Tunezja – Holandia. Bramki gwarantowane? Analiza starcia
Holandia stanie przed szansą zapewnienia sobie pierwszego miejsca w grupie F podczas ostatniej kolejki fazy grupowej mistrzostw świata 2026. Podopieczni Ronalda Koemana zmierzą się z Tunezją, która po dwóch dotkliwych porażkach straciła już matematyczne szanse na awans do fazy pucharowej.
Dla Oranje stawką jest utrzymanie pozycji lidera i korzystniejsze rozstawienie w dalszej części turnieju, natomiast dla Tunezyjczyków pozostaje walka o honor oraz pozostawienie po sobie lepszego wrażenia po wyjątkowo nieudanej kampanii.
Holandia imponuje skutecznością i ofensywną siłą
Po emocjonującym remisie 2:2 z Japonią, Holendrzy odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. W starciu ze Szwecją zaprezentowali jedną z najbardziej efektownych ofensyw turnieju, odnosząc przekonujące zwycięstwo 5:1.
Jednym z największych bohaterów spotkania został Brian Brobbey. Napastnik, który niespodziewanie znalazł się w wyjściowym składzie, zdobył dwa gole i zapisał się w historii jako dopiero drugi Holender, który zanotował dublet podczas swojego debiutu na mistrzostwach świata. Jego fizyczność, ruchliwość i skuteczność dały drużynie Koemana nowy wymiar w ataku.
Imponująco wyglądają również statystyki całego zespołu. Holandia zdobyła siedem bramek przy zaledwie dwudziestu oddanych strzałach, osiągając skuteczność wykończenia akcji na poziomie 35 procent. To najlepszy wynik Oranje na mundialu od czasu prowadzenia szczegółowych statystyk ofensywnych.
Na uwagę zasługuje także Cody Gakpo, który już teraz ma na koncie pięć trafień w fazie grupowej turnieju. Takim dorobkiem może pochwalić się jedynie wąskie grono legend holenderskiej piłki, a skrzydłowy ponownie wyrasta na jednego z liderów zespołu.
Dodatkowym atutem pozostaje Denzel Dumfries. Prawy wahadłowy nie tylko zapewnia ogromną energię w ofensywie, ale również regularnie kreuje sytuacje kolegom. W meczu ze Szwecją zanotował dwie asysty, a jego współpraca z Brobbeyem wygląda coraz lepiej z każdym kolejnym występem.
Tunezja przeżywa jeden z najtrudniejszych mundiali w historii
Po przeciwnej stronie znajduje się reprezentacja Tunezji, która może mówić o ogromnym rozczarowaniu. Drużyna z Afryki rozpoczęła turniej od bolesnej porażki 1:5 ze Szwecją, a następnie została rozbita przez Japonię aż 0:4.
Skala problemów okazała się na tyle duża, że federacja zdecydowała się na zmianę selekcjonera już w trakcie mistrzostw świata. Miejsce Sabriego Lamouchiego zajął doświadczony Hervé Renard, jednak jego debiut nie przyniósł oczekiwanego przełomu.
W starciu z Japonią Tunezyjczycy nie oddali ani jednego celnego strzału, a ich wskaźnik oczekiwanych goli wyniósł zaledwie 0,05 xG. Statystyki doskonale oddają skalę ofensywnej bezradności zespołu, który nie potrafił stworzyć realnego zagrożenia pod bramką rywali.
Biorąc pod uwagę te „smaczki”, przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz. Zapraszamy!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Co więcej, Tunezja znalazła się w niechlubnym gronie reprezentacji przegrywających dwa kolejne mecze mundialowe różnicą co najmniej czterech bramek. Wcześniej podobny los spotkał jedynie Grecję, Koreę Południową oraz Boliwię.
Choć awans jest już poza zasięgiem, ostatni mecz grupowy pozostaje szansą na poprawę nastrojów i zakończenie turnieju z większą godnością.
Historia i kadry przemawiają za Oranje
W obozie Tunezji można spodziewać się zmian personalnych. Hervé Renard prawdopodobnie postawi na bardziej kreatywne rozwiązania w środku pola, a większą rolę mogą odegrać kapitan Ellyes Skhiri oraz Hannibal Mejbri. Szczególnie ten drugi był jednym z nielicznych zawodników, którzy starali się kreować grę przeciwko Japonii.
Holandia nie ma natomiast powodów do przeprowadzania rewolucji. Ronald Koeman może pozwolić sobie na niewielkie rotacje, ale trzon zespołu powinien pozostać bez zmian. Wysoka forma ofensywy sprawia, że Oranje będą chcieli jak najszybciej przejąć kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi.
Również historia bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść europejskiej reprezentacji. Choć oba zespoły nigdy wcześniej nie mierzyły się ze sobą na mistrzostwach świata, Holendrzy pozostają niepokonani w trzech dotychczasowych meczach towarzyskich przeciwko Tunezji. Co ciekawe, ostatnie dwa pojedynki zakończyły się remisami, a jeden z nich zapisał się w pamięci kibiców dzięki trafieniu samego Ronalda Koemana.
Patrząc na aktualną formę obu drużyn, trudno wskazać scenariusz, w którym Holandia miałaby stracić punkty. Oranje prezentują jedną z najskuteczniejszych ofensyw turnieju, podczas gdy Tunezja przeżywa poważny kryzys sportowy. Wszystko wskazuje na to, że lider grupy F jest na dobrej drodze do przypieczętowania pierwszego miejsca i wejścia do fazy pucharowej w roli jednego z najgroźniejszych zespołów mistrzostw.

