Trzęsienie ziemi w NBA! LeBron James przechodzi do Philadelphia 76ers

    Tomasz Dmytruszyński

    25 lipca 2026

    Wiemy już gdzie zagra LeBron James! To już oficjalne i absolutnie przełomowe wieści z za oceanu! Jeden z najwybitniejszych koszykarzy w historii dyscypliny, 41-letni LeBron James, zmienia barwy klubowe. Jak poinformował niezawodny insider ESPN, Shams Charania, „King James” podjął ostateczną decyzję dotyczącą swojej przyszłości i po ośmiu latach spędzonych w Los Angeles Lakers przenosi się na Wschodnie Wybrzeże, by dołączyć do Philadelphia 76ers. To decyzja, która w ułamku sekundy wywróciła układ sił w całej lidze NBA i rozpaliła wyobraźnię kibiców w Miastach Braterskiej Miłości!

    lebron-james

    Decyzja czterokrotnego mistrza NBA kończy wielotygodniową sagę transferową, w której w grze o podpis legendy znajdowały się także m.in. Cleveland Cavaliers, Miami Heat oraz Golden State Warriors. LeBron postanowił jednak postawić na projekt budowany w Filadelfii, łącząc siły z absolutnymi gwiazdami ligi w walce o swój piąty pierścień mistrzowski.

    Szczegóły kontraktu: Dwa lata i walka o najwyższe cele

    Z ustaleń Shams Charanii wynika, że LeBron James uzgodnił z Philadelphia 76ers warunki dwuletniego kontraktu opiewającego na kwotę 8 milionów dolarów, w którym zawarto opcję zawodnika (player option) na drugi rok umowy.

    Dla Jamesa, który w grudniu ukończy 42 lata i przystąpi do swojego historycznego, 24. sezonu na parkietach NBA, zarobki nie były jednak kluczowym czynnikiem. Po zakończeniu poprzedniego sezonu w barwach Lakers legendarny skrzydłowy rozważał nawet zakończenie sportowej kariery, co przyznał w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych zaraz po ogłoszeniu decyzji:

    „Myślałem, że to już koniec, kiedy zakończył się sezon… Ale wciąż chcę się poświęcać. Wciąż chcę pracować, harować i rywalizować. Wciąż chcę czuć to niesamowite uczucie, jakie daje zdobycie mistrzostwa świata. Wierzę, że mogę pomóc Philadelphia 76ers stać się drużyną mistrzowską i jestem niesamowicie podekscytowany na myśl o nowej podróży!” – napisał LeBron James, żegnając się jednocześnie z kibicami w Los Angeles, Miami i Ohio.

    Super-team w Filadelfii: Embiid, Brown, Maxey i LeBron!

    Przejście Jamesa do 76ers czyni z tej drużyny jednego z głównych faworytów do wzniesienia pucharu Larry’ego O’Briena w sezonie 2026/2027. Włodarze z Filadelfii przeprowadzili kapitalne okienko transferowe. Przypomnijmy, że wcześniej tego lata Sixers pozyskali w głośnej wymianie z Boston Celtics 5-krotnego uczestnika Meczów Gwiazd, Jaylena Browna (oddając za niego Paula George’a i wybory w draftach).

    W składzie wyjściowym 76ers LeBron James stworzy niesamowity konstelacyjny kwintet razem z:

    • Joelem Embiidem (byłym MVP ligi i kolegą LeBrona z reprezentacji USA),
    • Jaylenem Brownem (sprowadzonym z Bostonu),
    • Tyrese Maxeyem (jednym z najbardziej dynamicznych obrońców młodego pokolenia),
    • VJ Edgecombe’em (młodym, piekielnie utalentowanym obwodowym).

    Obecność Jamesa w roli głównego kreatora gry ma znacząco odciążyć Embiida oraz Maxeya, dając drużynie niespotykaną dotąd głębię taktyczną oraz mistrzowskie doświadczenie w decydujących momentach play-offów.

    Koniec 8-letniej ery w Los Angeles Lakers

    Odejście LeBrona definitywnie zamyka niezwykle bogaty rozdział w historii Los Angeles Lakers. James dołączył do ekipy z Miasta Aniołów w 2018 roku i poprowadził ich do mistrzostwa NBA w 2020 roku w „bańce” w Orlando, zdobywając wówczas statuetkę MVP Finałów.

    Dla władz Jeziorowców to sygnał do całkowitego otwarcia nowego rozdziału. Organizacja z Los Angeles koncentruje teraz swoje działania wokół Luki Dončicia oraz Austina Reavesa, budując długofalową przyszłość bez swojej dotychczasowej ikony.

    Co to oznacza dla układu sił w NBA?

    Transfer LeBrona Jamesa do Philadelphia 76ers to ruch, który natychmiast zmienia hierarchię w Konferencji Wschodniej. W obliczu przebudowy w Bostonie oraz zmian w innych czołowych klubach, Sixers zyskali wszystkie niezbędne argumenty, by po raz pierwszy od dekad zdominować rozgrywki na Wschodzie.

    Czy 41-letni „Król” zdoła poprowadzić Filadelfię do upragnionego tytułu i przypieczętować swój status największego koszykarza w historii? Pierwsze odpowiedzi poznamy już podczas nadchodzącego sezonu NBA!

    Autor tekstu

    Tomasz Dmytruszyński

    Ogromny fan piłki angielskiej i niespełniony koszykarz. W Premier League od 2015 roku sympatyzuje z West Hamem, a w NBA od zawsze za Houston Rockets. W sporcie poza piłką nożną i koszykówką jestem na bieżąco także z KSW, UFC, F1 oraz należę do nielicznego w Posce grona fanów NFL. Na sport.befan.pl piszę od początku istnienia portalu.

    Najnowsze wpisy