Urban zapowiada zmiany i ostrzega przed lekceważeniem rywala

    Gabriel Stach

    17 listopada 2025

    Reprezentacja Polski zakończy eliminacje mistrzostw świata wyjazdowym meczem z Maltą. Choć „Biało-Czerwoni” mają już pewne baraże, Jan Urban zapowiada zmiany w składzie i apeluje o pełną koncentrację.

    Polska Malta

    Selekcjoner podkreśla, że w piłce nie ma spotkań, które można wygrać „na stojąco”, a starcie w St. Julians ma być kolejnym testem rozwoju i stabilizacji jego drużyny.

    Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze piłkarskie. Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    Urban zapowiada zmiany na Maltę. „Dziś nikogo nie ogra się na stojąco”

    Reprezentacja Polski w poniedziałek o 20:45 rozegra ostatni mecz fazy grupowej eliminacji mistrzostw świata. Rywalem będzie Malta, która po sensacyjnej wygranej 1:0 z Finlandią przyjęła Polaków w zupełnie innych nastrojach niż przed starciem z Holandią. Choć „Biało-Czerwoni” nie mają już szans na bezpośredni awans, cel jest jasny: solidne zakończenie zmagań, kontrola emocjonalna i kolejny krok w budowaniu drużyny, która ma być gotowa na baraże w marcu.

    Jan Urban po raz kolejny podkreślił coś, co stało się już jego znakiem rozpoznawczym — twarde stąpanie po ziemi i konsekwencję w podejściu mentalnym.

    – Dziś nikogo nie ogra się na stojąco. Chciałbym, żebyśmy wygrali i po meczu rozmawiali o drużynie, która grała dobrze w piłkę – powiedział selekcjoner na konferencji prasowej.

    Choć rywal wydaje się słabszy, Urban przestrzega przed lekceważeniem. O niedawnych przykładach przypominał aż trzy razy, a najświeższym jest remis Danii z Białorusią, który skomplikował Duńczykom drogę do mundialu.

    – Potknięć jest mnóstwo. Rozluźnisz się, a przykra niespodzianka przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie – dodał.

    Zmiany będą. „Stabilizacja to nie 13, ale 23 zawodników”

    Urban oficjalnie potwierdził, że w składzie na Maltę pojawi się kilka roszad. Nie wynikają one jednak wyłącznie z kalkulacji kartkowych, choć faktem jest, że zagrożeni pauzą są Piotr Zieliński, Jan Ziółkowski i Nicola Zalewski.

    – Oczywiście, że będą zmiany. Czasami z powodu kartek, innym razem kontuzji, a czasem dlatego, że ktoś puka do reprezentacji i czeka na swoją szansę. Stabilizacja nie znaczy jedenastu czy trzynastu zawodników. To grupa około dwudziestu piłkarzy – zauważył selekcjoner.

    To spójna logika, którą Urban powtarza od początku pracy: reprezentacja ma być systemem, a nie zestawieniem kilku „pewniaków” i rezerwy.

    – Gdy brakuje nam filara, jak Jana Bednarka, ktoś inny musi wejść i zrobić swoje. I robi. Stąd rośnie grupa ludzi, którzy wiedzą, że drużyna nie ucierpi, jeśli wypadnie jeden zawodnik – kontynuował Jan Urban.

    Mentalność ponad wszystko. Test koncentracji

    Od pierwszego dnia pracy Urban kładzie ogromny nacisk na mentalne przygotowanie zespołu. Powtarza, że najgroźniejszym przeciwnikiem w takich meczach nie jest rywal, ale własne rozluźnienie. Przed meczem z Maltą nie ukrywał, że to właśnie koncentracja będzie kluczowym elementem.

    – Jeśli na boisko wychodzi się rozluźnionym, a później okazuje się, że rywal jest mocniejszy, często bywa za późno na reakcję – przypominał trener.

    To nie jest przypadkowa refleksja. Urban traktuje Maltę jako idealny sprawdzian tego, czy kadra – pewna baraży i bez presji wyniku – potrafi utrzymać poziom skupienia znany z meczu z Holandią.

    – Będę zadowolony, jeśli oprócz wyniku, odpowiednio podejdziemy do spotkania. Bez zakładania, że zwycięstwo samo spadnie nam z nieba – zauważył trener.

    Malta żyje euforią. „Nigdy nie przestawaj marzyć”

    Polacy przylecieli na Maltę w zupełnie innych warunkach niż przed starciem z Holandią. 25 stopni, słoneczna pogoda, hotel przy plaży w St. Julians i wolne w pierwszej części niedzieli – to zupełnie inny klimat niż listopadowa, deszczowa Warszawa.

    Co ciekawe, w St. Julians wieczorami życie tętni, a reprezentanci cieszyli się zaskakującą anonimowością mimo wielu polskich turystów. Kadra spacerowała w małych grupach, co również świadczy o większym luzie, ale i organizacyjnym spokoju wokół drużyny.

    Podczas ich treningu polscy kibice pojawili się pod stadionem Ta’Qali, dopingując zza bramy – to sytuacja rzadko spotykana w ostatnich latach, gdy reprezentacja częściej zawodziła, niż mobilizowała fanów.

    Malta z kolei po zwycięstwie nad Finlandią przeżywa euforię, której symbolem stało się… hasło WiFi na stadionie: „Nigdy nie przestawaj marzyć”. Selekcjoner gospodarzy, Emilio de Leo, zapowiada cierpienie i kontrataki, ale też wiarę, że Malta doczeka się szans – dokładnie tak, jak w Helsinkach.

    Daj się zaprosić i zagraj z nami mecze piłkarskie. Jeżeli nie masz jeszcze konta w BETFAN, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    Urban o przyszłości kadry: „Nie wiem, gdzie jest sufit tego zespołu”

    Na konferencjach Urban chętnie wraca do kwestii rozwoju drużyny. Choć powtarza, że w reprezentacji trudno o rewolucję – bo brak „meczów o nic” – jednocześnie nie ukrywa, że proces budowy zespołu idzie w dobrym kierunku.

    – Trudno powiedzieć, gdzie jest sufit. Cieszę się, że drużyna się rozwija i z meczu na mecz wygląda coraz lepiej – stwierdził Urban.

    Jego zdaniem kluczowym etapem była pierwsza selekcja na wrześniowe zgrupowanie i ustalenie szerokiej grupy. Późniejsze zmiany wynikały głównie z kontuzji i kartek, ale trzon został utrzymany. To fundament, na którym Urban próbuje zbudować stabilność – zarówno w grze, jak i w relacjach wewnątrz drużyny.

    Co z Grosickim? „Setny mecz prędzej czy później przyjdzie”

    Jednym z tematów pojawiających się regularnie w okolicach kadry jest setne spotkanie Kamila Grosickiego. Urban został o to zapytany i nie krył, że decyzja zależy od kontekstu meczu.

    – Nie wiem, czy Kamil zagra. Mecz z Holandią był „pod niego”, bo wiedzieliśmy, że będziemy bronić i będzie dużo miejsca za linią obrony. Teraz kontekst jest inny. Ale setny mecz prędzej czy później rozegra – stwierdził selekcjoner.

    Dodał też, że Grosicki nadal jest powoływany za poziom piłkarski, a nie tylko za rolę w szatni.

    Głos z szatni. Kiwior: „Jeśli zrealizujemy założenia, będziemy mieć pełną kontrolę”

    Jakub Kiwior, jeden z bohaterów meczu z Holandią, podkreślał, że zespół jest dobrze przygotowany mentalnie.

    – Teraz wszystko zależy od nas. Jeśli odpowiednio podejdziemy do meczu, powinniśmy mieć pełną kontrolę – zauważył obrońca FC Porto.

    Kiwior zauważył też, że regularna gra portugalskim klubie pozwala mu czuć się pewniej, a styl gry Porto – oparty na posiadaniu piłki – może być bardzo pomocny w starciu z Maltą.

    – Przeciwko Malcie także chcemy długo utrzymywać się przy piłcedodał.

    Kulisy meczu. Zgranie mimo zmian

    Mimo planowanych rotacji Kiwior uspokajał, że defensywa nie powinna ucierpieć.

    – Czasem gramy w innym zestawieniu, ale dobrze się znamy i szybko łapiemy zgranie. Ostatni mecz to pokazałpodkreślił Jakub Kiwior.

    To obserwacja powtarzająca się w wielu wypowiedziach zawodników od momentu, gdy Urban objął kadrę — rywalizacja jest silna, ale atmosfera i wzajemne zrozumienie stoją na wysokim poziomie.

    Ostatni test przed barażami

    Starcie z Maltą może nie zadecyduje o losach eliminacji, ale dla reprezentacji Jana Urbana stanowi coś więcej niż tylko formalność. To spotkanie, w którym selekcjoner będzie chciał zobaczyć, czy jego drużyna potrafi utrzymać intensywność, koncentrację i organizację gry także w starciu z zespołem teoretycznie słabszym. Urban wie, że prawdziwą miarą dojrzałości nie jest remis z Holandią, ale umiejętność profesjonalnego podejścia do meczów takich jak ten. To także ostatnia okazja, by sprawdzić nowych zawodników i przetestować ustawienia przed barażowym półfinałem. Polacy jadą na Maltę w roli faworyta, ale również z przekonaniem, że prawdziwy sprawdzian charakteru polega na tym, by wygrać tam, gdzie wszyscy oczekują zwycięstwa. Jeśli „Biało-Czerwoni” wyjdą mentalnie gotowi, a plan Urbana zostanie zrealizowany, zespół nie tylko dopisze kolejne trzy punkty, ale przede wszystkim potwierdzi, że dojrzewa we właściwym kierunku.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy