Tottenham deklasuje United. W tle kontrowersje

Tottenham na długo nie zapomni tego wieczoru. We wczorajszym spotkaniu na Old Trafford rozbili oni Manchester United 6:1.

FALSTART I POWRÓT

Kto spóźnił się na początek spotkania, może żałować. Już pierwsza akcja gospodarzy zakończyła się podyktowaniem rzutu karnego, który skutecznie wykorzystał Fernandes, a „Czerwone Diabły” wyszły na prowadzenie. Nie cieszyli się jednak zbyt długo – po 2 minutach „Koguty” wyrównały, a strzelcem gola na 1:1 był Ndombele. W 7. minucie Tottenham wyszedł na prowadzenie. Kolejną bramkę w tym sezonie zdobył Son, a świetną, inteligentną asystą popisał się Kane. Współpraca tego duetu jest każdemu dobrze znana – później Koreańczyk odwzajemnił się i wyłożył napastnikowi gości piłkę, a ten podwyższył prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Son zdążył skompletować dublet, a do szatni zawodnicy United schodzili z czterema straconymi bramkami. Przy wyniku 2:1 doszło do sporej kontrowersji – sędzia pokazał Martialowi czerwoną kartkę po spięciu z Lamelą, który wcześniej sprowokował podopiecznego Solskjaera. Najprawdopodobniej sam Mourinho był zawiedziony postawą Argentyńczyka, bo w drugiej odsłonie na boisku zastąpił go Lucas Moura. Kolejne 45 minut było dalszym pokazem dominacji „Kogutów”. Swoją bramkę dołożył Aurier, a w 79. minucie wynik spotkania ustalił Kane, trafiając z „jedenastki”. Po przerwie po raz kolejny sędzia główny nie popisał się swoją decyzją, gdyż czerwoną kartkę – tym razem bezsprzecznie – powinien obejrzeć Luke Shaw. Nie miało to już jednak większego znaczenia dla rezultatu końcowego.

TOTTENHAM WRACA NA DOBRE TORY

Swoim występem Tottenham podtrzymał serię meczów bez porażki. Choć istotnie część tej passy stanowią starcia pucharowe z dużo słabszymi zespołami, Jose Mourinho może być zadowolony ze swoich podopiecznych. Na tle United wypadli oni rewelacyjnie, popisali się niesamowitą skutecznością i stworzyli wiele udanych akcji. Zadania nie utrudniała im także defensywa „Czerwonych Diabłów”, raz po raz dopuszczając się błędów.

Tottenham wskoczył na 6. lokatę w tabeli Premier League, a Manchester United plasuje się obecnie na niskiej, 16. pozycji. Gospodarze wczorajszego starcia w najbliższym meczu zawalczą o punkty na wyjeździe z Newcastle, a „Koguty” podejmą u siebie West Ham.

ZAREJESTRUJ SIĘ W BETFAN!

Zostaw komentarz

promocje-betfan