznie obronić strzału. Obie drużyny miały jeszcze swoje sytuacje, ale wszystko wskazywało na to, że wynik utrzyma się do końca. W doliczonym czasie gry świetną akcją popisali się gracze „Wilków”, a piłkę w siatce umieścił Pedro Neto, dając swojemu zespołowi trzy punkty.

CIASNO NA SZCZYCIE

Druga z rzędu porażka Chelsea nie napawa ekipy z Londynu optymizmem. Aktualnie znajdują się oni na piątym miejscu w tabeli, mając rozegrane nawet o 3 mecze więcej, niż niektóre zespoły za ich plecami. Jeśli sąsiedzi z tabeli wygrają swoje spotkania, podopieczni Franka Lamparda mogą znaleźć się mniej więcej na środku stawki. Rywalizacja w Premier League jest bardzo zacięta, a każda strata punktów jest odczuwalna dla zespołu. W następnej kolejce „The Blues” podejmą na własnym obiekcie West Ham.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.