Włochy chcą odbudować kadrę. Na początek czeka ich potężny rywal

    Gabriel Stach

    25 września 2026

    Włochy i Belgii rozpoczną w piątek rywalizację w Lidze Narodów 2026/27, a spotkanie na Stadio Olimpico będzie czymś więcej niż tylko walką o pierwsze punkty. Italia wraca do gry po ogromnym rozczarowaniu związanym z brakiem awansu na mistrzostwa świata i rozpoczyna drugą kadencję Roberto Manciniego.

    Włochy

    Nowy rozdział otwierają również Czerwone Diabły prowadzone przez Marka van Bommela. W grupie znajdują się ponadto Francja i Turcja, dlatego każde potknięcie może mieć poważne konsekwencje. W Rzymie nie zabraknie wielkich nazwisk, ale szczególnie interesujące będzie zderzenie dwóch reprezentacji znajdujących się obecnie na różnych etapach przebudowy. Kurs 10.0 na wygraną Polski z Bośnią

    Włochy rozpoczynają drugą erę Manciniego

    Piątkowy wieczór będzie miał dla reprezentacji Włoch symboliczne znaczenie. Roberto Mancini ponownie przejął drużynę narodową, którą w 2021 roku doprowadził do mistrzostwa Europy. Jego pierwszym zadaniem będzie odbudowanie zespołu po kolejnym wielkim rozczarowaniu – Azzurri trzeci raz z rzędu nie zagrają na mundialu.

    Mancini nie ukrywa, że chce ponownie zbliżyć Włochów do europejskiej czołówki. – Mamy nadzieję dotrzeć do finału. Dobra gra i wyniki są najlepszym lekarstwem – mówił przed spotkaniem selekcjoner.

    Skala przebudowy jest duża. Mancini powołał aż 34 zawodników, w tym dziewięciu potencjalnych debiutantów. Wśród nowych twarzy znaleźli się między innymi Michael Kayode, Daniele Ghilardi, Alessandro Romano, Sebastiano Esposito czy Mohamed Alì Zoma.

    Pewniakiem pozostaje Gianluigi Donnarumma. 27-letni bramkarz Manchesteru City ma już 83 występy w reprezentacji i zachował kapitańską opaskę.

    Problemy Manciniego w defensywie

    Włosi nie rozpoczną jednak nowego etapu w optymalnym zestawieniu. Alessandro Bastoni jest zawieszony, natomiast Federico Dimarco i Bryan Cristante wypadli z kadry z powodu urazów.

    Włoskie media przewidują ustawienie 4-3-3. Pod nieobecność Bastoniego defensywę mogą stworzyć Michael Kayode, Gianluca Mancini, Giorgio Scalvini i Riccardo Calafiori.

    Szczególnie ciekawie wygląda rywalizacja w ataku. Mateo Retegui nie otrzymał powołania, dlatego o miejsce w jedenastce walczą między innymi Moise Kean, Gianluca Scamacca oraz bracia Sebastiano i Francesco Pio Esposito. Ten ostatni rozpoczął reprezentacyjną karierę bardzo obiecująco – zdobył już pięć bramek w dziewięciu występach dla Italii. Czy wpłynie to na liczbę bramek? Sprawdźcie i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Obie drużyny strzelą gola: Tak
    Kurs 1.60
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Belgia również zaczyna od nowa

    Zmiana nastąpiła również na ławce reprezentacji Belgii. Mark van Bommel rozpoczyna pracę z Czerwonymi Diabłami, mając do dyspozycji interesujące połączenie doświadczonych liderów oraz młodszych zawodników.

    Największą gwiazdą drugiej linii pozostaje Kevin De Bruyne. Pomocnik Napoli znalazł się w kadrze razem z Yourim Tielemansiem, Romeo Lavią, Nicolasem Raskinem, Hansem Vanakenem i Mandelą Keitą. W ofensywie Van Bommel może natomiast korzystać między innymi z Romelu Lukaku, Charlesa De Ketelaere, Loïsa Opendy i Dodi Lukebakio.

    Belgowie również mają problemy kadrowe. Leandro Trossard nie zagra z powodu urazu. Według najnowszych informacji poza kadrą znaleźli się również kontuzjowani Amadou Onana i Jérémy Doku.

    De Bruyne i Lukaku największym zagrożeniem

    Właśnie współpraca De Bruyne z Lukaku może być jednym z najważniejszych elementów belgijskiego planu na spotkanie w Rzymie. Doświadczony pomocnik może operować za napastnikiem, podczas gdy ustawieni szerzej zawodnicy mają zapewniać Belgom szybkość podczas przejścia do ataku.

    Dla przebudowywanej włoskiej defensywy będzie to bardzo poważny sprawdzian, szczególnie że Mancini musi zestawić linię obronną bez Bastoniego i Dimarco.

    Włosi mogą odpowiedzieć jakością drugiej linii. Nicolò Barella i Sandro Tonali pozostają jej najważniejszymi postaciami, a jednym z najciekawszych wyborów selekcjonera może być Alessandro Romano. Młody pomocnik Cagliari znalazł się w gronie dziewięciu debiutantów powołanych przez Manciniego.

    Ważny początek w bardzo mocnej grupie

    Włochy i Belgia znalazły się w grupie A1 razem z Francją oraz Turcją. Dla Italii będzie to początek niezwykle intensywnego okresu – w ciągu zaledwie 11 dni Azzurri rozegrają cztery spotkania. Po Belgii zmierzą się na wyjeździe z Turcją i Francją, a następnie ponownie podejmą Turków, tym razem w Bolonii.

    Spotkanie będzie miało również wymiar historyczny. Włochy rozegrają 900. mecz w historii reprezentacji, a przed pierwszym gwizdkiem na Stadio Olimpico uczczona zostanie pamięć Sandro Mazzoli i Franco Baresiego.

    Dla obu reprezentacji będzie to przede wszystkim pierwszy poważny test nowych projektów. Mancini chce odbudować Italię po mundialowej katastrofie, Van Bommel rozpoczyna natomiast własną przebudowę belgijskiej reprezentacji. A przy obecności Francji i Turcji w tej samej grupie punkty zdobyte już na inaugurację mogą okazać się wyjątkowo cenne.

    Przewidywany skład Włoch:

    Donnarumma – Kayode, Mancini, Scalvini, Calafiori – Barella, Tonali, Romano – Zaniolo, Pio Esposito, Raspadori.

    Przewidywany skład Belgii:

    Lammens – Castagne, De Winter, Theate, De Cuyper – Tielemans, Lavia – Lukebakio, De Bruyne, Godts – Lukaku.

    Początek spotkania Włochy – Belgia w piątek, 25 września o godzinie 20:45 na Stadio Olimpico w Rzymie. Mecz poprowadzi niemiecki arbiter Daniel Siebert.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy