Hiszpania tylko remisuje ze Szwajcarią. Fatalny wieczór Ramosa

Hiszpania mogła wygrać ten mecz, jednak finalnie doszło do podziału punktami. Szwajcarzy mogą mówić o dużym szczęściu, bo aż dwa rzuty karne zmarnował Sergio Ramos.

HISZPANIA MUSIAŁA ODRABIAĆ STRATY

„To już nie ta sama Hiszpania”, powtarzają media. Choć w tym spotkaniu mimo wszystko goście uchodzili za faworytów, rzeczywistość zweryfikowała ich zamiary. Od pierwszej minuty przejęli inicjatywę, ale w 26. minucie na prowadzenie wyszli Szwajcarzy po świetnym uderzeniu Remo Freulera. Mogli oni szybko podwyższyć wynik, lecz po strzale ze stałego fragmentu gry Ricardo Rodrigueza świetnie interweniował Unai Simon. Do przerwy gospodarze utrzymali korzystny wynik, a tuż po przerwie Hiszpania miała doskonałą okazję do wyrównania. Arbiter spotkania odgwizdał rzut karny po interwencji ręką Rodrigueza. Do piłki podszedł – jak by się mogło do tej pory wydawać – specjalista od „jedenastek”, Sergio Ramos.

RAMOS NIE BĘDZIE DOBRZE WSPOMINAĆ REKORDOWEGO MECZU

Dla stopera Realu Madryt był to już 177. mecz w kadrze – żaden zawodnik w Europie nie może pochwalić się taką liczbą występów reprezentacyjnych. Niestety mecz przypieczętowujący rekord Ramosa skończył się fatalnie zarówno dla niego, jak i całego zespołu – zmarnował on pierwszego karnego, a później pomylił się również przy drugiej próbie z wapna w 80. minucie, kiedy to sędzia zareagował na brutalny faul Nico Elvediego. Tuż przed zakończeniem spotkania na 1:1 strzelił Gerard Moreno, jednak nie polepszyło to nastrojów gości. Hiszpania będzie musiała walczyć o awans do kolejnego etapu Ligi Narodów w ostatnim meczu z Niemcami, a Ramos może pluć sobie w brodę po zmarnowaniu dwóch doskonałych okazji na bramkę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.